- autoGALERIA
- NOWOŚCI
- Producenci i rynek
- Tor Poznań z decyzją o wstrzymaniu działalności. GIOŚ podtrzymuje rozstrzygnięcie i wyjaśnia swoje stanowisko
Tor Poznań z decyzją o wstrzymaniu działalności. GIOŚ podtrzymuje rozstrzygnięcie i wyjaśnia swoje stanowisko
Główny Inspektor Ochrony Środowiska odniósł się do sprawy zamknięcia Toru Poznań. O co tutaj dokładnie chodzi i jakie możliwości ma Automobilklub Wielkopolski?
Główny Inspektor Ochrony Środowiska decyzją z 31 marca 2026 roku utrzymał w mocy wcześniejsze rozstrzygnięcie Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. W efekcie Tor Poznań de facto przestał funkcjonować. Problemem są obowiązujące limity hałasu i ich regularne przekraczanie. Jednocześnie jednak limity te, obowiązujące na wybranych fragmentach obiektu, są śmiesznie niskie - niższe, niż w przypadku... zwykłego ruchu miejskiego.
GIOŚ wyjaśnił całą sprawę i przestawił ścieżkę, którą Tor Poznań i Automobilklub Wielkopolski musi podjąć, aby odwołać się od tej decyzji. Nie jest to definitywny koniec tego obiektu, niemniej obawiamy się, że będzie tutaj wiele ustępstw.
Tor Poznań kontra hałas. Zbuduj dom obok takiego obiektu, a potem narzekaj
Postępowanie wszczęto w odpowiedzi na liczne skargi okolicznych mieszkańców. Wskazywali oni na uciążliwości związane z ponadnormatywnym hałasem, które utrzymują się od wielu lat. Inspekcja Ochrony Środowiska podkreśla, że w takich sprawach kluczowe znaczenie ma ochrona zdrowia oraz komfort życia mieszkańców. Nikt jednak nie zwraca uwagi na to, że tor był w tym miejscu... pierwszy.
W wielu krajach obowiązują przepisy, które dają pierwszeństwo obiektowi zbudowanemu wcześniej. To zabezpiecza tory wyścigowe przed roszczeniami osób budujących domy tuż za jego płotem. U nas niestety tak to nie działa - i tu jest największy problem.

Witajcie w świecie administracyjnego zamieszania
GIOŚ zaznacza, że zarówno on, jak i wojewódzki inspektor działają w oparciu o obowiązujące decyzje administracyjne. Kluczowe znaczenie ma tu rozstrzygnięcie Prezydenta Miasta Poznania z 2005 roku, które określa dopuszczalne poziomy hałasu dla tego obiektu. Inspekcja nie ustala norm, a jedynie sprawdza, czy są one dotrzymywane.
Jednocześnie kwestie zagospodarowania terenów wokół toru, w tym przeznaczenie gruntów czy wydawanie pozwoleń budowlanych, pozostają poza kompetencjami inspekcji i należą do organów samorządowych.
Warto więc zaznaczyć, że mówimy o ustaleniach sprzed 21 lat. Od tamtej pory wiele się zmieniło, a aktualizacji zabrakło. To jednak kwestia leżąca między innymi po stronie prezydenta Poznania
Przypomnijmy: Tor Poznań ograniczał hałas
W toku postępowania operator toru otrzymał możliwość wdrożenia działań naprawczych. Chodziło przede wszystkim o ograniczenie emisji hałasu, między innymi poprzez budowę i modernizację ekranów akustycznych. Wyznaczono także dodatkowe terminy na usunięcie naruszeń.
Pomimo tych działań nie wykazano trwałego dotrzymania dopuszczalnych norm. To kluczowy element, który przesądził o dalszym przebiegu sprawy.
Zgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska, w przypadku braku usunięcia naruszeń w wyznaczonym terminie, organ ma obowiązek wstrzymać użytkowanie instalacji, czyli w tym przypadku toru. GIOŚ podkreśla, że decyzja nie ma charakteru uznaniowego i wynika bezpośrednio z przepisów oraz ustalonego stanu faktycznego.
Teraz formalnie Tor Poznań musi walczyć o nowe limity, jednocześnie dodatkowo "wyciszając" obiekt
Przepisy przewidują możliwość wznowienia działalności. Warunkiem jest skuteczne usunięcie przyczyn przekroczeń hałasu oraz potwierdzenie tego odpowiednimi pomiarami. Do czasu spełnienia tych wymogów tor nie może funkcjonować w dotychczasowej formie.


