BYD Atto 2 DM-i ma szanse na spory sukces. Tutaj niewiele rzeczy zawodzi. Test samochodu
Volkswagen Golf nie jest emocjonującym samochodem. Ale jest dobry i nie irytuje. I to jest jego siła. BYD Atto 2 DM-i należy do podobnej kategorii aut. A to już duża rzecz.
To już nie chodzi o technologię, czy jakość. Ale w dobie coraz bardziej skomplikowanych, przekombinowanych samochodów cenię sobie normalność. I choć BYD Atto 2 DM-i należy do grupy samochodów skonstruowanych "na nowo", to w ciągu tygodnia testu nie irytował mnie brakiem dopracowania. Nie znaczy to, że nie ma wad. Ma kilka sporych.
Kliknij tutaj, aby zobaczyć wideotest BYD Atto 2 DM-i - YouTube
Ale jest "normalny", a dla wielu osób może okazać się poważną propozycją do zakupu.
BYD Atto 2 DM-i bierze na cel... no właśnie, kogo?
Ma 4,3 metra długości, rozstaw osi przekraczający 2,6 metra i ponadwustukonny napęd hybrydowy DM-i, typu PHEV. W gruncie rzeczy najbliższy jest Toyocie C-HR Plug-in. Ma niemal identyczne wymiary i napęd.

Wizualnie, przyznaję, nie przemawia do mnie. Proporcje są dziwne, a detale nie należą do tych, na które zwracam uwagę w samochodzie. Ale dzięki tym proporcjom mamy samochód, który ma olbrzymią przestrzeń nad głową oraz zaskakująco dobrą widoczność przez szyby (porównanie z C-HR, na niekorzyść Toyoty, nasuwa się od razu). W środku znajdziemy sporo miejsca. Konkurent z Chin, czyli MG ZS, również jest przestronny, ale to w BYD siedzi się wygodniej. Wyprofilowanie foteli, czy kanapy są naprawdę na dobrym poziomie.
Podobnie jak wykończenia. Czuć, że BYD celuje w nieco inny segment, bo wszystkie plastiki, czy obszycia oraz tapicerka (ze skóry syntetycznej, tj. "wegańskiej") są porządne i miłe w dotyku.
W ogóle takie jest Atto 2. Może nie powala, ale trudno się do czegoś przyczepić. Multimedia są "takie same, ale lepsze" - mają sporo skrótów i ułatwień pozwalających na wygodne korzystanie z samochodu. Z kolei z kierownicy możemy wieloma rzeczami sterować przy pomocy fizycznych, prostych przycisków i rolek. Pod tym względem, to jest "topka" rynku. Lusterka - są pod lewą ręką na drzwiach, podobnie jak szyby. Fotele sterowane są normalnie. Da się bez udziwnień? Da się!

Bagażnik ma z kolei podwójną podłogę, która skrywa sporo przestrzeni. Ale tylko wtedy, gdy będziemy wykorzystywać ją w pełni (425 litrów). W górnym położeniu mamy duże schowki (np. na kable do ładowania) i malutki bagażnik. Nie ma też elektrycznej klapy, nawet w opcji.
Czy więc wnętrze jest tutaj "na szóstkę"? Nie do końca.
Jeśli o mnie chodzi, fotel powinien mieć osobną regulację kąta pochylenia oparcia. Ale ważniejsza jest praca klimatyzacji. Pracuje mało płynnie, a niektóre rejony są "wiecznie niedogrzane". Ciekawe, co będzie latem.
DM-i się świetnie sprawdza, ale ma "chińskie" problemy
Jazda BYD Atto 2 DM-i może naprawdę relaksować. Zwłaszcza po mieście. Układ hybrydowy pracuje niesamowicie płynnie i cicho. Zresztą, to w końcu głównie auto elektryczne, tylko zasilane z jednostki spalinowej. W mieście jest też naprawdę oszczędny. Potrafi zużyć nawet 3,5 l/100 km, a realnie potrzebuje ok. 5 - 6 l/100 km.
Nie potrafi za to rozładować baterii do końca. Poniżej 25% wyłącza się tryb elektryczny, a nawet mocno "gniotąc" chińskiego crossovera, nie udało mi się zejść do poziomu naładowania poniżej 1/5 całkiem sporej baterii. Na pozostałych 80% też nie przejedziecie deklarowanych 150 kilometrów. Ale te 60 jest realne. A znam takich, co zrobią więcej. Jak na samochód w tym segmencie - jest dobrze.

Dobrze jest też w trasie, tak gdzieś do 120 km/h. Ta pojawia się szybko, bo auto ma 7,5 sekundy do 100 km/h i chętnie korzysta z 300 Nm momentu obrotowego. Powyżej tej prędkości wciąż nie brakuje dynamiki, ale auto zaczyna być głośne (szumy od lusterek i słupków A). Zaczyna też dość dużo palić. Czyli jak większość chińskich aut.
Z racji dość dziwnej matematyki komputera oraz specyfiki doładowywania baterii, trudno nam podać zużycie paliwa w standardowy dla nas sposób. Ale BYD Atto DM-i zużywa od 5 do ok. 9 l/100 km. Sporo. W trybie mieszanym to ok. 6,5 l/100 km, a co za tym idzie, pozwala serio przejechać pewnie ok. 800 km do "wyzerowania" obu rodzajów zasilania.
To ostatnie niestety nie ma możliwości szybkiego uzupełnienia. W każdym razie akumulator o pojemności 18 kWh ma możliwość ładowania z mocą tylko 6,6 kW. Za to ma funkcję V2L, więc z auta możemy zasilić sobie jakieś urządzenie, w razie czego. To akurat dobra opcja.
Dla tych, którzy przesiadają się ze sportowych aut
Jeśli uznaliście, że czas już "dojrzeć" i przenieść się ze sportowego auta do miejskiego crossovera, Atto DM-i będzie idealnym pomostem. Głównie dlatego, że samochód jest niesamowicie twardy. Fakt, mniej wychyla się na zakrętach i przy tym naprawdę dobrze się prowadzi. Ale komfort ma mocno ograniczony. To kwestia maskowania masy baterii, ale na dziurawych drogach, przy przejeżdżaniu przez tory i progi zwalniające jest mocno nerwowy. Wielu osobom może to przeszkadzać.
Inni docenią wspomniane dobre prowadzenie, sporą neutralność oraz wygodę w mieście. Świetne kamery 360 stopni, czujniki parkowania z pomiarem odległości, dobra widoczność i duża zwrotność powodują, że "Chińczykiem" manewruje się z dużą przyjemnością.
W trasie z hamowaniem pomaga też rekuperacja (regulowana, dwustopniowa, choć z poziomu komputera pokładowego).

Cennik niemal promocyjny?
BYD Atto 2 DM-i póki co dostępny jest w ofercie przedsprzedażowej, nie zajmujmy się nią, bo teraz jest, a zaraz jej nie będzie.
Cennik startuje od 114 990 zł, a kończy się na drugiej wersji za 127 890 zł. W cenie kolor ze zdjęć. Biały, srebrny i szary są za dopłatą 3400 zł.
Niecałe 130 tysięcy za kompletnie wyposażony samochód z hybrydą plug-in? Mało sensu ma podstawowa odmiana Active. Nie dość, że samochód jest wyraźnie słabiej wyposażony (materiałowa tapicerka, brak przednich czujników parkowania, kamer 360 stopni), to do tego ma wyraźnie mniejszy akumulator (7,8 kWh), wolniejsze ładowanie oraz mniejszą moc układu (166 zamiast 212 KM).
W bogatszej odmianie dostajemy też ogrzewaną kierownicę, podgrzewane fotele, szklany dach oraz pełną integrację z mapami Google, które trafiają również na zegary. Interfejsy są bezprzewodowe, jest też indukcyjna ładowarka z chłodzeniem oraz pakiet całkiem sensownie działających asystentów. Jak na chiński samochód, jestem zaskoczony.
Wspomniana wyżej Toyota C-HR plug-in startuje od... 180 tys. zł.

BYD Atto 2 DM-i - podsumowanie i opinia
Nie powiem, że pobiegłbym po ten samochód do salonu. Zawieszenie moim zdaniem jest zbyt twarde, a klimatyzacja działa dziwnie. Zużycie paliwa w trasie też mogłoby być niższe.
Ale to bardzo porządnie zaprojektowany samochód, który jest "normalny", nie irytuje przekombinowanymi gadżetami i dziwnymi funkcjami. Jest przestronny, wygodny i dobrze wyposażony, i wykończony materiałami dobrej jakości. A przy tym kosztuje niemalże tyle, co konkurencja ze "zwykłą" hybrydą. Nawet jeśli nie macie gdzie ładować auta, może okazać się ciekawą alternatywą.
| SILNIK | elektryczny + benzynowy R4 |
|---|---|
| TYP ZASILANIA PALIWEM | wtrysk bezpośredni |
| POJEMNOŚĆ | 1499cm3 |
| MOC MAKSYMALNA | syst. 156 kW (212 KM) |
| MAKS. MOMENT OBROTOWY | 300 Nm |
| SKRZYNIA BIEGÓW | automatyczna |
| NAPĘD | przedni |
| ZAWIESZENIE PRZÓD | kolumny MacPhersona |
| ZAWIESZENIE TYŁ | belka skrętna |
| HAMULCE | tarczowe went./tarczowe |
| OPONY | 215/60R17 |
| BAGAŻNIK | 425/1335 l |
| ZBIORNIK PALIWA | 45 l |
| TYP NADWOZIA | hatchback/crossover |
| LICZBA DRZWI / MIEJSC | 5/5 |
| WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) | 4330/1830/1675 mm |
| ROZSTAW OSI | 2620 mm |
| MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ | 1620/490 kg |
| MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM | 750/750 kg |
| ZUŻYCIE PALIWA | 5,1 l/100 km |
| EMISJA CO2 | 69 g/km |
| PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h | 7,5 s |
| PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA | 180 km/h |
| GWARANCJA MECHANICZNA | 6 lat lub 150 tys. km |
| GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER | 12 lat/2 lata |
| CENA WERSJI PODSTAWOWEJ | 114 990 zł |
| CENA WERSJI TESTOWEJ | 127 890 zł |
| CENA EGZ. TESTOWANEGO | 127 890 zł |


