Test

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

Peugeot 5008 1.6 BlueHDi Active

Najrozsądniejszy

Potrzebujesz dużego samochodu, ale nie chcesz minivana? Zapuszczasz się poza asfalt, ale SUV to dla Ciebie za dużo? Lubisz mieć jako takie wyposażenie, ale nie chcesz wydawać fortuny? Zależy Ci na oszczędności, nawet kosztem osiągów? Proszę bardzo – oto Peugeot 5008 Active z silnikiem 1.6 HDI. To może być najrozsądniejszy zakup.

Przyznam szczerze, że Peugeot znów mnie zaskoczył. Spodziewałem się samochodu zupełnie innego, a kolejny raz okazało się, że auto “spod znaku Lwa” jest naprawdę świetne (choć nie idealne). Ale popatrzcie sami. Pseudo SUV, bez możliwości zamówienia napędu na cztery koła, będący odmianą nadwoziową Citroena C4 Grand Picasso (którego mimo wszystko bardzo cenię), dodatkowo z niezbyt mocnym dieslem, nie może wywoływać emocji. W sumie, to zresztą nie jest samochód, który ma takie zadanie. Ale to, do czego został stworzony, robi naprawdę świetnie.

Pierwszy rzut oka

Do testu otrzymaliśmy wersję Active, więc dodatkowo nie spodziewałem się efektu “Wow” we wnętrzu. Tymczasem po otworzeniu drzwi okazało się, że mimo braku skóry i miliona dodatków, kabina robi naprawdę świetne wrażenie. Po zajęciu miejsca w bardzo wygodnym i nieźle trzymającym po bokach fotelu, nie tylko nic nie straciłem ze swojego pierwszego wrażenia, a wręcz przeciwnie. Już kilka minut pierwszego kontaktu pokazuje, że Peugeot odrobił (niemal) wszystkie lekcje dotyczące wykańczania wnętrz. Materiały użyte w 5008 są bardzo przyjemne, ciekawe, miękkie i solidnie spasowane. Jedyny element wyglądający nieco słabiej jest w okolicach wewnętrznych klamek, ale tego rodzaju plastiku nie ma dużo. Reszta to materiał bądź miękkie tworzywa.

 

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

Deska rozdzielcza zbudowana jest wg schematu, z którego słynęły stare BMW, czyli mocnego nachylenia konsoli środkowej w kierunku kierowcy. Świetnie się to sprawdza, nawet w połączeniu z wysokim tunelem środkowym. Efektem jest niemal wzorowy dostęp do wszystkich funkcji samochodu z miejsca prowadzącego. Co ciekawe, wspomniany tunel nie rzutuje nawet za bardzo na przestronność – miejsca w największym osobowym Peugeocie jest całkiem sporo.

W 5008 siedzi się oczywiście trochę inaczej, niż w samochodach innych marek. Tradycyjnie dla ostatnich Francuzów, kierownica jest malutka, o futurystycznym kształcie (świetnie leży w dłoniach) i spoczywa “na kolanach” kierowcy, podczas gdy zegary umieszczono powyżej, niemalże na linii wzroku prowadzącego. Taka pozycja wymaga przyzwyczajenia, ale w gruncie rzeczy jest bardzo wygodna, niezależnie od wzrostu kierowcy (w 208 niektórzy mieli z tym problem).

Wspomniane w akapicie powyżej zegary to i-Cockpit – system wirtualnych wskaźników. Nie rozumiałem trochę zachwytu nad nimi, który panował “w przyrodzie” po prezentacji modelu 3008, jako pierwszego wyposażonego w ww. ekran. Tymczasem pomijając ładną grafikę, i-Cockpit jest po prostu szybki, czytelny i dający kilka możliwości wyświetlania różnych informacji. Innymi słowy – żaden przerost formy nad treścią. I zdecydowanie mniej męczył mój wzrok niż np. wirtualne zegary w Volkswagenach. Co warto jeszcze wspomnieć, jest on standardowy dla wszystkich wersji wyposażenia Peugeota 5008.

Najbardziej irytująca rzecz

Nie ma jednak wnętrz idealnych. Tradycyjnie dla ostatnich modeli Peugeota, za sterowanie funkcjami odpowiada ośmiocalowy ekran dotykowy. I choć jest o wiele lepszy niż na początku (wolne działanie i konieczność “dziubania” palcem w poszczególne funkcje), z nową nawigacją, ładniejszą grafiką i szybszym działaniem, wciąż potrafi mnie drażnić. Przede wszystkim to, że choć do zmiany poszczególnych opcji (nawigacja, media, ustawienia itp.) są osobne, ciekawie wystylizowane przyciski, to wciąż sterowanie nawigacją wymaga przejścia z innego “ekranu”. Czyli pasażer, gdy jest mu za zimno, musi zamknąć pokazywany przez ekran najbliższy skręt na skrzyżowaniu (choć to pokazuje się też na i-Cockpicie) i sobie pogrzebać w ustawieniach. Albo musi prosić o to kierowcę, bo… wspomniane wcześniej pochylenie konsoli środkowej nie ułatwia mu zadania. Co jeszcze przeszkadza?

No cóż, nawigacja TomTom potrafi czasem żyć własnym życiem, a przede wszystkim własną logiką (to taki sam system jak np. krytykowany w Alfach i Fiatach), ale bardziej irytujące jest działanie modułu Bluetooth. Po pierwsze, infotainment w 5008 nie zapamiętuje ostatnio używanego źródła dźwięku. Za każdym razem, gdy odpalacie samochód, będzie grało radio, nawet gdy wcześniej przez 800 km słuchaliście streamingu z telefonu. Po drugie, przełączanie przesyłanych utworów (w naszym przypadku z aplikacji Tidal) powoduje zawieszenie odtwarzania. Po trzecie, czasem… system przesyłania audio po prostu się rozłącza, bez widocznego powodu (pozostaje wtedy tylko funkcja telefonu).

Siedmiomiejscowe przestrzenie

Wspomniałem już o tym, że 5008 ma odpowiednią ilość miejsca z przodu. Warto przesunąć się do tyłu. Model dysponuje fabrycznie trzema rzędami siedzeń. I przy czym ostatni ze względu na jego umiejscowienie i rozmiar samochodu nadaje się raczej na awaryjne podwózki, to Peugeot jest po prostu zaskakująco przestronny. W drugim rzędzie znajdziemy trzy osobno przesuwane fotele z regulacją pochylenia oparć. Środkowy jest co prawda mniej funkcjonalny niż w pełnowymiarowych vanach, ale dla dwójki osób z tyłu miejsca jest aż nadto. Po przesunięciu siedzisk maksymalnie do tyłu robi się prawdziwa salonka, a jeśli z przodu nie usiądą wysokie osoby, to i w pozycji najbardziej “skróconej” pasażerowie drugiego rzędu powinni zmieścić swoje dolne kończyny bezboleśnie. Nad głowami również jest sporo miejsca, a sama “kanapa” jest wystarczająco wygodna, żeby wybrać się na dłuższe wakacje. Trzeci rząd cierpi głównie przez to, że jest niewielka różnica wysokości pomiędzy siedziskiem a podłogą. Przez to trzeba siedzieć niemalże z kolanami pod brodą. Jest to skutkiem tego, że fotele składają się na płasko pod podłogą.

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

Dużo i praktycznie

W przypadku gdy z 5008 korzystamy jak z samochodu pięciomiejscowego, nie będziemy mieli problemów z zapakowaniem bagażu. Producent podaje, że przy takiej konfiguracji Peugeot “łyka”… 780 litrów bagażu, który kryje się za dużą klapą z niskim progiem załadunkowym. Szerokość bagażnika między nadkolami przekracza metr (1 172 mm), a maksymalna długość (płaskiego) po złożeniu siedzeń wynosi ponad 3 metry (3 172 mm). Przy dwóch miejscach do 5008 możemy wrzucić prawie 2 000 litrów pakunków. Szkoda, że Francuzi nie pochwalili się pojemnością przy 7 miejscach – wiemy jedynie o tym, że podłoga ma wtedy długość 345 mm. Jednak wygląda na to, że tradycyjnie dla samochodu o tych wymiarach (niecałe 4,7 metra) zmieścimy tam nie więcej niż 200 litrów pakunków. Mimo tego, rozmiar przestrzeni ładunkowej robi wrażenie, a na dodatek, idzie za tym spora ładowność. Testowane 1.6 HDI legitymowało się zdolnością pochłonięcia 825 kg ludzi i towarów.

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

Praktyczność to jednak nie tylko bagażnik. To również kilka dużych schowków (chłodzone i nie), wygodne uchwyty na kubki czy wycieraczki z wbudowanym spryskiwaczem. Znalazło się także miejsce na rolety tylnych okien oraz stoliki turystyczne opuszczane z oparć siedzeń pierwszego rzędu.

Nie-SUV, ale SUV?

Nie mając możliwości zamówienia 4×4, czy Peugeot 5008 robi za SUV-a, czy jest “zaledwie crossoverem”? Popularność tego typu nadwozi oraz chęć podbicia sprzedaży marki poprzez posiadanie ww. w ofercie każe sądzić, że faktycznie, Peugeot ma dużego crossovera, który nie ma “podejścia” do konkurencji. I choć zawsze będę mówił, że taki samochód powinien mieć 4×4, to w Peugeocie nie odczułem jego braku. Na dodatek, gdybym potrzebował dojechać gdzieś, gdzie nie ma asfaltu, poradziłbym sobie lepiej niż np. mając do dyspozycji Hondę CR-V, czy kilka innych tego typu samochodów. A to dlatego, że 5008 ma dość sensowne zwisy, a przede wszystkim, prześwit na poziomie 236 mm (wspomniana Honda ma 170 mm). A więc to już solidne zabezpieczenie przed dziurami i drogami leśnymi z wystającymi korzeniami.

Jeśli chodzi o prowadzenie, to na pewno nie jest to samochód dla osób, które lubią jeździć szybko i oczekują sportowych doznań. Peugeot lubi szukać na zakrętach ich zewnętrznej strony i nieznacznie się przy tym wychylać, by nagle uruchomić ESP i w gwałtowny sposób sprowadzić wóz na “dobrą drogę”. Dobrze, że chociaż układ kierowniczy przekazuje informacje i pracuje w odpowiedni do charakteru samochodu sposób, nie drażniąc kierowcy “przewspomaganiem” czy brakiem czucia (ale za to nie jest bardzo precyzyjny).

Peugeot 5008 cieszy za to całkiem niezłym komfortem jazdy, nie okupionym zbytnim bujaniem się, falowaniem i innymi typowymi dla francuskich samochodów przypadłościami. Proste zawieszenie skutecznie filtruje nierówności i robi to nawet całkiem cicho. Można uznać je za dość miękkie, jednak z odpowiednią dozą sprężystości.  Siedemnastocalowe felgi “obute są” w opony o dość wysokim profilu, co dodatkowo podnosi komfort jazdy i możliwości poza asfaltem. Samochód nie traci przy tym zbytnio na urodzie, więc jeśli ktoś się zastanawia – można nie brać “osiemnastek”.

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

 

 

“Pięć tysięcy ósemka” nie poddaje się także przy ostrych hamowaniach. A podczas jazdy okazuje się zadziwiająco przyjemna. Nie za bardzo czuć też rozmiar i masę samochodu – zresztą jest to wóz dość lekki – wg dowodu rejestracyjnego testowany egzemplarz waży niecałe 1 400 kg.

Czyli co, dla rodziny idealny? Na to wygląda. Nawet w mieście, gdzie przydałyby się czasem przednie czujniki parkowania, Peugeot robi dobre wrażenie. Prowadzi się lekko, łatwo wyczuć jego “końce”, zwłaszcza przy współpracy z kamerą cofania oraz tylnymi czujnikami parkowania. Przy ciasnych manewrach okazuje się, że jak na swoje wymiary jest całkiem zwrotny, a kierownica pracuje na tyle lekko, żeby nie męczyć się np. podczas parkowania.

1.6 HDi ma wystarczyć?

A no ma. To znaczy musi, bo taki silnik producent oferuje. Dla bardziej wymagających pozostaje 2.0 HDI o mocach 150 i 180 KM.

Na starcie w mieście zacznie nas irytować charakterystyczny sposób pracy dźwigni zmiany biegów, z długim skokiem lewarka i niewielką jego precyzją. Gdy jednak już się do tego przyzwyczaimy, okaże się, że 120-konny Peugeot radzi sobie przyzwoicie. Fakt, nie próbowałbym opierać charakteru naszej jazdy na dynamice jednostki, bo choć 11,2 sekundy do 100 km/h nie są bardzo złym wynikiem, to znajdziemy na sąsiednich pasach sporo szybszych samochodów. Pierwszy bieg kończy się dość szybko, ale na “dwójce” można spokojnie jechać już od dość niskich prędkości.

O dziwo, niezaładowany Peugeot w trasie radzi sobie całkiem całkiem. Póki nie napotkamy gór, albo węższych dróg, bez problemu będzie utrzymywał prędkości autostradowe, a elastyczność w zakresie 80 – 120 km/h jest na o wiele lepszym poziomie niż np. w przypadku silnika 1.2 PureTech 130 (ok. 2 sekundy różnicy niezależnie od biegu). Szczerze mówiąc, jest naprawdę przyzwoita i przy sprawnym korzystaniu ze skrzyni biegów 5008-ką jeździ się całkiem przyjemnie i bezstresowo. Jeśli jednak samochód będzie w pełni załadowany, dynamika może spaść w sposób drastyczny. I tak zresztą przy wyprzedzaniu 300 Nm trzeba będzie solidnie pogonić do pracy przy pomocy redukcji o jedno lub dwa przełożenia. Zakładam, że na autostradzie w Austrii, czy północnych Włoszech, będzie to częstą praktyką, zwłaszcza z samochodem pełnym ludzi i bagaży.

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

 

Jeśli jednak nie jesteście szybkimi kierowcami i wystarczą Wam zakresy prędkości 100 – 120 km/h to nie powinniście odczuć wielu niedostatków mocy Peugeota. Za to na pewno zobaczycie je w portfelu. Mimo sporych rozmiarów, siedmiomiejscowy crossover potrafi być naprawdę oszczędny. Nie tylko w mieście, gdzie podczas testu zadowalał się średnio siedmioma litrami na 100 km (bardzo duże korki były dopiero w stanie podnieść te wartości, a nierzadko udawało się, przy płynnym ruchu, uzyskać wynik z komputera pokładowego na poziomie poniżej 6 l/100 km).

Na autostradzie, gdzie opory powietrza zaczynają mieć znaczenie, 1.6 BlueHDi potrzebował (po uwzględnieniu przekłamań komputera), podobnie jak w mieście, 7 l/100 km. Obniżenie prędkości do 120 km/h powodowało spadek wskazań o dwa litry, a przy “stówie” samochód przekraczał ledwo 4 l/100 km.

zużycie paliwaPeugeot 5008:
przy 100 km/h:4,3 l/100 km
przy 120 km/h:5,0 l/100 km
przy 140 km/h:7,0 l/100 km
w mieście:7,0 l/100 km

Choć oczywiście od samego początku słychać, że mamy do czynienia z dieslem, to w trakcie jazdy nie będziemy “ogłuszeni” klekotem. Motor najbardziej słychać podczas dynamicznego przyspieszania oraz… na postoju, na obrotach jałowych. Przy stałych prędkościach w zakresie dopuszczalnych w Polsce we francuskim SUV-ie jest całkiem przyjemnie, jeśli chodzi o doznania akustyczne. Słychać szum opływającego nadwozie powietrza, ale ponadto niewiele więcej. Można więc spokojnie i bezboleśnie udać się w trasę.

Nie zagłębiać się w cennik

134 050 zł za przednionapędowego crossovera w nienajbogatszej opcji nie brzmi zachęcająco. Ale warto przyjrzeć się bliżej cennikowi Peugeota. Bazowe 1.6 HDI Active kosztuje 121 400 zł, a z dodatkami na pokładzie testowanego egzemplarza jest, jak dla mnie, wyposażone niemal idealnie. Brakuje mu świateł przednich LED, podgrzewanych siedzeń i, na wszelki wypadek, przednich czujników parkowania. Taka wersja byłaby droższa o 2 000 zł, choć… wciąż nie miałaby świateł LED, które są dostępne niestety tylko w wersjach Allure i GT. Poza tym brakiem, w zasadzie Active ma wszystko, czego można oczekiwać. Z dodatków, które podniosły cenę naszego 5008, mamy nawigację ( 5 000 zł), praktyczny pakiet z roletami i stolikami (850 zł), kamerę cofania (1 200 zł), lakier (2 700 zł) i pakiet Safety z funkcją awaryjnego hamowania i ostrzegania o zbliżaniu się do poprzedzającego pojazdu (1 200 zł). Poza tym w wyposażeniu znajdziemy wszystko co potrzebne “do szczęścia”. Jeśli ktoś nie chce wydawać “piątki” na nawigację z systemem Mirror Screen (podłączenie smartfona do systemu inforozrywkowego), może wybrać tą opcję samodzielną, za 1 000 zł.

 

Peugeot 5008 1.6 HDI Active | fot. Marcin Napieraj

A co u konkurencji? Z samochodów siedmiomiejscowych, w tej klasie mamy na pewno “bliźniaki” Skody i Volkswagena. Wśród nich ciężko jednak będzie znaleźć konkurencję. Kodiaq z dieslem ma minimum 150 KM i albo automat, albo 4×4, albo obie te opcje. Wersja z automatem i DSG zaczyna się od 124 700 zł (za wersję 7 miejscową). Najbliższy będzie tu 5008 Active 2.0 HDI z manualem (128 000 zł). Jest droższy, ale lepiej wyposażony niż wersja Active w Skodzie. Tiguan Allspace jest w kosmosie jeśli chodzi o ceny bazowe. 150-konne TDI Comfortline (manual, przedni napęd) zaczyna się od 142 230 zł, a podobnie skonfigurowany nieco przekracza 150 tys. zł. Może więc zrezygnować z SUV-a i kupić C4 Grand Picasso? Może być sporo taniej, bo 1.6 HDI 120 KM Shine rozpoczyna się od 106 990 zł, a wstępnie skonfigurowany do podobnego poziomu raczej nie przekroczy 115 tys. zł.

Zalety:
  • przestronne wnętrze
  • potężny bagażnik i ładowność
  • wysoka praktyczność
  • dobre materiały wykończeniowe
  • spory prześwit
  • dobra zwrotność i łatwość manewrowania
  • wysoki komfort podróżowania
  • oszczędny silnik

Wady:
  • przeciętna dynamika
  • irytujący system inforozrywkowy
  • brak reflektorów Full LED nawet w opcji dla wersji Active
  • trzeci rząd nie jest najwygodniejszy
  • mimo wszystko, 4×4 nawet w opcji byłoby dobrym pomysłem

Podsumowanie

To naprawdę rozsądny samochód dla osób, które szukają crossovera dla rodziny. Można się spierać, czy van nie byłby lepszą opcją, ale jeśli komuś zdarza się zjechać z asfaltu, to niech rozważy Peugeota 5008. Zaskakuje wykonaniem, komfortem, ogólną “przyjemnością podróżowania”, a także bardzo wysoką praktycznością. Faktem jest, że 1.6 HDI zadowoli tylko mało wymagających kierowców, ale za to pozwoli osiągnąć bardzo dobre wyniki w kategorii “zużycie paliwa”. Cena nie jest bardzo okazyjna, ale nieco niższa niż w przypadku konkurencji. I co również mnie zaskoczyło, druga od dołu wersja z kilkoma dodatkami jest całkowicie wystarczająca dla trzech czwartych kierowców, a nie wygląda przy tym bardzo nieatrakcyjnie, tak jak mają to w zwyczaju samochody “bez wypasu”. Innymi słowy, Peugeot zrobił kawał solidnego samochodu.

Podobne artykuły

Dane techniczne
Dane techniczne producentaPeugeot 5008 1.6 BlueHDI
Silnikt. diesel, R4, 8 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni Common-Rail
Pojemność1560 cm³
Moc maksymalna88 kW (120 KM) przy 3 500 obr/min.
Maks. moment obrotowy300 Nm przy 1 750 obr/min
Skrzynia biegówmanualna, sześciobiegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłbelka skrętna
Hamulcetarczowe went./tarczowe
Opony215/65R17
Bagażnik / po złożeniu siedzeń780/1 940 l
Zbiornik paliwa56 l
Typ nadwoziaSUV
Liczba drzwi / miejsc5/7
Wymiary (dł./szer./wys.)4641/1844/1646 mm
Rozstaw osi2840 mm
Masa własna /ładowność1365/825 kg
Masa przyczepy / z hamulcem720/1300 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie4,5/3,9/4,2
Emisja CO2108 g/km
Prędkość maksymalna189 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h11,2 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 lat/3 lata
Cena wersji podstawowej(1.2 PureTech Access) 99 900 zł
Cena wersji testowej121 400 zł
Cena egz. testowego134 050 zł