To będą dwie najważniejsze nowości grupy Stellantis. Citroen 2CV i Fiat Panda mają zelektryfikować Europę

Dla grupy Stellantis ma to być gamechanger. Citroen 2CV i Fiat Panda mają "zelektryfikować" miasta Europy, głównie za sprawą niskiej ceny.

Stellantis ma bardzo ambitne plany. W ciągu najbliższych lat chcą nie tylko całkowicie "wymienić" gamę modelową w większości marek, ale przede wszystkim szykują się do wprowadzenia dwóch kluczowych nowych produktów. Citroen 2CV i Fiat Panda, zapowiedziane na konferencji dla inwestorów, mają jedno zadanie: oferować komfort miejskiej jazdy za niewielkie pieniądze.

Przepisem na sukces ma być prosta platforma, która będzie ich fundamentem. Produkcja ma odbywać się we Włoszech, a cena tych samochodów wystartuje z poziomu 15 000 euro.

Tym samym Stellantis chce podciąć nowe Twingo, a także nadchodzącą Dacię Spring drugiej generacji. Czy uda im się odnieść sukces z takimi samochodami?

Citroen 2CV i Fiat Panda, czyli powrót do korzeni. Obydwa auta mają czerpać z pierwowzorów

I nie chodzi tutaj wyłącznie o design, który na pewno będzie punktem wyjścia dla tych dwóch samochodów. Stellantis zwraca tutaj uwagę na zupełnie inny aspekt. Zarówno 2CV, jak i Panda, to samochody, które "zmotoryzowały" ludzi. Zapewniały komfortową mobilność i dach nad głową za niewielkie pieniądze.

To samo, tylko w wydaniu dopasowanym do XXI wieku, mają zapewniać te nowe produkty. Fiat i Citroen mają oferować tanią mobilność w prostym wydaniu. Obydwa samochody skorzystają zapewne z niewielkich akumulatorów i będą dość skąpo wyposażone. Najważniejsze jest jednak to, że na koniec dnia będą atrakcyjnie wycenione.

Citroen 2CV 2028

A mowa tutaj o kwocie na poziomie 15 000 euro. Jeśli faktycznie takie auta będzie można kupić za około 65 000 złotych, to Stellantis będzie miał spore szanse na podbicie rynku - zwłaszcza, gdy połączy tę cenę z atrakcyjnym wyglądem.

Zakładam, że obydwa auta będą starały się grać na emocjach

Póki co jedynie Citroen zapowiedział swój nowy produkt. Na tę chwilę, poza sylwetką z prezentacji, poznaliśmy jedynie zwiastun, który oficjalnie potwierdza debiut tego samochodu.

Na ten moment jeszcze jednak poczekamy. Podczas targów w Paryżu, które odbędą się w październiku, francuska marka oficjalnie zaprezentuje prototyp, który będzie zapowiedzią tego samochodu. Na produkcyjną wersję poczekamy aż do 2028 roku.

Fiat Panda Citroen 2CV 2028

I to jest jedyna zła wiadomość dla grupy Stellantis. Twingo jeszcze w tym roku wkroczy do gry, a za nim podąża nowy Spring. Z kolei za rok na drogi wyjedzie Volkswagen ID.1, produkcyjna wersja studyjnego modelu ID.Every1.

Konkurencja zaczyna więc rozpychać się powoli na rynku. Stellantis ma tutaj jednak mocną kartę przetargową, gdyż w swoich nowych produktach wykorzysta kategorię homologacyjną M1E. To nowe przepisy, które mają otworzyć drzwi do oferowania tanich, produkowanych wyłącznie w Europie, samochodów elektrycznych.