Pierwsze jazdy

BMW X3 – Dwa kroki naprzód | PIERWSZA JAZDA

Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze – BMW postanowiło ostro uderzyć w segment średnich SUV-ów. Jak? Trzecie wcielenie modelu X3 uzbrojono w rozwiązania zapożyczone żywcem z Serii 5. A te, jak zapewne pamiętacie, trafiły tam z Serii 7.

Taki “łańcuch” nikogo nie dziwi – od zawsze technologie z większych aut z opóźnieniem trafiały do mniejszych. Tutaj jednak to opóźnienie jest znikome – nowa “piątka” trafiła na rynek raptem rok temu. X3 więc – wyposażone w cały szereg elektronicznych i mechanicznych udogodnień – ma spore szanse na pozycję lidera w swoim segmencie.

Stary schemat, nowa realizacja

Jeśli postawicie obok siebie wszystkie wcielenia BMW X3 to z pewnością zauważycie, że łączy je jedna rzecz – charakterystyczna linia boczna. Stała się ona wyróżnikiem tego modelu. Nic więc dziwnego, że styliści zachowali go w niezmienionej formie, otaczając to wszystko elementami zgodnymi z aktualnym językiem stylistycznym marki. Co to oznacza? Przede wszystkim masywne nerki, zgrabne przetłoczenia oraz heksagonalne motywy pojawiające się w wielu miejscach – począwszy od kształtu LED-ów w światłach przednich, przez formę świateł przeciwmgłowych aż po drobne dodatki, które podkreślają charakter nowego X3.

BMW X3 nieco urosło. Względem poprzedniej generacji przybyło mu 59 milimetrów w długości, 16 milimetrów w szerokości i 15 mm wysokości. Dodatkowe 54 milimetry znalazły się także w rozstawie osi, dzięki czemu “średni” SUV BMW jest nie tylko przestronniejszy, ale także zyskał lepsze proporcje.

Oczywiście nabywcy mają szeroką możliwość indywidualizacji swojego samochodu – do wyboru jest kilka wersji (“bazowe” X3, Advantage, xLine, Luxury Line oraz oczywiście M Sport). Każda z nich posiada szereg unikalnych cech, które pozwalają na dopasowanie tego modelu do własnego gustu. Gdzie są te różnice? Przykładowo w M Sporcie zyskujemy charakterystyczne sportowe zderaki oraz większe felgi. Luxury Line wyróżnia się z kolei morzem chromu oraz eleganckim wzorem kół. xLine stawia zaś na nieco bardziej “terenowy” charakter.

Wnętrze to ponownie zabawa w “kopiuj-skaluj-wklej”, czyli powielono tutaj wiele schematów z większych modeli. Jednym z głównych wyróżników X3-ki jest nieco inna pokrywa schowka za lewarkiem skrzyni biegów oraz brak cyfrowego panelu klimatyzacji (na szczęście, klasyczne przyciski są wygodniejsze w obsłudze). Całość może i nie chwyta za serce, ale za to cieszy porządnym spasowaniem, dobrym wykończeniem oraz – przede wszystkim – wzorową ergonomią. Oczywiście nie zabrakło tutaj kilku smaczków. Przykładowo boczne listwy ozdobne zwieńczone są charakterystycznym “iksem”, czyli symbolem tej serii.

Zadziwiająco dobrze wypada również komfort oraz ilość przestrzeni. Podczas jazd testowych miałem okazję sprawdzić fotele komfortowe jak i sportowe. Jedne i drugie robią doskonałe wrażenie – te pierwsze przypadną do gustu osobom, które wygodę stawiają na pierwszym miejscu. Mają one nieco słabsze podparcie boczne, ale rekompensują to szerokim zakresem regulacji lędźwiowej. Sportowe siedziska pozwalają na “zaciśnięcie” boczków, co z pewnością spodoba się tym, którzy lubią nieco poszaleć w zakrętach (a tym autem można to robić z czystym sumieniem).

Z tyłu również wygospodarowano bardzo dużo miejsca. Tutaj widać te dodatkowe centymetry w rozstawie osi. Przy fotelu kierowcy ustawionym “pod siebie” (czyli pod osobę o wzroście wynoszącym 185 cm) miałem w zupełności wystarczającą ilość przestrzeni na kolana – długa trasa nie byłaby tutaj żadnym problemem.

Kufer mieści od 550 do 1660 litrów – czyli o około 50 litrów więcej niż poprzednik. Ma przy tym bardzo ustawne kształty, co pozwala na łatwe “upakowanie” wielu przedmiotów. Cieszy także kanapa dzielona w proporcjach 40:20:40. Pod podłogą ulokowano mały schowek na rzadziej używane przedmioty. Sama podłoga unoszona jest na siłowniku, dzięki czemu nie trzeba szukać haczyków lub “przytrzymywać” jej ręką. A skoro o haczykach mowa – to takowych oczywiście nie brakuje.

“Computer love”

Tytuł utworu kultowego zespołu Kraftwerk z 1981 roku doskonale pasuje do opisu prowadzenia nowego BMW X3. Model ten – zgodnie z ostatnimi trendami u bawarskiego producenta – został mocno “skomputeryzowany”. Nie oznacza to, że jest źle – nic z tych rzeczy. Nowe X3 jest po prostu bardzo specyficzne – po kilku dłuższych chwilach kierowca bez problemu “dogada się” z układem kierowniczym. Podczas jazd testowych miałem okazję jeździć topową wersją, która budzi sporo emocji. Mowa oczywiście o odmianie M40i, wyposażonej w 3-litrową rzędową szóstkę generującą 360 koni mechanicznych.

“Baby M” zaskakuje już od wciśnięcia przycisku startera. Silnik budzi się do życia z groźnym pomrukiem oraz przyjemnymi strzałami z wydechu. W pierwszej chwili można zapomnieć, że mamy do czynienia z SUV-em. Zresztą uczucie to jest potęgowane w trakcie jazdy – elektrycznie wspomagany układ kierowniczy ma dość krótkie przełożenie (jest ono zmienne w zależności od trybu). W trybie Sport auto staje się zwinne niczym nieco większy hothatch. Siła wspomagania jest ograniczona, zaś samo prowadzenie staje się przyjemnie “gęste”, a każdy ruch rąk jest momentalnie zamieniany w ruch auta. Doskonały rozkład mas (50:50) oraz świetnie zestrojony napęd xDrive (delikatnie faworyzujący tylną oś) sprawia, że X3-ką można się także nieźle zabawić.

W trybie Comfort z kolei auto nieco się “uspokaja”, eksponując swój SUV-owy charakter. Zawieszenie staje się zdecydowanie bardziej miękkie. Co ciekawe model ten dobrze radzi sobie także na bardzo słabych drogach oraz na leśnych duktach. Podczas jazd testowych miałem okazję pokonać kilka kilometrów kiepską szutrówką prowadzącą przez las, pełną dziur, wyrw oraz leżących gałęzi. Nawet w takich warunkach X3 M40i radziło sobie bardzo dobrze. Duża w tym także zasługa nieco mniejszych felg – testowy egzemplarz został wyposażony w “zimowe” 19-ki, obute w opony o wyższym profilu. Można więc powiedzieć, że BMW udało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, łącząc ze sobą swego rodzaju skrajności.

Osiągi to zupełnie inna bajka. Pierwsza setka pojawia się na zegarach w jedyne 4,8 sekundy, zaś prędkość maksymalna to 250 km/h. Kolejne wartości pojawiają się na zegarach w zastraszającym tempie – pomiędzy setką a dwusetką przy maksymalnie wciśniętym pedale gazu mija zaledwie kilkanaście sekund. Wszystko to dzieje się w przyjemnym akompaniamencie serwowanym głównie przez wydech, z bardzo dyskretną pomocą głośników (cóż, takie czasy).

“Computer love” tyczy się także elektronicznych asystentów oraz dodatków, które mają wspomagać kierowcę. Te przeniesiono wprost z Serii 5. Znajdziemy tutaj między innymi tempomat z trybem utrzymywania pasa ruchu (kierowca musi jedynie trzymać rękę na kierownicy), system kamer 360 stopni z wizualizacją samochodu czy też sterowanie za pomocą gestów. Na pokładzie pojawiło się również najnowsze wcielenie systemu iDrive, z 10,25-calowym ekranem dotykowym. Na liście wyposażenia dodatkowego znajdziemy również inteligentny kluczyk, przez wielu nazywany żartobliwie smartfonem. Posiada on dotykowy ekran, zaś z jego poziomu możemy sprawdzić stan auta, zasięg lub – będą w zasięgu – włączyć klimatyzację lub ogrzewanie.

Takie czasy

Nowe BMW X3 pokazuje, że Bawarczycy nieco zmienili kierunek rozwoju marki. Sport wciąż jest ważny, ale pierwsze skrzypce gra wysoki komfort oraz nowoczesne technologie. Nic dziwnego – takie są aktualnie oczekiwania rynku i to właśnie oferuje BMW. Osobiście muszę przyznać, że X3, pomimo dość krótkiego obcowania, sprawiło mi znacznie więcej przyjemności niż większa Seria 5 (z tym samym silnikiem, lecz w nieco bardziej cywilnym wydaniu, posiadającym o 20 koni mechanicznych mniej). X3-ka cieszy “zwartością” oraz niezwykłą stabilnością. Wyciszenie? Wzorowe – nawet przy prędkościach autostradowych w kabinie panuje przyjemna cisza. SUV doskonały? Kto wie.

SILNIK/WERSJAX3AdvantagexLineLuxury LineM Sport
xDrive 20i188 000 zł192 400 zł208 200 zł214 300 zł217 700 zł
xDrive 30i-219 900 zł235 700 zł241 800 zł245 200 zł
xDrive 20d199 100 zł203 500 zł219 300 zł225 400 zł228 800 zł
xDrive 30d-270 700 zł295 900 zł295 900 zł299 800 zł
X3 M40i314 900 zł----

Cennik nowe BMW X3 otwiera kwota 188 000 zł. Za te pieniądze dostaniemy bazową wersję ze 184-konnym silnikiem benzynowym. Jesteście ciekawi na ile wyceniono testowany egzemplarz? Jego ceny startują z poziomu 314 900 zł, zaś ten egzemplarz wymaga wyłożenia blisko 370 000 zł.

Podobne artykuły



  • Adam Gieras

    W ogóle mi wygląd tego auta nic nie robi. Pozostaję obojętny.

  • Emil Gontar

    “pomiędzy setką a dwusetką przy maksymalnie wciśniętym pedale gazu mija zaledwie kilkadziesiąt sekund” – to chyba drobna pomyłka? Biorąc pod uwagę moc i wielkość, auto powinno rozpędzić się do 200 km/h w około 20 sekund.