Alfa Romeo stawia na właściwy segment. Giulietta wraca do gry

Alfa Romeo Stelvio i Giulia drugiej generacji schodzą na drugi plan. Włoska marka daje priorytet nowemu SUV-owi z segmentu C, który wykorzysta potencjał platformy STLA One. Co o nim wiemy?

  • Alfa Romeo całkowicie zmienia strategię działania
  • Włoska marka będzie "producentem regionalnym", skupiającym się na Europie
  • W ofercie zobaczymy nowe modele, ale Stelvio i Giulia schodza na drugi plan

Kilka dni temu Antonio Filosa przedstawił strategię dla koncernu Stellantis, która ma być odbiciem się od dna, na które sprowadził ten koncern Carlos Tavares. Można śmiało powiedzieć, że zaprezentowany plan jest dokładnym przeciwieństwem tego, co widzieliśmy do tej pory. Jakby nie patrzeć jest on jednak rozsądnym podejściem do obecnej sytuacji rynkowej. Filosa dał priorytet czterem markom, a pozostałe podzielił na regiony. Alfa Romeo skupia się na Europie, a Stelvio i Giulia pojawią się dużo później - pierwszeństwo dostaje "Giulietta".

Pod tą roboczą nazwą (nadaną przez nas) pojawi się samochód kompaktowy, bliższy SUV-owi. Zastanawiacie się pewnie gdzie w tym wszystkim logika, skoro w tej klasie samochodów jest już Tonale.

Wbrew pozorom nie jest to głupie zagranie. W Europie mniejsze samochody "ciągną" marki, a Tonale nie jest najwybitniejszą konstrukcją grupy Stellantis. Nowy model ma być uzupełnieniem oferty w tym segmencie, wykorzystującym potencjał nowej platformy STLA One.

Alfa Romeo "Giulietta" to kluczowy model dla tej marki. Jest na tyle ważny, że Stelvio i Giulia schodzą na drugi plan

Jak pewnie pamiętacie Włosi pochwalili się zdjęciami zamaskowanego Stelvio, zapowiadając jego rychły debiut. Chwilę później Carlos Tavares "spadł z fotela", a wraz z nim jego strategia, stawiająca na pełną elektryfikację. Stelvio, a także Giulia, miały być wyłącznie elektrycznymi samochodami. Doskonale wiemy, że byłby to strzał w stopę i na szczęście nowy zarząd szybko wycofał się z dotychczasowych planów.

Obydwa modele są cały czas "w grze" - niemniej Włosi dają sobie więcej czasu, aby pod maskę wpasować odpowiednie silniki. Zakładam, że największym problemem jest opracowanie hybrydy i hybrydy plug-in - dwóch napędów, bez których te samochody nijak się nie sprawdzą w Europie.

Alfa Romeo Giulietta 2028

Co więcej, mówimy tutaj o drogich konstrukcjach, które nie będą raczej sprzedawały się setkach tysięcy egzemplarzy. Alfa Romeo stawia więc na nowego gracza, czyli na "Giuliettę". Pod tą roboczą nazwą kryje się SUV/crossover z segmentu C, który zadebiutował na jednym ze slajdów prezentacji Antonio Filosy.

Trudno powiedzieć, czy jest to finalny design tego samochodu, czy też losowy projekt, który wrzucono na slajd

Patrząc jednak na to, że Stellantis "zaprezentował" w ten sam sposób Fiata Grizzly, nie zdziwiłbym się, gdyby był to finalny produkt Alfy Romeo. I co jak co, ale prezentuje się on naprawdę dobrze. Widać, że czerpie z koncepcji znanej z Juniora, aczkolwiek dodano tutaj więcej krągłości ze starszych modeli.

Ciekawostką jest też sylwetka, która sugeruje samochód trzydrzwiowy - choć moim zdaniem nie można na to liczyć (kto by kupił trzydrzwiowego SUV-a? Czasy Pacemana są już dawno za nami).

To, co już wiemy, to to, że ten tajemniczy samochód wykorzysta platformę STLA One. To nowa architektura grupy Stellantis, którą opracowano potencjalnie na bazie dotychczasowych platform. Jest to płyta, którą można skalować pomiędzy segmentami B, C i D.

Można na niej montować różne napędy, od elektrycznego, aż po hybrydy. Do tego auta na prąd wykorzystają tutaj akumulatory LFP, które są tańsze i lepiej znoszą długoterminową eksploatację.

Plotki o modelu, który wpasuje się pomiędzy Juniora i Tonale, pojawiły się już ponad rok temu

Jakby nie patrzeć Alfa Romeo "Giulietta" byłaby strzałem w dziesiątkę dla tej marki. Jeśli zaoferuje dobre napędy, wysoką jakość produktu (zwłaszcza w kwestii wykończenia wnętrza) i nowoczesne technologie, przy jednoczesnym zachowaniu adekwatnej ceny, to może być to koń pociągowy dla tej marki.

Alfa Romeo Giulietta 2028

Moim zdaniem nadanie priorytetu temu modelowi jest świetnym ruchem. Stelvio i Giulia mogą poczekać, stając się potencjalnie lepszymi produktami (liczę tutaj na solidnę hybrydy pod maską). Mam cichą nadzieję, że Alfa Romeo stanie wreszcie na nogi - to marka, która zasługuje na dobrą gamę modelową, która faktycznie zrobi wrażenie na klientach.