Volkswagen Transporter pozazdrościł Golfowi literek GTI. Wygląda to naprawdę dobrze
Volkswagen Transporter chciałby mieć wersję GTI. To się nie uda, ale jest pewien substytut takiego wariantu.
Jak być może wiecie, historia Transportera trwa już od ponad 70 lat. Pierwszy Volkswagen T1 przetarł szlak, a kolejne generacje, konsekwentnie dopracowywane, zbudowały legendę tego modelu. Volkswagen Transporter, jak mówi pewne powiedzenie, nigdy nie klęka na robocie. Teraz dodatkowo wygląda zaskakująco sportowo.

Choć wizualnie samochód nawiązuje nieco do modeli GTI, to tych trzech liter tutaj nie znajdziemy. Ofertę tego auta uzupełni wersja Sportline, która prezentuje się zaskakująco zadziornie.
Volkswagen Transporter w duchu GTI. Ma wiele detali, które wyglądają naprawdę ciekawie
Nowy Transporter Sportline dostał agresywny wizualnie bodykit, 19-calowe felgi aluminiowe z "diamentowym" wykończeniem oraz obniżone zawieszenie na sprężynach Eibach, które zmniejsza prześwit o 29 mm. Przód wyróżniają wloty powietrza w stylu „dogbone”, czarne błyszczące akcenty wokół grilla oraz czerwony pasek biegnący przez pas przedni. To ukłon dla modeli GTI z gamy Volkswagena.
Z tyłu znajdziecie wyraźnie masywniejszy zderzak, czerwony napis Transporter oraz dzielony spojler dachowy. W pewnym sensie można by nawet powiedzieć, że jest to "odpowiedź" na Forda Transita MS-RT. Nie jest to błędem, w końcu mówimy o tej samej konstrukcji, tylko z innym znaczkiem.

We wnętrzu też dorzucono garść zmian
Tutaj Volkswagen stawia na sportowe fotele obszyte eko-skórą z czerwonym przeszyciem i tłoczonym logo. Do tego dodano podświetlane metalowe listwy progowe, podświetlane lusterka w osłonach przeciwsłonecznych, podgrzewana skórzana kierownica oraz pełna wykładzina podłogowa.

Sportowy, ale wciąż do roboty. Volkswagen Transporter Sportline może ciężko pracować
Wersja Sportline jest dostępna zarówno w klasycznym blaszaku, jak i w wersji kombi. Do tego obie wersje trafiają na rynek zarówno z krótkim, jak i długim rozstawem osi.
Pod maską są te same silniki, które oferuje każdy standardowy Transporter. Do wyboru mamy silniki wysokoprężne, hybrydę plug-in, oraz wariant w pełni elektryczny.
Dostępna jest także wersja limitowana - Sportline 75 Edition. Co ją wyróżnia?
W ofercie pojawi się także wersja Sportline 75 Edition, opracowana z okazji 75-lecia VW Busa. Dostaniecie ją wyłącznie w kolorze Moss Green. Oferuje specjalne oznaczenia na obudowach lusterek, zielone przeszycia we wnętrzu oraz tabliczkę z numerem egzemplarza, którą ulokowano w kabinie.
Volkswagen opracował też tańszą, ale wciaż "sportową" wersję: Commerce Pro S
Dla klientów szukających bardziej przystępnej konfiguracji, Volkswagen opracował Transportera Commerce Pro S.

W tej wersji znajdziecie 17-calowe felgi aluminiowe, splitter przedni, listwy progowe, tylny spoiler, czarne obudowy lusterek oraz podświetlane plastikowe listwy progowe.
