Skoda 760 ID wyprzedzała swoje czasy. Ten projekt od Giugiaro miał być zalążkiem "wschodniego" koncernu
Czesi w kwestii motoryzacji byli zawsze mocno "do przodu". Także Skoda 760 ID, gdyby powstała, byłaby ewenementem na skalę światową. Przyjrzyjmy się jej bliżej.
W garażach i na deskach kreślarskich naszych południowych sąsiadów powstało mnóstwo pojazdów, które do dziś budzą emocje. Tatry z chłodzonymi powietrzem V8, luksusowe przedwojenne Skody Superb, czy zgrabnie narysowane Octavie i Felicie (te z lat 60). Ale Skoda 760 ID jest wyjątkowa z wielu powodów. Ten samochód miał wszelkie podstawy, by stać się hitem i pożądanym autem. Nie tylko w Europie Wschodniej. Do tego projekt chciał stać się zalążkiem koncernu marek zza Żelaznej Kurtyny.
Skoda 760 ID to Jetta wiele lat przed Jettą
Tak naprawdę, projekt rozwijano od 1971 roku, a prototyp ujrzał światło dzienne w 1973 roku. A więc rok przed premierą Golfa I generacji. Ale do tego projektu zaproszono Giugiaro (po raz drugi przez Skodę), który narysował naprawdę nowoczesnego sedana.
W tamtych czasach takie kształty nie były jeszcze popularne, ale zaraz miały stać się hitem. Gdy patrzymy na ten samochód, to niewiele różni go od zachodnioeuropejskich koncepcji na rodzinny samochód. Jedynie przednie światła mogłyby być prostokątne.

Poza tym, mierzący 4,26 metra samochód z rozstawem osi 2,48 metra mógłby wyglądać świeżo jeszcze przez wiele lat produkcji. Na pewno o wiele świeżej od tego, co oferowały produkty Skody w tym okresie. Do 760 ID zaprojektowano również nowy silnik. Była to czterocylindrowa konstrukcja OHC o pojemności 1,1 litra i mocy około 50 KM. Odpowiadało to bazowemu silnikowi w nadchodzącym dopiero Golfie I.
Samochód miałby napęd na przednie koła i skrzynię manualną. I tu dochodzimy do ciekawostki. Bo napęd nie pochodziłby ze Skody.
"Koncern" RWPG
W 1971 roku, kiedy auto zaczęto projektować, tak naprawdę zespoły powstały zarówno w Czechosłowacji, jak i w NRD. Obydwa kraje borykały się z mocno starzejącymi się konstrukcjami. A auto miało dać wspólną platformę dla aut Skody, Wartburga oraz Trabanta. Taki komunistyczny VAG. Czesi odpowiadali za silnik, Niemcy za podwozie. Lepiej znali się na napędzie na przednią oś.
Jak się zapewne domyślacie, projekt upadł ze względów politycznych. A w zasadzie niewydolności systemów. Montaż platformy w starych zakładach, w niedofinansowanych krajach był koszmarem logistycznym. Samochód trzeba byłoby przewozić w obie strony, albo wysyłać elementy niewydolnymi kolejami.

Do tego dołożyli się politycy z NRD, którzy "nagle" nie chcieli podjąć decyzji w sprawie tego projektu. Doszły też obawy o "wpływy czeskie" w Niemieckiej Republice Demokratycznej. W efekcie Skoda 760 ID została porzucona i nigdy nie trafiła do dalszych prac, a NRD musiały tłuc Wartburga i Trabanta do lat 90.
A nowy projekt spokojnie mógł konkurować z zachodnimi konstrukcjami. Opel i Ford na przedni napęd przeszli dopiero pod koniec lat 70. Podobnie Fiat. W Renault w 1976 roku pojawiło się nowoczesne konstrukcyjnie Renault 14. Skoda, choć sedan, miała naprawdę olbrzymi potencjał.
A teraz co najwyżej możemy obejrzeć koncept w muzeum w Mladej Boleslavi.


