Renault Scenic omija slalomem dział designu. Przy liftingu wykazali się inżynierowie
Renault Scenic E-Tech przeszło lifting. Zmian wizualnych jest mało, więcej dzieje się pod nadwoziem. Co nowego znajdziemy w tym modelu?
Wiecie, że Renault Scenic E-TECH zadebiutowało już 3 lata temu? O dziwo ten model, zapowiadający się bardzo dobrze, wielkiego uznania w Polsce nie zyskał. Francuzi nie poddają się jednak i poprawiają swojego elektrycznego crossovera.
Renault Scenic E-Tech prawie się nie zmienił. Przynajmniej z zewnątrz
Listę zmian stylistycznych można zamknąć w jednym akapicie. Scenic -po liftingu dostał nowe błyszczące czarne elementy przedniego i tylnego zderzaka oraz nowe 19- i 20-calowe felgi. Do palety lakierów dołączają kolory Satin Blue Slate i Exo Galaxy Grey.
To nie oznacza, że Renault całkowicie odpuściło wygląd Scenica. Zamaskowane prototypy zauważone wcześniej na drogach sugerują, że producent pracuje nad większym liftingiem. Póki co więc jedynie "przypudrowano" mu nosek.
Inżynierowie mieli przy Renault Scenic E-Tech znacznie więcej pracy
Najważniejsza jest zmiana w wersji Comfort Range. Dotychczasowy akumulator NMC zastępuje nowa bateria LFP o pojemności 67 kWh. Renault wykorzystuje tutaj konstrukcję cell-to-pack, a zmiana technologii przynosi konkretne korzyści.

Zasięg rośnie do 467 kilometrów - to o 37 km więcej niż w dotychczasowej wersji. Jednocześnie Scenic może przyjmować podczas szybkiego ładowania prąd z mocą do 165 kW. Uzupełnienie energii od 15 do 80 procent zajmuje 24 minuty. Według Renault cały proces jest o 25 procent szybszy niż do tej pory.
Silnik pozostał bez zmian i jest to 220-konna jednostka, którą ulokowano przy przedniej osi
Renault Scenic E-Tech Long Range też zyskało garść zmian
Większy akumulator nadal wykorzystuje technologię NMC (niklowo-manganowo-kobaltową), ale jego pojemność rośnie o 2 kWh. Teraz ma 89 kWh pojemności, co pozwoliło wydłużyć deklarowany zasięg o 17 kilometrów. Renault Scenic E-Tech Long Range pokonuje według przejeżdża do 642 kilometrów na jednym ładowaniu.
Tu pojawia się też mały paradoks: akumulator jest większy, ale ładuje się wolniej, niż w wersji Comfort Range. Tutaj moc szybkiego ładowania wynosi 150 kW. Uzupełnienie energii od 15 do 80 procent trwa 28 minut.
Google Gemini wprowadza się do Scenica
Zmiany nie kończą się na akumulatorach. System openR link obsługuje teraz Google Gemini, które zajmuje miejsce dotychczasowego Asystenta Google. Renault wykorzystuje więc nowsze rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji, które wcześniej trafiło do poprawionego Megane E-Tech.
Kierowcy nadal mogą pobierać aplikacje z Google Play. Renault zapewnia do 2 GB transmisji danych miesięcznie przez trzy lata. Po wykorzystaniu pakietu można udostępnić połączenie internetowe ze smartfona.
Renault Scenic dokładniej obserwuje kierowcę i otoczenie
Francuska marka wprowadziła nową kamerę we wnętrzu - system monitoruje zmęczenie kierowcy, ale pełni też jeszcze jedną funkcję. Teraz potrafi rozpoznać osobę siedzącą za kierownicą i na tej podstawie wczytać jej zapisane ustawienia.

Rozbudowano również systemy wspomagające jazdę. Układ Multi Target Tracking dokładniej śledzi ruch wokół samochodu, a system odpowiedzialny za pozycjonowanie Scenica na pasie działa teraz przy prędkości do 70 km/h.
Standardem jest także Emergency Stop Assist, który może zareagować, gdy kierowca straci przytomność. Zmodyfikowany system przewidywania warunków jazdy ma z kolei pomagać w ograniczaniu zużycia energii.
We wnętrzu pojawia się również magnetyczna i wentylowana ładowarka indukcyjna. Renault zmieniło przy okazji część materiałów wykończeniowych. Wersja Techno wykorzystuje tkaniny PET z przędzą zawierającą ponad 95 procent materiału pochodzącego z recyklingu.
Z kolei wariant Esprit Alpine dostaje wykończenie Spectral Titanium wykonane w 75 procentach z tworzywa pochodzącego z recyklingu. W wersji Iconic pojawiają się szare elementy Cubic Grey, a opcjonalnie można wybrać jasnoszare wykończenie połączone z prawdziwym drewnem lipowym.


