Poznajcie Sears XDH-1. To elektryczny Fiat zbudowany na zlecenie domu towarowego

Tyle lat człowiek żyje i wciąż dowiaduje się czegoś nowego. Na przykład tego, że istniał Sears XDH-1, elektryczny Fiat z USA, zbudowany w 1977 roku.

Tu się teoretycznie nic nie zgadza. Zleceniodawcą była korporacja Sears, Roebuck and Company, znana jako dom towarowy Sears. Popularne miejsce zakupów w USA, również wysyłkowych. Auto zbudowała irlandzko-amerykańska firma Globe-Union (obecnie Johnson Controls). Sears XDH-1 był przy tym Fiatem 128 Coupe. Poznajmy tę historię nieco bliżej.

Sears XDH-1 był w gruncie rzeczy reklamą i showcarem

Auto powstało tak naprawdę ze zlecenia trzech firm. O dwóch już wspomniałem, ale trzecią jest DieHard. Wbrew pozorom nie pojawi się tutaj grany przez Bruce'a Willisa bohater w przepoconej koszulce bez rękawów. DieHard to amerykański producent baterii i akumulatorów.

I z okazji dziesięciolecia firmy na rynku, postanowiono stworzyć taką reklamówkę - samochód elektryczny. Miał on zareklamować między innymi uniwersalność akumulatorów marki.

Z jakiegoś powodu do budowy auta wzięto Fiata. Był to model 128 Coupe, w którym lekko przebudowano przód.

W samochodzie znalazło się 20 eksperymentalnych baterii do łodzi, które napędzały silnik... z samolotu. Sears XDH-1 był bowiem napędzany 29-konną jednostką, która w czasie drugiej wojny światowej służyła jako starter silnika spalinowego w samolocie.

Sears XDH-1

Akumulatory zapakowano do bagażnika oraz na miejscu tylnej kanapy, więc stał się dwumiejscowy. Jednocześnie wciąż napędzane były przednie koła. Jeśli chodzi o osiągi, to XDH-1 osiągał maksymalnie 70 mil na godzinę (112 km/h) i był w stanie przejechać między 60, a 90 mil (ok. 100 - 150 km) przy prędkości 80 km/h. Ładowanie trwało ponoć 6 godzin z gniazdka o napięciu 220V.

Co ciekawe, Sears XDH-1 dość ambitnie był wykorzystywany do promocji. Stał się na przykład pierwszym autem elektrycznym, które wzięło udział w wyścigu Pikes Peak. Słynny górski odcinek pokonało w 32 minuty. Zwycięzca z tego samego roku zrobił to w 12. Ale co reklama, to reklama. Auto jeździło też na 1/4 mili oraz na torze. Wszystko po to by pokazać, że "elektryk też może". Albo raczej, że baterie DieHard sobie radzą.

Auto wciąż istnieje, i można je oglądać w miejscowości Talladega w Alabamie, w International Motorsports Hall of Fame.