Zaczęli doskonale, teraz sprzedaż stoi. Audi ma problem z... AUDI
Sprzedaż AUDI, chińskich Audi, stworzonych specjalnie na potrzeby tego rynku, wystartowała z wysokiego C, ale szybko zderzyła się ze ścianą.
AUDI miało być trampoliną dla... Audi. Mowa oczywiście o rynku chińskim, gdzie oczekiwania klientów są zupełnie inne od europejskich. Chińczycy chcą samochodów elektrycznych, nowoczesnych, wydajnych i przede wszystkim "cyfrowych". Odpowiedzią na ich oczekiwania jest AUDI E5 Sportback, które miało być nowym rozdaniem i szansą na wysokie wyniki sprzedaży. Projekt powstał przy współpracy z grupą SAIC, która dostarczyła technologię, a także odpowiada za produkcję.
Start był dobry, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Teraz AUDI jest w tarapatach.

AUDI E5 Sportback wystartowało fantastycznie, ale teraz kuleje
W momencie debiutu E5 Sportback kosztowało od 235 900 do 319 900 juanów, co odpowiadało kwocie około 120-140 tysięcy złotych. We wrześniu producent informował o 10 000 zamówień złożonych w ciągu 30 minut. Model zdobył również tytuł China Car of the Year, bardzo prestiżowy w tym kraju. To było spore zaskoczenie, gdyż AUDI wyprzedziło wiele "rodzimych" chińskich marek.
Jednak realna sprzedaż nie potwierdziła medialnego entuzjazmu. Od momentu debiutu do dziś sprzedano tylko 7 070 egzemplarzy. W styczniu nabywców znalazło zaledwie 420 sztuk. To wynik daleki od oczekiwań wobec zupełnie nowej, szeroko promowanej marki.
Nie ma sprzedaży, są rabaty. AUDI przycięło cenę aż o 30 000 juanów
Audi zdecydowało się na wyraźną korektę cen. Rabat wynosi 30 000 juanów, a nowa cena bazowa spadła do 205 900 juanów. Oznacza to poziom poniżej 100 000 złotych, w przeliczeniu oczywiście.
Klienci dostają 10 000 juanów rekompensaty podatku zakupowego, 10 000 juanów rabatu gotówkowego i dodatkowe 10 000 juanów dopłaty przy rozliczeniu starego auta.
Marka oferuje również finansowanie na 5 lat z oprocentowaniem 0 procent albo 7 lat z niskim oprocentowaniem przy wyborze samej dopłaty podatkowej. Promocja obowiązuje do kwietnia i ma zachęcić do zakupu nowego E5 Sportback.

Paradoksem jest to, że AUDI E5 Sportback korzysta z architektury SAIC, która naprawdę nie wygląda źle
Chiński model jest wielki (ma ponad 5 metrów długości i 2,95 metra rozstawu osi), a w topowej wersji generuje do 776 KM. Zasięg według cyklu CLTC sięga 773 km.
W standardzie znajduje się LiDAR, trzy radary, jedenaście kamer oraz dwanaście radarów ultradźwiękowych. W kabinie dominuje 59-calowy ekran ciągnący się od słupka do słupka. Pod względem technologii AUDI nie odstaje więc od chińskich liderów.
Mimo to klienci wybierają produkty w pełni "chińskich" marek
Cenowo E5 Sportback trafia w segment, w którym rywalizuje z Zeekr 007 GT oraz z Xiaomi SU7. Ten drugi model znalazł w ubiegłym roku ponad 250 000 nabywców. Tu wyraźnie więc widać upodobania klientów i ich oczekiwania. W ostatnich latach w Chinach utworzył się niejako "patriotyzm zakupowy", a wybieranie zachodnich marek nie jest już czymś, co by wyróżniało.

Taki stan rzeczy jest oczywiście utrapieniem dla producentów z Europy, którzy zbudowali swój międzynarodowy biznes opierając się w dużej mierze na świetnych wynikach sprzedaży z Chin. Gdy ten rynek zaczął im znikać, stanęli w trudnej sytuacji, z której w zasadzie nie mają dobrego wyjścia.


