Test

BMW M4 Competition Convertible M Performance | TEST

Choroba cywilizacyjna

Na dystansie:
888 km

Potężny silnik, możliwość złożenia dachu, sportowy charakter oraz szereg dodatków wyróżniających to auto. Czy można chcieć więcej? Oj tak, zdecydowanie!

Na papierze wszystko wygląda pięknie – 450 koni mechanicznych, zaawansowany dyferencjał, szybka skrzynia DCT, napęd na tylną oś oraz szereg innych rozwiązań, dzięki którym samochód ma jeździć nie tylko lepiej, ale przede wszystkim najlepiej. Takie dane zapowiadają coś naprawdę udanego, ekscytującego i porywającego. Wisienką na torcie jest tutaj możliwość podróżowania pod gołym niebem, pozwalająca na bezpośrednie obcowanie z piekielnie głośnym wydechem. Jak się jednak okazuje po dłuższym czasie spędzonym za kierownicą, BMW M4 Convertible z pakietem Competition i dodatkami M Performance wcale nie jest takim autem, na jakie się zapowiada.

Definicja problemu

BMW M4 Convertible zmaga się bowiem z jedną dużą wadą, a na imię jej nadwaga. Sztywny składany dach może i jest praktycznym rozwiązaniem, aczkolwiek bardzo negatywnie wpływa na masę samochodu. Ta niezwykle zaawansowana konstrukcja dorzuca blisko 300 dodatkowych kilogramów, które w zależności od aktualnej pozycji dachu przesuwają się z centralnej części auta w kierunku tylnej osi (dach zamknięty/dach otwarty). Wiecie co to oznacza?

Zgadliście – mocno zaburzony rozkład mas. W takim aucie przez większość czasu chce się jeździć pod gołym niebem, tak więc w ciepłe i pogodne dni dach zostaje z reguły w swoim „schowku” za tylnymi siedzeniami. Zdecydowanie większa liczba kilogramów przypada więc na napędzaną oś, co z jednej strony powinno poprawić trakcję przy ruszaniu, ale z drugiej nieco psuje prowadzenie. Przy niższych prędkościach BMW M4 Convertible jest niezwykle precyzyjne i dorównuje w zasadzie zamkniętej wersji lub limuzynie. Układ kierowniczy stawia duży opór i ma krótkie przełożenie, a dodatkowo jest, przynajmniej do pewnego momentu, bardzo komunikatywny. Wyłączając kontrolę trakcji trzeba przygotować się na zupełnie inne zachowanie tylnej osi, zwłaszcza w poślizgu – tutaj nie ma tej tak wyrazistej czytelności, którą cechują się inne wersje BMW M3/M4.

Prowadzenie zmienia się wraz ze wzrostem prędkości. Im szybciej jedziemy (i intensywniej wykorzystujemy prawy pedał), tym mniej przyczepności zaczyna oferować nam przednia oś. Czuć, że BMW M4 Convertible delikatnie przechyla się do tyłu, a przednie koła nie mają tak perfekcyjnego kontaktu z nawierzchnią. I to męczy, a nawet nieco przeraża. BMW M4 Convertible to nie tylko auto do zabawy. Ta mocna odmiana BMW może być także wybierana jako efektowny i szybki samochód na niemieckie „autobahny”, gdzie na części odcinków prędkość przelotowa ma dwójkę z przodu. W takich warunkach, na lekkich łukach, otwarta wersja M4-ki nie zapewnia stuprocentowego poczucia bezpieczeństwa i zachęca do odpuszczenia gazu – a nie o to chodzi w tym aucie, nieprawdaż?

Tym bardziej, że 450-konna jednostka 3.0 R6 zachęca do eksplorowania jej potencjału. Nie jest to łatwy silnik, o bardzo liniowej i łatwej do wyczucia charakterystyce. Mocy jest tutaj dużo i pojawia się nagle, bardzo intensywnie, niekiedy uderzając z lekkiego zaskoczenia. Jest to efekt szerokiej rozpiętości wysokiego momentu obrotowego, wynoszącego aż 550 Nm. Kierowca otrzymuje go w zakresie od 1 850 do 5 500 obrotów na minutę, dzięki czemu M4 z pakietem Competition zawsze jest gotowe do ataku. Warto mieć na uwadze fakt, że samochód ten potrafi zerwać przyczepność nawet na trzecim przełożeniu, i to w bardzo efektowny sposób. 7-biegowa dwusprzęgłowa przekładnia DCT szybko przeskakuje pomiędzy przełożeniami i robi to z charakterystycznym dla takich skrzyń delikatnym szarpnięciem. W BMW M jak zawsze mamy możliwość wyboru ustawień pracy przekładni, dzięki którym możemy nieco zaostrzyć lub utemperować jej zachowanie.

Co wnosi pakiet Competition? Poza zwiększoną mocą, na pokładzie pojawiło się adaptacyjne zawieszenie Adaptive M, które jest niższe o 10 mm względem zwykłem M4-ki. Grubsze stabilizatory oraz poprawione inne elementy całego układu mają zapewnić wyższą sztywność, co w efekcie przekłada się na stabilność podczas jazdy. Aktywny dyferencjał ma sobie lepiej radzić z przeniesieniem zwiększonej mocy, zwłaszcza przy dynamicznym pokonywaniu łuków i zakrętów. Współpracuje on z inaczej skalibrowanym układem DSC (ESP) – elektronikę można tutaj nieco uśpić, tak aby wymusić dość wyraźny poślizg. W krytycznej sytuacji asystenci przycinają jednak zabawę, tak aby nie doprowadzić do krytycznej sytuacji. Po całkowitym zrzuceniu kajdanów M4 Convertible staje się już naprawdę wymagającą maszyną, której możliwości można sprawdzić tylko i wyłącznie na porządnym odcinku zamkniętej drogi lub na torze.

Jazda opisywanym egzemplarzem BMW M4 cechowała się też niezwykłą hałaśliwością. Wersja Competition już w standardzie posiada bowiem podrasowany układ wydechowy, zaś nasz egzemplarz doposażono w opcjonalny zestaw z pakietu M Performance, dodatkowo amplifikujący brzmienie tego auta. I co jak co, ale jest ono niezwykłe. Ba, pamiętacie opisywane przeze mnie jakiś czas temu BMW M2 M Performance? Tam na pokładzie zastosowano układ, który w topowym ustawieniu TRACK teoretycznie nie był homologowany na drogi publiczne. W BMW M4 nie było żadnych pilotów lub przełączników. Po prostu ustawienie SPORT+ otwierało potencjał „rurek i puszek” ukrytych pod samochodem. Wyobraźcie sobie, że przez miasto, na wielkiej i cholernie szybkiej platformie, jedzie cała orkiestra dęta, która przy rosnącej prędkości coraz mocniej „dmucha” w swoje instrumenty, wytwarzając całą gamę piekielnie hałaśliwych i nieuporządkowanych dźwięków. Tak mniej więcej wyglądała jazda tym autem – M4 Convertible słychać było z naprawdę dużej odległości, a mocniejsze wciśnięcie gazu przy starcie spod świateł mogło zaowocować uszkodzonym słuchem u pieszych.

A szybkie starty są mocną stroną tego auta. Według danych technicznych BMW M4 Convertible z pakietem Competition rozpędza się do setki w 4,3 sekundy – to o 0,3 wolnej niż w przypadku Coupe. Ze względu na wspomnianą wcześniej „radykalność” silnika można odnieść wrażenie, że auto to nie tylko osiąga 100 km/h znacznie szybciej, ale także robi to w zadziwiająco urzekającym stylu, z lekko tańczącym przez cały czas tyłem.

I wybaczcie, ale testów zużycia paliwa nie zrobiliśmy. Niech Wam wystarczy fakt, że przez 4 dni tankowaliśmy auto conajmniej 3 razy, a w mieście, nawet przy grzecznej jeździe, komputer pokładowy pokazywał wartości nie mniejsze niż 17 litrów.

Ma być stylowo

Odnoszę wrażenie, że BMW M4 Convertible powstało głównie z myślą o osobach, które koniecznie chcą mieć pełnoprawną M-kę i brak dachu nad głową, a osiągi i prowadzenie stawiają na drugim miejscu. Dla nich samochód ten może być idealnym wyborem, gdyż poza wrodzoną zdolnością do robienia hałasu, przyciąga także wzrok pieszych i innych kierowców. Prezentowany egzemplarz podrasowano przy pomocy elementów z pakietu M Performance oraz Individual. Ciemnoniebieskie nadwozie idealnie współgra z karbonowymi elementami, które znajdziemy na zderzakach, progach czy na klapie bagażnika. W środku zaś, dla kontrastu, postawiono na „koniakową” skórę oraz szereg innych „sportowych” dodatków, takich jak obszyta alcatnarą kierownica czy też panele z włókna węglowego.

Co ciekawe sportowo wyglądające fotele są też wyjątkowo wygodne. Posiadają również nadmuch ciepłego powietrza na szyję, co jest świetnym patentem na chłodniejsze wieczory, kiedy to nie chcemy rezygnować z jazdy z otwartym dachem. We wnętrzu BMW M4 F83 czuć już jednak upływ czasu – producent z Monachium w idealnym momencie wprowadził nowe wcielenie Serii 3. Materiały w prezentowanym aucie są bardzo dobre, ale odstają od nowego poziomu narzuconego przez BMW. Nie znajdziemy tutaj także wielu dodatków poszukiwanych przez klientów w tym segmencie, takich jak cyfrowe zegary (choć te analogowe są bardzo ciekawe wizualnie), pewnych elementów z zakresu usług connected czy też elementów z zakresu komfortu i bezpieczeństwa.

Poza nadmuchami na szyję, podróżowanie bez dachu umili także przyzwoicie grający system Harman/Kardon. W nocy zaś sprawdzają się świetnie świecące ledowe lampy przednie, doskonale doświetlające drogę oraz pobocze. Jedyną rzeczą, która może nieco irytować na dłuższą metę jest kierownica, a w zasadzie jej ogromna średnica – to już chyba stały wyróżnik nowych BMW z takim wolantem.

Czas zejść ze sceny

BMW M4 Convertible powoli kończy swój żywot. Model ten jeszcze jest dostępny w sprzedaży, lecz na horyzoncie pojawia się już sylwetka następcy. Będzie on bardzo ciekawym autem – przede wszystkim BMW wreszcie rezygnuje ze sztywnego dachu na rzecz soft-topu, co nie tylko poprawi rozkład mas, ale przede wszystkim sprawi, że zarówno Seria 4 Convertible jak i M4 będą zdecydowanie lżejszymi autami.

Wróćmy jednak na moment do prezentowanego samochodu. Ceny BMW M4 Convertible startują z poziomu 413 100 zł. Pakiet Competition to dodatkowe 40 535 zł, zaś zagłębiając się w listę opcji zobaczymy, że elementy takie jak wiatrołap czy wspomniane już nadmuchy to dodatkowo płatne opcje. Dorzucając grosz do grosza dochodzimy do finalnej kwoty – 528 180 zł – i to bez części M Performance. W efekcie prezentowany egzemplarz tego auta swoją ceną ociera się o 600 000 zł.

Zalety:
  • atrakcyjna stylistyka (z otwartym dachem)
  • komfortowe wnętrze
  • szereg przydatnych opcji dostępnych w ofercie
  • świetne brzmienie silnika

Wady:
  • zaskakująco przeciętne prowadzenie, zwłaszcza przy wyższych prędkościach
  • w zasadzie nieistniejący bagażnik
  • wysoka masa
  • wiek konstrukcji

Podsumowanie

Czy warto? Jeśli kochacie bawarską motoryzację i czujecie niezidentyfikowany pociąg do tego auta, to jest to wybór dla Was. Jeśli jednak chcecie mieć lepsze właściwości jezdne, to wybierzcie coupe lub po prostu poczekajcie na nową generację.

Dane techniczne
Dane techniczne producentaBMW M4 Competition Convertible M Performance
Silnikt.benz, R6, 24 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność2979 cm³
Moc maksymalna450 KM (330 kW) przy 7000 obr./min.
Maks. moment obrotowy550 Nm przy 1850-5500 obr./min.
Skrzynia biegówautomatyczna, 7-biegowa
Napędtylny
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe wentylowane
OponyP: 265/30 R20, T: 285/30 R20
Bagażnik / po złożeniu siedzeń220 l
Zbiornik paliwa60 l
Typ nadwoziakabriolet
Liczba drzwi / miejsc2/4
Wymiary (dł./szer./wys.)4671/1870/1392 mm
Rozstaw osi2812 mm
Masa własna /ładowność1790/350 kg
Masa przyczepy / z hamulcemb.d kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie11,5/7,1/8,7
Emisja CO2203 g/km
Prędkość maksymalna310 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h4,3 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 / 3 lata
Okresy międzyprzeglądowewg wskazań komputera
Cena wersji podstawowejBMW M4 Convertible: 413 100 zł
Cena wersji testowej413 100 zł
Cena egz. testowego598 100 zł