MeganE, z wielkim E. Renault pokazało swojego nowego elektryka

Teoretycznie wciąż nosi maskowanie, ale tak naprawdę jest już niemal produkcyjnym wcieleniem. Oto Renault MeganE z wielkim E - czyli nowy elektryk z Francji.

Po prostu MeganE. Pamiętajcie o tej wielkiej literze na końcu - to ona definiuje charakter tego auta. Francuzi postanowili pozostać przy popularnej nazwie w tym niezwykle ważnym samochodzie. Będzie on bowiem rywalizować w kluczowym segmencie elektrycznych kompaktów i stanie do walki z Volkswagenem ID.3 i jego bliźniakami, KIĄ EV6 i IONIQ-iem 5.

Renault MeganE wyjeżdża na testy na drogach publicznych

Francuska marka postanowiła w ciekawy sposób podejść do finalnej fazy testów tego samochodu. Podobnie jak inni producenci, na przykład Polestar, Renault wypuszcza niemal gotowe auto. Maskowanie jest tutaj bardzo dyskretne i bardziej wyróżnia auto z tłumu, niż ukrywa jego cechy. Możemy więc po raz pierwszy ocenić wygląd tego modelu.

MeganE Renault

A sylwetka jest tutaj bardzo przystępna. Ciekawe i charakterystyczne dla marki detale połączono z nieco podniesioną bryłą, nawiązującą do crossoverów. Można jednak śmiało powiedzieć, że jest to klasyczny kompakt z krwi i kości, a raczej z blachy i kabli. Dedykowana platforma pozwoliła na idealne wpasowanie baterii, maksymalne rozciągnięcie rozstawu osi i uzyskanie ogromnej kabiny. To wróży dobrze na przyszłość, gdyż te cechy bedą tutaj kluczowe.

Renault MeganE wyjedzie z zakładów marki w Douai. 30 zamaskowanych aut wyposażonych jest w baterię o pojemności 60 kWh i możliwość ładowania z mocą do 160 kW. To nie są powalające wartości, ale na pewno nie zawiodą. Warto przypomnieć, że Francuzi mają ogromne doświadczenie w kwestii elektryków, które pozyskali przez lata budowy przebojowego Zoe. Dystrybucja energii jest kluczowym zagadnieniem, które ma pozwolić na uzyskanie zasięgu sięgającego 450 kilometrów.

Tempo, w którym powstało MeganE, jest wręcz porażające

Pierwsza zapowiedź tego auta została przedstawiona jesienią ubiegłego roku. Już wtedy Renault miało gotowe "muły testowe", które wypuszczono na drogi chwilę później. Teraz trzeba już tylko wdrożyć ostatnie szlify, aby przygotować auto do rynkowego debiutu. Ten będzie miał miejsce jesienią. Auto szybko trafi do salonów, a marka cały czas trzyma na muszce Volkswagena. Czy uderzenie w model ID.3 będzie skuteczne? Teraz ciężko jest to ocenić, ale bez wątpienia Niemcy czują już na szyi oddech swoich kolegów z Francji.