Rodzinny SUV z hybrydą za 124 900 zł. Chery idzie po wszystko!
Chińczycy z Chery stawiają na mocne uderzenie w segment rodzinnych SUV-ów. Chery Tiggo 7 HEV ma wyróżniać się w polskiej ofercie.
Koncern Chery bardzo ambitnie podchodzi do sprzedaży na polskim rynku. Przynajmniej na razie mocno kusi ceną. I choć ich samochody mają jeszcze przed sobą trochę "do poprawienia", to oferta rozwija się dynamicznie. I z cennikiem, który na pewno zwróci uwagę klientów. Najnowsza propozycja niedługo pojawi się w salonach - Chery Tiggo 7 HEV, kompaktowy, rodzinny SUV, do którego dołożono optymalny napęd - hybrydę "bez wtyczki".
Chery Tiggo 7 HEV za 124 900 zł - co dostaniemy w tej cenie?
Jak każdy Chińczyk, Chery obiecuje dużo. Przede wszystkim, mamy 4,5-metrowego SUV-a, z pięcioma miejscami i 500-litrowym bagażnikiem.

I teraz z silnikiem, który powinien zapewniać niezłe osiągi i oszczędną jazdę. To znany z innych modeli koncernu napęd 1.5 Turbo z jednostką elektryczną oraz blisko 2 kWh akumulatorem trakcyjnym. Wiemy, że w Omodzie, czy Jaecoo, ten napęd się sprawdza. Tutaj mamy 224 KM dostępne pod prawą nogą i przyspieszenie na poziomie 8,7 sekundy do 100 km/h. Wystarczająco dynamicznie. Producent obiecuje blisko 900 km zasięgu, dzięki zbiornikowi paliwa o pojemności 51 litrów i zużyciu paliwa na poziomie 5,7 litra. Na pewno to sprawdzimy.
A co otrzymamy za 124 900 zł, bo z taką ceną startuje wersja Select.
Na pewno Chery Tiggo 7 HEV ma pełen pakiet asystentów ADAS, przednie światła LED (zwykłe, żadnych "matrixów") oraz wielowahaczowe zawieszenie z tyłu.

Ma też kamerę cofania, ale brakuje przednich czujników, podobnie jak podgrzewanych lusterek (!). Za to kierownica jest podgrzewana, a do auta dostaniemy się dzięki dostępowi bezkluczykowemu. Jak to w chińskim samochodzie, mamy też dwustrefową klimatyzację, duże multimedia, ogrzewane fotele oraz bezprzewodowy system Android Auto / Apple CarPlay.
Bogatszą odmianę Premium dystrybutor wycenił na 134 900 zł. Z tę dodatkową "dyszkę" dostaniemy nie tylko szklany dach, czy tapicerkę z eko-skóry. Pojawi się też elektrycznie sterowana tylna klapa, dodatkowe kamery oraz system audio sygnowany przez Sony. A, no i lusterka będą podgrzewane. Z kolei fotele dostaną elektryczną regulację oraz wentylację.
Wygląda więc, że będzie to niezła oferta. W moim przekonaniu, dla większości osób znacznie sensowniejsza niż odmiana PHEV. Na to, jak sprawdzi się w praktyce, musimy jeszcze chwilę poczekać.


