To absolutna granda i szczyt hipokryzji. Tor Poznań zamknięty, bo... był "zbyt głośny"

Jedyny obiekt, na którym odbywają się Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski, właśnie zamknięto na cztery spusty. Tor Poznań przegrał walkę z idiotycznymi przepisami, które cały czas zaostrzano, aby deweloperzy mogli spać spokojnie.

Wiecie, że Tor Poznań oddano do użytku 1 grudnia 1977 roku? A wiecie, kiedy pojawiły się osiedla, których mieszkańcy NAGLE uznali, że jest im zbyt głośno? W ostatnich dwóch dekadach.

Kultowy obiekt i jedyny tor, na którym odbywały się Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski, właśnie zamknięto. Dlaczego?

Decyzja zapadła i ma natychmiastowe konsekwencje. Główny Inspektor Ochrony Środowiska podtrzymał rozstrzygnięcie pierwszej instancji i zdecydował o zamknięciu Toru Poznań. Oficjalny powód to przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. W praktyce oznacza to wstrzymanie działalności jedynego obiektu w kraju, na którym odbywają się duże wydarzenia motorsportowe.

Tor Poznań zamknięcie 2026

Oczywiście jest to coś więcej, niż tylko "lokalna" decyzja. Tor Poznań pełni kluczową funkcję w krajowym motorsporcie. Brak alternatywnego obiektu o porównywalnej homologacji i zapleczu oznacza, że decyzja uderza bezpośrednio w ciągłość całego sezonu wyścigowego.

Tor Poznań przegrał, bo był "zbyt głośny". Może czas na zatyczki do uszu?

Sprawa ma swój początek w październiku 2023 roku, kiedy Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wydał decyzję o zamknięciu obiektu. Automobilklub Wielkopolski złożył odwołanie, jednak zostało ono oddalone.

Podstawą decyzji są wyniki kontroli, które wykazały przekroczenia norm hałasu. W standardzie dopuszczalny poziom wynosi 55 decybeli, natomiast na części okolicznych ulic obowiązuje limit 50 decybeli, wprowadzony decyzją samorządową z 2009 roku. W trakcie zawodów utrzymanie takiego poziomu jest niemożliwe, co potwierdzają przedstawiciele zarządcy obiektu.

Moment wydania decyzji nie pozostawia złudzeń co do jej skali. Otwarcie sezonu na torze zaplanowano na najbliższy weekend. Kalendarz obejmował kilkadziesiąt wydarzeń, w tym najważniejsze serie krajowe.

Podjęcie takiej decyzji w tej chwili było ewidentnie celowe i jest gwoździem do trumny motorsportu w Polsce. Ale niech potem władza się nie dziwi, że ludzie robią głupie rzeczy na drogach publicznych. Od tego są tory - tylko ten kluczowy właśnie zamknięto.

Wśród imprez, które "odwołano", znalazły się między innymi Mistrzostwa Polski Rallycross i Autocross oraz 65. Ogólnopolski Mały Wyścig Pokoju. To wydarzenia, które nie tylko budują sportową rywalizację, ale także generują aktywność całego zaplecza organizacyjnego i technicznego.

W Polsce NIE MA alternatywy

Innego obiektu w naszym kraju, oferującego podobny poziom (i historię) w zasadzie nie ma. Polska nie dysponuje drugim torem o parametrach umożliwiających przejęcie pełnego kalendarza wyścigowego. To oznacza, że decyzja administracyjna przekłada się bezpośrednio śmierć wyścigów w Polsce.

Tor Poznań zamknięcie 2026

Z perspektywy środowiska motorsportowego trudno nie odczytywać tej sytuacji jako "wojny". Zamknięcie jedynego takiego obiektu nie jest decyzją "ekologiczną", tylko faktycznym środkowym palcem dla pasjonatów i kierowców.

Tor Kielce działa w ograniczonym zakresie (nitka zawierająca fragment drogi krajowej od lat nie jest używana. Silesia Ring to prywatny obiekt, który skupia się na mniejszych imprezach. Nawet małe autodromy, takie jak Autodrom Biłgoraj, czy Tor Łódź, są regularnie pod odstrzałem mieszkańców, narzekających na "hałas".