Uszkodzony Lexus LFA to drogi problem. Co można z niego zrobić?

Lexus LFA to rzadki widok, zwłaszcza na portalach aukcyjnych. Znalezienie takiego samochodu na Coparcie jest jeszcze bardziej zaskakujące - w końcu mówimy o aucie, które powstało w liczbie 500 egzemplarzy. Ten dobre dni ma za sobą. Co można z niego zrobić, aby cudowne V10 nie skończyło w zgniatarce?

{
  "date": "2024-08-27 08:08:41",
  "thumbnail": "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-5.webp",
  "author": {
    "name": "Redakcja autoGALERIA.pl",
    "description": "",
    "avatar": "/content/uploads/2021/08/LOGO-KWADRAT.jpg",
    "key": "redakcja-autogaleria-pl"
  },
  "title": "Uszkodzony Lexus LFA to drogi problem. Co można z niego zrobić?",
  "body": "<p>To jeden z najwspanialszych samochodów w historii całej grupy Toyoty. Lexus LFA pokazał możliwości marki i umiejętności inżynierów i pracowników. Budowany głównie ręcznie, oparty na lekkiej konstrukcji z włókna węglowego, tytanu i aluminium, z <a href=\"https://autogaleria.pl/lexus-lfa-nurburgring-edition-sprzedaz-cena-2022/\">wyjątkowym V10</a> pod maską, był czymś naprawdę wyjątkowym i przyciągającym uwagę. Dziś kolekcjonerzy dosłownie walczą o każdy dostępny na sprzedaż egzemplarz. <strong>A tych nie ma zbyt wiele, gdyż Japończycy stworzyli raptem 500 Lexusów LFA. Na drogach jest już ich jednak nieco mniej.</strong></p>\n<p>Ten samochód niestety nie ma przed sobą długiej przyszłości. Rozbity w Atlancie egzemplarz wymaga bardzo kosztownej i skomplikowanej naprawy, której podejmą się tylko wybrani. Co więc można zrobić z takim samochodem, aby nie skończył w zgniatarce? Mamy kilka pomysłów.</p>\n<h2>Opcja pierwsza, najdroższa: naprawić to auto. Lexus LFA zasługuje na zachowanie</h2>\n<p>Nie ma rzeczy, których nie da się naprawić. Monokok z włókna węglowego w tym przypadku nie jest poważnie uszkodzony, ale tylna część nadwozia ma już mocne rany bojowe. Można więc śmiało założyć, że koszt odbudowy tego samochodu może sięgać nawet kilkuset tysięcy euro/dolarów, zbliżając się, lub przewyższając wartość samochodu.</p>\n<p>To oczywiście pieniądze, które nigdy nie wrócą - nie odzyska się ich sprzedając takiego auta. Jego wartość zresztą i tak będzie niższa ze względu na szkody. <strong>Jest to jednak opcja warta rozważenia, zwłaszcza przez osoby, które na motoryzację są w stanie przeznaczyć dowolne kwoty.</strong></p>\n<p><a href=\"/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-11-1024x768.webp\" is=\"content-image\"><img class=\"alignnone wp-image-336974 size-full\" src=\"/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-11.webp\" alt=\"Lexus LFA silnik V10\" width=\"1280\" height=\"960\" /></a></p>\n<h3>Opcja druga: zrobić z tego samochodu wyścigówkę</h3>\n<p>Czy jest to możliwe? Oczywiście. Odbudowując auto na potrzeby rywalizacji na torze, można skorzystać z prostszych rozwiązań. <strong>Nie każdy element musi być idealnie wymuskany</strong>, a poszycie nadwozia można zastąpić tańszymi elementami. Wszystko po to, aby wykrzesać pełny potencjał silnika V10, oferującego 560 KM.</p>\n<h3>Opcja trzecia: samochód do driftu</h3>\n<p>Tu można pójść jeszcze bardziej na skróty. Dobra rama, garść elementów ocalałych z LFA, <a href=\"https://en.wikipedia.org/wiki/Toyota_LR_engine#1LR-GUE\">V10</a> z przodu i jazda! <strong>Ryk tego silnika przy paleniu tylnych opon byłby z pewnością spektakularny</strong>, choć wiele osób uznałoby taki projekt za profanację. Niemniej lepiej jest chyba ocalić to, co najlepsze, niż wyrzucić potencjalnie \"działające\" auto na złom.</p>\n",
  "type": "post",
  "hideThumbnail": true,
  "urlKey": "uszkodzony-lexus-lfa-to-drogi-problem-co-mozna-z-niego-zrobic",
  "tags": [
    {
      "name": "Lexus LFA",
      "id": 39104,
      "slug": "lexus-lfa"
    },
    {
      "name": "lexus lfa cena",
      "id": 39519,
      "slug": "lexus-lfa-cena"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA V10",
      "id": 39520,
      "slug": "lexus-lfa-v10"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA drift",
      "id": 62957,
      "slug": "lexus-lfa-drift"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA Nurburgring",
      "id": 62958,
      "slug": "lexus-lfa-nurburgring"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA wyścigowy",
      "id": 62959,
      "slug": "lexus-lfa-wyscigowy"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA opinie",
      "id": 62960,
      "slug": "lexus-lfa-opinie"
    },
    {
      "name": "Lexus LFA używany",
      "id": 62961,
      "slug": "lexus-lfa-uzywany"
    }
  ],
  "cars": [],
  "path": [
    {
      "path": "/category/nowosci",
      "name": "NOWOŚCI"
    },
    {
      "path": "/category/ciekawostki",
      "name": "Ciekawostki"
    }
  ],
  "pros": [],
  "tables": [],
  "meta": {
    "description": "Lexus LFA to rzadki widok, zwłaszcza na portalach aukcyjnych. Znalezienie takiego samochodu na Coparcie jest jeszcze bardziej zaskakujące - w końcu mówimy o aucie, które powstało w liczbie 500 egzemplarzy. Ten dobre dni ma za sobą. Co można z niego zrobić, aby cudowne V10 nie skończyło w zgniatarce?",
    "title": "Uszkodzony Lexus LFA to drogi problem. Co można z niego zrobić?"
  },
  "id": 336965,
  "categories": [
    {
      "path": [
        {
          "path": "/category/nowosci",
          "name": "NOWOŚCI"
        }
      ],
      "name": "Ciekawostki",
      "id": 220,
      "slug": "ciekawostki"
    }
  ],
  "excerpt": "Lexus LFA to rzadki widok, zwłaszcza na portalach aukcyjnych. Znalezienie takiego samochodu na Coparcie jest jeszcze bardziej zaskakujące - w końcu mówimy o aucie, które powstało w liczbie 500 egzemplarzy. Ten dobre dni ma za sobą. Co można z niego zrobić, aby cudowne V10 nie skończyło w zgniatarce?",
  "gallery": [
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-1.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-2.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-3.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-4.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-5.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-6.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-7.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-8.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-11.webp",
    "/content/uploads/2024/08/Lexus-LFA-12.webp"
  ],
  "isHot": false,
  "timestamp": 1724739881,
  "cons": []
}

To jeden z najwspanialszych samochodów w historii całej grupy Toyoty. Lexus LFA pokazał możliwości marki i umiejętności inżynierów i pracowników. Budowany głównie ręcznie, oparty na lekkiej konstrukcji z włókna węglowego, tytanu i aluminium, z wyjątkowym V10 pod maską, był czymś naprawdę wyjątkowym i przyciągającym uwagę. Dziś kolekcjonerzy dosłownie walczą o każdy dostępny na sprzedaż egzemplarz. A tych nie ma zbyt wiele, gdyż Japończycy stworzyli raptem 500 Lexusów LFA. Na drogach jest już ich jednak nieco mniej.

Ten samochód niestety nie ma przed sobą długiej przyszłości. Rozbity w Atlancie egzemplarz wymaga bardzo kosztownej i skomplikowanej naprawy, której podejmą się tylko wybrani. Co więc można zrobić z takim samochodem, aby nie skończył w zgniatarce? Mamy kilka pomysłów.

Opcja pierwsza, najdroższa: naprawić to auto. Lexus LFA zasługuje na zachowanie

Nie ma rzeczy, których nie da się naprawić. Monokok z włókna węglowego w tym przypadku nie jest poważnie uszkodzony, ale tylna część nadwozia ma już mocne rany bojowe. Można więc śmiało założyć, że koszt odbudowy tego samochodu może sięgać nawet kilkuset tysięcy euro/dolarów, zbliżając się, lub przewyższając wartość samochodu.

To oczywiście pieniądze, które nigdy nie wrócą - nie odzyska się ich sprzedając takiego auta. Jego wartość zresztą i tak będzie niższa ze względu na szkody. Jest to jednak opcja warta rozważenia, zwłaszcza przez osoby, które na motoryzację są w stanie przeznaczyć dowolne kwoty.

Lexus LFA silnik V10

Opcja druga: zrobić z tego samochodu wyścigówkę

Czy jest to możliwe? Oczywiście. Odbudowując auto na potrzeby rywalizacji na torze, można skorzystać z prostszych rozwiązań. Nie każdy element musi być idealnie wymuskany, a poszycie nadwozia można zastąpić tańszymi elementami. Wszystko po to, aby wykrzesać pełny potencjał silnika V10, oferującego 560 KM.

Opcja trzecia: samochód do driftu

Tu można pójść jeszcze bardziej na skróty. Dobra rama, garść elementów ocalałych z LFA, V10 z przodu i jazda! Ryk tego silnika przy paleniu tylnych opon byłby z pewnością spektakularny, choć wiele osób uznałoby taki projekt za profanację. Niemniej lepiej jest chyba ocalić to, co najlepsze, niż wyrzucić potencjalnie "działające" auto na złom.