Skoda Enyaq, czyli tak wygląda elektryczna mieszanka vana i SUV-a

Skoda Enyaq będzie ważnym modelem dla czeskiej marki. Elektryczne auto wykorzysta potencjał technologii Volkswagena, który ubrany będzie w praktyczne nadwozie.

Platforma MEB to punkt zwrotny dla Volkswagena. Jednak konstrukcja stworzona wyłącznie z myślą o autach elektrycznych, przeznaczona dla wszystkich marek grupy. To kluczowy element w strategii tego koncernu, która zakłada elektryfikację niemal całej gamy modelowej. Skoda Enyaq będzie odpowiednikiem Volkswagena ID.3 i Seata El-Born, choć tutaj nacisk zostanie postawiony na praktyczność i przestrzeń. Zobaczcie jak może wyglądać ten samochód.

Skoda Enyaq

Skoda Enyaq - niby SUV, ale trochę van

Przy wymiarach wynoszących 4648 mm długości, 1877 mm szerokości, 1618 mm wysokości i przy rozstawie osi mającym 2765 mm, Enyaq będzie jednym z przestronniejszych samochodów Skody. Wymiary zbliżają go do Kodiaqa, jednak znacznie niżej poprowadzona linia dachu doda nieco dynamiki. Dzięki temu też samochód ten nie będzie ani SUV-em z prawdziwego zdarzenia, ani też klasycznym vanem. Koncepcja crossovera to dobry pomysł, tym bardziej, że konstrukcyjni bracia trzymają się bliżej klasycznego założenia samochodu kompaktowego.

Wizualnie zaskoczenia nie będzie. Połączcie elementy z nowych Skód z charakterystyczną bryłą Volkswagena ID.3 i elementami konceptu Vision iV. Tadam, tak właśnie zapowiada się wygląd nowego elektrycznego samochodu z Mlada Boleslav. Wizje stworzone przez portal Kolesa.ru dobrze odwzorowują ten model i są bardzo bliskie finalnej formie, którą powinniśmy poznać już niebawem.

Co jeszcze zaoferuje nam Skoda Enyaq?

Przede wszystkim bardzo nowoczesne wyposażenie. Centrum dowodzenia stanowić będzie 13-calowy wyświetlacz, a auto wyposażone będzie także w projektor HUD, wyświetlający najważniejsze dane dokładnie na linii wzroku kierowcy. Nie zabraknie oczywiście świateł w technologii LED czy najnowszych systemów bezpieczeństwa wspierających kierowcę.

Skoda Enyaq

Napęd także zapowiada się ciekawie. Enyaq będzie oferowany z trzema bateriami, różniącymi się pojemnością. Najmniejsza oferuje 55 kWh, większa 62 kWh, zaś topowa 82 kWh. Niewielka różnica pomiędzy pierwszymi dwoma będzie wzmocniona za sprawą silników. W bazowym wariancie dostaniemy 150 KM, zaś w mocniejszym już 180 KM. Na szczycie gamy stanie wersja 265 KM i 306 KM, przy czym te będą posiadały napęd na cztery koła. Wszystkie inne będą natomiast napędzane na... tylną oś. Oferująca 306 KM wersja dostanie także plakietkę RS.

Skoda Enyaq przy większych pojemnościowo bateriach będzie umożliwiała szybkie ładowania o mocy do 125 kW. Bazowy wariant zyska zapewne wyłącznie ładowanie do 50 kW, tak jak i Volkswagen ID.3.

Premiera? Spodziewajcie się końcówki bieżącego roku. To będzie ważny moment dla Czechów, bowiem Skoda obchodzi 125 urodziny. Z tej okazji powstanie 1 895 sztuk wersji "Founder's Edition".