Renault Niagara to praktyczny pickup z przedziwnymi genami. To akurat plus
Renault Niagara wchodzi na rynek. Francuzi stworzyli dużego pickupa, który ma łączyć użytkowy charakter z komfortem znanym z SUV-ów. Brzmi to ciekawie? Zobaczcie co oferuje ten model...
Renault Niagara debiutuje w produkcyjnej wersji. To duży pickup, który wyróżnia się nie tylko stylistyką. Francuzi chcą połączyć w nim możliwości użytkowego samochodu z rozwiązaniami stosowanymi w nowych SUV-ach marki.
Paradoksalnie punktem wyjścia jest prosta architektura, która ma przede wszystkim gwarantować niską cenę. Jest to pierwszy od czasów Alaskana model, który wchodzi w segment pickupów. Tu warto przypomnieć, że Alaskan był bliźniakiem Nissana Navary.
Renault Niagara ma blisko 5 metrów długości. Rozciągnięto je do absolutnego maksimum
W wersji z napędem na cztery koła Renault Niagara mierzy 4940 mm długości. Odmiana 4x2 jest nieco krótsza i ma 4910 mm. Wysokość w obu przypadkach wynosi 1720 mm.
Proporcje pozostają typowe dla pickupa, ale projektanci starali się wizualnie połączyć kabinę ze skrzynią ładunkową. Pomaga w tym charakterystyczny tylny słupek, w którym ukryto klamki drugiej pary drzwi. Do wyboru będą 17- i 18-calowe felgi.
Przód zdominowała wysoko poprowadzona maska oraz duży czarny grill. Zamiast klasycznego logo pojawił się na nim napis RENAULT z pikselowym chromowanym wykończeniem. Standardem są też światła LED z własną sygnaturą świetlną.
Dolne partie nadwozia zabezpieczają czarne osłony, zaś z przodu pojawiła się dodatkowa płyta ochronna. Z kolei na tylnej klapie nazwę Niagara wytłoczono bezpośrednio w blasze.

Francuzi nie zapomnieli, że pickup musi być przede wszystkim praktyczny
Skrzynia ładunkowa może zostać wyposażona w dodatkowe pałąki. Nie są one wyłącznie elementem stylistycznym, gdyż pozwalają również zabezpieczać większe przedmioty. Na dachu znalazły się także relingi - to akurat praktyczny dodatek.
Gama obejmie kilka konfiguracji układu napędowego. Do wyboru będą wersje z napędem na jedną lub obie osie oraz manualną i automatyczną skrzynią biegów.
Niagara wykorzystuje platformę RGMP. Konstrukcja została przygotowana w taki sposób, aby w przyszłości umożliwić zastosowanie napędu hybrydowego. Wiadomo, że pod maską pojawi się silnik 1.3 Turbo o mocy 160 KM, a także potencjalnie hybryda 1.8 oferująca 155 KM.
W kabinie Renault Niagara znajdziemy rozwiązania z nowych SUV-ów
Producent mocno stawia na komfort i multimedia. Na pokładzie pojawia się system OpenR Link z usługami Google i Google Gemini. Kierowca dostaje również system Multi-Sense pozwalający zmieniać ustawienia samochodu oraz konfigurowalne oświetlenie nastrojowe.
Takie wyposażenie wynika ze zmieniającej się roli pickupów. Renault projektowało Niagarę nie tylko jako samochód użytkowy. Ma ona również sprawdzać się jako zwykłe auto na co dzień, zachowując przy tym możliwości przewozowe i właściwości potrzebne podczas jazdy poza asfaltem.

Niagara jest początkiem większej ofensywy Renault
Nowy pickup jest pierwszym modelem wprowadzanym w ramach strategii futuREady. Do 2030 roku Renault zamierza wprowadzić 14 nowych modeli na rynki międzynarodowe, a samochody elektryczne i hybrydowe mają odpowiadać za połowę tamtejszej sprzedaży marki. Niagara dołącza tym samym do Kardiana i Boreala, które rozpoczęły przebudowę tej części gamy.
Produkcja Niagary odbywa się w zakładzie Santa Isabel w Argentynie. Najważniejszymi rynkami dla tego modelu będą Brazylia, Argentyna i Kolumbia. W późniejszym terminie pickup pojawi się również w kolejnych krajach Ameryki Łacińskiej.
Moim zdaniem pominięcie Europy jest tutaj słuszną decyzją. Jakby nie patrzeć pickupy na Starym Kontynencie sprzedają się przeciętnie, a liderzy rynku to specyficzne auta pokroju Rangera czy Hiluxa. Renault Niagara mogłoby rywalizować jedynie ceną, ale i to byłoby trudnym zadaniem.


