OPINIA: Widziałem chińskie "Cztery litery". Samochody AUDI to naprawdę ciekawy projekt
Na targach Auto China zajrzałem na stoisko opisane oficjalnie "Audi - cztery litery". Dwa modele i masa oglądających. Co przyciąga do tych "czterech liter"?
Dwuznaczny żart zawsze spoko. Ale prawdą jest, że w oficjalnym katalogu targowym i na mapce stoisk pekińskiego Auto China widniały dwa stoiska. Jedno opisane "Audi (Four Rings)", a drugie "AUDI (Four Letters)". Czyli odpowiednio "cztery pierścienie" oraz "cztery litery". To pierwsze było znacznie mniej interesujące, choć opad szczęki powodował wyścigowy Auto Union z lat 30. AUDI ciekawi, bo było bohaterem kilku naszych tekstów i samo w sobie jest bardzo pokrętnym projektem.
Chińskie AUDI to futurystyczna koncepcja, która wygląda dobrze
Choć w najdalszej części targów, potuptałem od razu zobaczyć te "cztery litery". Na początku zobaczyłem tłum. Na stoisku było naprawdę sporo osób, co nieco gryzie się z głosami, że ten projekt przestał już kogokolwiek w Chinach interesować. Po początkowym szale, sprzedaż spadła do wyjątkowo niskich wartości. Niemcy, przy współpracy z SAIC, nie zwalniają i wierzą w ten koncept drugiej marki. Takiej samej, ale zupełnie innej.
I powiem Wam, że kiedy obejrzałem premierowego E7X oraz dostępnego już E5 Sportback, zaczynam się do tego przekonywać. Oba auta oczywiście są elektryczne, a do frontów trzeba się przyzwyczaić.

Ale te samochody wyglądają naprawdę dobrze. Mają ciekawe proporcje, oryginalne linie oraz detale. Są futurystyczne, ale nie przesadzone.
Wnętrza to również szok. W końcu ekran przez całą szerokość deski rozdzielczej to coś, co wygląda jak koszmar. Zresztą, pewnie w codziennym użytkowaniu może nim być. Są w końcu w tych modelach cyfrowe lusterka. Niemniej, ta tafla wyświetlaczy wygląda o niebo lepiej od Hyperscreena w Mercedesach.
W ogóle to minimalistyczne wnętrze wygląda dobrze. Zarówno design, jak i użyte materiały są fajnym połączeniem chińskiego gadżeciarstwa z europejską jakością i dbałością o detale. Jakość na pewno robi większe wrażenie niż obecne modele europejskie, takie jak np. A6.

Do tego auta mają wygodne fotele i tylne kanapy.
Zwłaszcza SUV E7X zapewnia z tyłu bardzo fajną przestrzeń do odpoczynku. Z wygodną kanapą, sporą ilością miejsca oraz dodatkowym ekranem.
Owszem, chińskie AUDI są bardzo technologiczne, elektryczne i "gadżeciarskie" z naszego punktu widzenia. Ale na żywo robią naprawdę dobre wrażenie. Wyglądają tak, jak pewnie będą wyglądać modele marki z Ingolstadt za kilka lat.


