AUDI przestało się sprzedawać, więc AUDI szykuje nowe modele
Próba sprzedaży marki AUDI przez Audi na chińskim rynku na razie nie należy do bardzo udanych. I choć sprzedaż kuleje, firma plany ma bardzo ambitne.
Dla krótkiego przypomnienia. Wbrew pozorom AUDI to nie Audi, choć jest to marka sprzedawana przez koncern z Ingolstadt. To modele zaprojektowane wyłącznie dla Chińczyków, elektryczne, wydajne i bardzo gadżeciarskie. Innymi słowy takie, które tam sprzedają się najlepiej i mają szanse zrobić miejsce dla "niemieckich Audi".
Pierwszym modelem był ciekawy crossover E5 Sportback, którego sprzedaż rozpoczęła się bardzo dynamicznie, a następnie... kto miał kupić, to kupił. Nowych klientów nie ma.
Marka się jednak nie poddaje i w planach ma kolejne modele.
AUDI planuje nowe modele. Jeden poznamy już za chwilę
Co ciekawe, AUDI dzięki współpracy z SAIC ma dostęp do współdzielonych technologii. A to oznacza niższe koszty opracowania modeli. Być może więc dlatego plan na rozwój marki jest znacznie szerszy niż wskazywała by na to sprzedaż.
"Na stole" leżą dwa nowe modele, z czego jeden zadebiutuje na Auto China w Pekinie pod koniec kwietnia. Ale zielone światło dostały jeszcze kolejne 3 lub cztery auta, które mają pojawić się po 2027 roku.
To ciekawa koncepcja, biorąc pod uwagę dotychczasowe "sukcesy".

Sprawdźmy więc, co dokładnie wiemy o nadchodzących nowościach.
Niedługo poznamy AUDI E7X, czyli dużego SUV-a. Jak wiemy, to w Chinach zawsze dobrze się sprzedaje. Samochód ma ponad 5 metrów długości, wnętrze pełne ekranów oraz mocne napędy elektryczne i duże baterie (83 kWh i 100 kWh, przy mocach 400 - 600 KM).
Co dalej? W Szanghaju powstaje centrum R&D, które ma odpowiadać za nowości w marce AUDI. Tam będą, właśnie przy współpracy z SAIC, rozwijane nowe modele, z uwzględnieniem gustów klientów z Państwa Środka.
Komunikat mówi o immersyjnych wnętrzach napędzanych AI, co jest jednocześnie intrygujące, jak i przerażające.
Samochody będą powstawać na nowej platformie, Advanced Digitized Platform drugiej generacji. Będą jeszcze bardziej podłączone do sieci i miały jeszcze więcej systemów wspomagania jazdy. Takich, których oczekują chińscy klienci.
I serio, trudno nie kibicować europejskiej marce na chińskim rynku, nawet jeśli działa przy współpracy z lokalnym gigantem. Ale jestem ciekaw, czy Niemcom uda się przebić przez ścianę miejscowej konkurencji.