Ponad 148 milionów złotych na trzech zdjęciach. Cristiano Ronaldo pokazał kawałek swojego garażu

Cristiano Ronaldo pokazał kawałek swojego garażu. Tak, wartość raptem kilku widocznych samochodów sięga 150 milionów złotych.

Jak dobrze wiecie sezon ogórkowy jest w pełni. W sierpniu w zasadzie nic ciekawego nie dzieje się w świecie motoryzacji, więc aby Was trochę zabawić, sięgamy po klimaty czysto "pudelkowe". Wybaczcie, może przynajmniej przeczytacie to sobie do kawy. Dzisiaj naszym bohaterem będzie Cristiano Ronaldo i jego garaż, który po raz pierwszy oficjalnie pokazał na Instagramie.

Na fotografiach widać raptem 10 samochodów. Nie są to jednak po prostu drogie supersamochody z aktualnych katalogów Ferrari, Bugatti czy McLarena. Większość z nich powstała w krótkich seriach, a niektóre trafiały wyłącznie do starannie wyselekcjonowanych klientów.

Według szacunków opartych na aktualnych wartościach rynkowych pokazana dziesiątka może być warta około 150 milionów złotych. Co więcej, to tylko fragment całego garażu Ronaldo. Jego kolekcja ma liczyć ponad 40 samochodów - ale te są poukrywane w różnych czeluściach świata.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć post Ronaldo na Instagramie

Cristiano Ronaldo pokazał samochody warte nawet 150 milionów złotych

No dobrze, to co tam stoi w jego garażu? Ronaldo ma między innymi trzy Bugatti, dwa Ferrari z serii Icona, McLarena Speedtaila i Mercedesa-AMG One.

W przypadku takich aut ustalenie jednej konkretnej wartości nie jest łatwe. Ceny katalogowe szybko przestają mieć znaczenie, gdy samochód powstaje w liczbie kilkudziesięciu albo kilkuset egzemplarzy. Liczą się przebieg, konfiguracja, historia konkretnego egzemplarza i przede wszystkim kwoty osiągane podczas prywatnych transakcji oraz aukcji. Najlepszym przykładem jest Bugatti Centodieci.

Białe Bugatti Centodieci jest prawdopodobnie najcenniejszym samochodem widocznym na zdjęciach. Model zadebiutował w 2019 roku i był współczesnym hołdem dla Bugatti EB110. Producent stworzył tylko 10 egzemplarzy.

Cristiano Ronaldo samochody

Punktem wyjścia był Chiron. Centodieci korzysta z 8-litrowego silnika W16 z czterema turbosprężarkami, który rozwija 1600 KM. Do setki przyspiesza w 2,4 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 380 km/h.

Już w momencie premiery był to samochód za kilkadziesiąt milionów złotych, ale rynek kolekcjonerski zrobił swoje. W 2025 roku RM Sotheby's wystawiło jeden z egzemplarzy z szacunkową wartością odpowiadającą około 43-64 milionom złotych.

A pan Cristiano Ronaldo ma trzy Bugatti

Obok stoją Bugatti Chiron oraz Veyron 16.4 Grand Sport Vitesse. Pierwszy oferuje 1500 KM, drugi 1200 KM. Szczególnie Veyron w odmianie Grand Sport Vitesse jest już pełnoprawnym samochodem kolekcjonerskim, a jego wartość wyraźnie wzrosła względem czasów, gdy był po prostu używanym hipersamochodem.

Są też dwa unikalne Ferrari z serii Icona

Ferrari Monza SP1 powstała dla klientów, dla których zwykłe Ferrari to zdecydowanie za mało. Jednoosobowy speedster należy do rodziny Icona i korzysta z wolnossącego silnika V12. Nie ma klasycznej przedniej szyby, a całe nadwozie zaprojektowano jako współczesną interpretację wyścigowych barchett Ferrari z lat 50.

Jeszcze ciekawszym samochodem z punktu widzenia kolekcjonerskiego może być stojąca obok Ferrari Daytona SP3. Powstało tylko 599 egzemplarzy tego modelu. Za plecami kierowcy pracuje wolnossące V12 o pojemności 6,5 litra i mocy 840 KM. Samochód należy do tej samej rodziny Icona, ale w przeciwieństwie do Monzy oferuje zamknięte nadwozie i układ z silnikiem umieszczonym centralnie.

Ciekawostka - Ferrari samo wybierało klientów, którzy otrzymywali możliwość ich zakupu. Posiadanie dwóch modeli Icona dobrze pokazuje więc pozycję Ronaldo wśród klientów marki z Maranello.

Ferrari Purosangue wygląda tutaj niemal zwyczajnie, no ale czymś trzeba jeździć do Biedronki

To dość absurdalne stwierdzenie w przypadku samochodu z wolnossącym V12 o mocy 725 KM, ale Ferrari Purosangue rzeczywiście jest jednym z mniej egzotycznych aut stojących w tym garażu.

Purosangue pozostaje modelem produkowanym seryjnie i można zamówić nowy egzemplarz. Przy Centodieci, Monzie SP1 czy Speedtailu jego wartość na poziomie kilku milionów złotych nie robi już takiego wrażenia.

Na zdjęciach widać również samochód, który wygląda na Ferrari 599 GTB Fiorano. Mówimy tutaj o jednym z ostatnich klasycznych gran turismo Ferrari z wolnossącym V12 umieszczonym z przodu, o bardzo "analogowym" charakterze. Sześciolitrowa jednostka rozwija 620 KM. Wartość konkretnego samochodu bardzo mocno zależy jednak od wersji i specyfikacji.

McLaren Speedtail jest jednym ze 106 egzemplarzy

Kolejny samochód w garażu Ronaldo powstał w liczbie zaledwie 106 sztuk. Nie jest to liczba przypadkowa. Dokładnie tyle egzemplarzy McLarena F1 wyprodukowano w latach 90. McLaren Speedtail nawiązuje do niego również układem wnętrza. Kierowca siedzi centralnie, a dwa pozostałe fotele znajdują się po jego bokach i są lekko cofnięte.

Hybrydowy układ napędowy rozwija 1070 KM, a samochód może osiągnąć 403 km/h. Speedtail nie został jednak zaprojektowany jako bezkompromisowa maszyna torowa. Miał być ekstremalnie szybkim i jednocześnie luksusowym gran turismo. Do zabaw na torze Ronaldo ma stojącego obok McLarena Sennę.

Senna powstała w liczbie 500 egzemplarzy. Jej 4-litrowe V8 generuje 800 KM, ale suche dane nie były tutaj najważniejsze. Konstrukcję podporządkowano aerodynamice, niskiej masie i osiągom na torze.

Ronaldo ma też "drogowy" bolid F1. Mercedes-AMG One zamyka tę dziesiątkę. I też jest wart miliony

Gdyby Mercedes-AMG One stał w przeciętnej kolekcji supersamochodów, prawdopodobnie byłby jej największą gwiazdą. Tutaj musi dzielić garaż między innymi z Centodieci, Speedtailem i Daytoną SP3.

Cristiano Ronaldo samochody

Mercedes stworzył tylko 275 egzemplarzy. Największą atrakcją jest układ napędowy wykorzystujący rozwiązania opracowane na potrzeby Formuły 1. Centralnym elementem jest turbodoładowany silnik V6 o pojemności zaledwie 1,6 litra, współpracujący z czterema jednostkami elektrycznymi. Cały układ generuje 1063 KM.

AMG One jest też rekordzistą Nurburgringu wśród seryjnych samochodów drogowych. Maro Engel przejechał Nordschleife w czasie 6:29,090 minuty.