Unia Europejska sprawi, że nie odliczysz VAT-u od samochodów spalinowych? Sprawdziłem źródło. Te doniesienia mijają się z prawdą
Tak, Unia Europejska bierze pod lupę przepisy dotyczące odliczania podatku VAT od samochodów spalinowych. Ale rewolucji, na tę chwilę, nie będzie.
Na jednym z polskich portali motoryzacyjnych przeczytałem dość alarmistyczny w tonie artykuł, który sugeruje, że Unia Europejska zamyka drogę do odliczania VAT-u od samochodów spalinowych w firmach. Postanowiłem dokładnie zbadać temat, gdyż jest to wątek bardzo ciekawy i potencjalnie z ogromnym wpływem na polski rynek. I wiecie co? Okazuje się, że rozwiązania Unia Europejska na razie nie przedstawiła - ale faktycznie bierze pod lupę przepisy.
Co więc faktycznie dzieje się w Brukseli i jakie to będzie miało przełożenie na rynek? Zobaczcie sami.
Unia Europejska faktycznie bierze VAT na celownik. To nie jest jednak gotowa reforma
Źródłem całego zamieszania jest dokument o uroczej nazwie COM(2025) 96 "Decarbonise Corporate Fleets", opublikowany przez Komisję Europejską w marcu ubiegłego roku. Jego charakter ma tutaj duże znaczenie.
Przede wszystkim nie jest to projekt dyrektywy, rozporządzenia ani tym bardziej przyjęty akt prawny. To tylko komunikat, który opisuje kierunek planowanych działań dotyczących dekarbonizacji flot firmowych. Po prostu po ponad roku ktoś go wyciągnął z szuflady i zrobił się z tego szum.

Komisja Eurpejska skupia się na firmach nie bez powodu. Według danych przytoczonych w dokumencie około 60 procent nowych samochodów osobowych w Unii Europejskiej rejestrują podmioty prawne. W przypadku samochodów dostawczych, autobusów i ciężarówek niemal cały rynek ma charakter firmowy.
Bruksela widzi więc w przedsiębiorstwach sposób na szybsze zwiększenie liczby samochodów bezemisyjnych. Zwłaszcza że auta firmowe z reguły pokonują większe przebiegi, a po kilku latach trafiają na rynek wtórny. Zwiększenie ich udziału we flotach ma więc z czasem poprawić również dostępność używanych samochodów elektrycznych.
O tym mówiło się od dawna. Zresztą już teraz działania w wielu krajach motywują do wyboru hybryd plug-in lub elektryków, tak jak ma to nawet miejsce w Polsce (kwestia amortyzacji).
Podatki mają odegrać w tym planie istotną rolę. Z konsultacji przeprowadzonych przez KE wynika, że sposób opodatkowania jest jednym z głównych czynników wpływających na decyzje zakupowe operatorów flot. Komisja Europejska wskazuje tym samym możliwość ograniczania korzyści związanych z samochodami konwencjonalnymi oraz poprawiania warunków dla pojazdów bezemisyjnych.
Komisja Europejska rzeczywiście ROZWAŻA ograniczenie odliczenia VAT od samochodów
I tutaj dochodzimy do fragmentu, od którego zaczęła się cała historia. Komisja Europejska rzeczywiście wskazuje możliwość zmiany dyrektywy VAT. Miałaby ona pozwolić na ograniczenie prawa do odliczenia podatku naliczonego w przypadku samochodów konwencjonalnych.
Co więcej, kilka akapitów dalej KE idzie o krok dalej. Zapowiada, że w ramach inicjatywy Green VAT zaplanowanej na ten rok rozważy "progressive removal of the VAT deduction related to conventional vehicles", czyli stopniowe wycofywanie możliwości odliczania VAT związanego z samochodami konwencjonalnymi.
Sformułowanie "progressive removal" jest tutaj bardzo ważne, gdyż pozwala brać pod uwagę scenariusz, w którym prawo do odliczenia byłoby stopniowo ograniczane, a ostatecznie nawet całkowicie wygaszone. I w tym miejscu kończą się jakiekolwiek konkrety.
W dokumencie nie ma mowy o zerowym odliczeniu VAT-u dla samochodów spalinowych i stuprocentowym dla elektryków
To wyssana z palca bzdura, gdyż Komisja Europejska w ogóle nic takiego jeszcze nie poruszyła. Nie przedstawiła też harmonogramu jego ograniczania, daty wejścia nowych zasad ani katalogu samochodów, których miałyby one dotyczyć.
Co więcej, nigdzie nie wskazano także, że takie same zasady obejmą wszystkie hybrydy. KE posługuje się przede wszystkim rozróżnieniem na samochody bezemisyjne i konwencjonalne. Kierunek zmian jest więc czytelny, ale szczegółowe zasady ich podatkowego traktowania nie zostały w tym dokumencie określone. A pamiętajcie, że hybrydy plug-in notują coraz lepsze wyniki i są swego rodzaju pomostem w całym procesie elektryfikacji motoryzacji.
KE sama zaznaczyła, że przy przygotowywaniu dalszych działań trzeba jeszcze ustalić między innymi rodzaje podmiotów, pojazdów i flot, które zostaną objęte zmianami, poziom ambicji nowych regulacji oraz ich wpływ na przedsiębiorstwa, ze szczególnym uwzględnieniem małych i średnich firm.
Czyli, krótko mówiąc, jest to jedynie coś na kształt "apelu", który może być przekuty w faktyczne działania. I owszem, gdyby wszedł w życie w tej radykalnej formie, to byłby to duży problem dla całego rynku. Niemniej prace nad takimi zmianami nie ruszyły, a jak wiemy tego typu rzeczy muszą przejść przez całą biurokratyczną machinę. Póki co więc możecie spać spokojnie.


