Seres, czyli Sedes. Chińczycy mają coraz dziwniejsze pomysły na przyciągnięcie klientów

Koncern Seres walczy o klientów każdym, nawet najdziwniejszym sposobem. W swojej marce Aito właśnie opatentował... wbudowane toalety.

Z jednej strony, rozumiemy. Widzieliśmy filmiki z chińskich autostrad podczas świąt narodowych. Tamte korki, w których ludzie mogą utknąć na wiele dni, zdecydowanie sprzyjają nieszablonowym rozwiązaniom. Mimo tego, to co właśnie próbuje opatentować Seres w swojej marce Aito, jest chyba pójściem nieco zbyt daleko. Chociaż, jeśli to się przyjmie, nie trzeba będzie daleko chodzić... za potrzebą.

Sedes Seres tworzy zaawansowane technologicznie WC w samochodzie

Czasem, niektóre samochody, zarówno nowe, jak i używane, w prywatnej rozmowie możemy nazwać "kiblem", albo że są po prostu "g.....ne". Ale Chińczycy chyba dość dosłownie to potraktowali.

Koncern Seres właśnie złożył wniosek o patent dla pokładowej toalety, wbudowanej w fotel pasażera. A-ha! Czyli nie można będzie korzystać w trakcie jazdy.

Co ciekawe, toaleta miałaby wysuwać się spod fotela. Albo ręcznie, albo (jak to w Chinach) komendą głosową. Zbieram propozycje, na jakie hasło miałby się otwierać ten "sezam".

Seres

I tylko na postoju. Ogranicza to naszą wyobraźnię, ale wciąż mogę znaleźć co najmniej kilka sytuacji w moim życiu, kiedy toaleta "pod ręką" byłaby wybawieniem. Ale nie zlikwiduje "postojów na siku".

Aito, czyli marka koncernu Seres, nie miałaby jednak wyłącznie wysuwanego na hasło nocnika. To, moi drodzy byłoby "nie chińskie".

To WC to zaawansowany system, który wyposażony byłby w wentylator, wywiewający wątpliwe zapachy poza samochód. Prosto w nawiewy tego za nami. Do tego ten futurystyczny klozet miałby specjalne podgrzewacze, które będą w stanie odparować płyny i wysuszyć te nieco bardziej stałe pozostałości. Wszystko dla komfortu zapachowego oraz późniejszego wypróżnienia opróżnienia.

Oczywiście, od patentu do mobilnej toalety (pewnie elektrycznej) jeszcze daleko, ale samo istnienie takiego pomysłu daje do myślenia. To oznacza, że konkurencja na chińskim rynku jest brutalna i każdy element dodatkowego wyposażenia może przesądzić o zakupie tego, czy innego samochodu.

Z naszych doświadczeń z autami marki Seres... to może być kluczowy argument za, bo wielu "klasycznych" plusów to te auta nie miały.