BYD spojrzy pod siebie i sprawdzi, czy nie chowa się tam mały kotek

Zaglądacie pod samochód po nocy, aby sprawdzić, czy nie kryje się tam jakaś "żywa niespodzianka"? BYD patentuje system, który w tym pomoże.

Jeśli zaufacie Chińczykom, Wasze kolana Wam podziękują. Do chińskiego urzędu patentowego wpłynął wniosek BYD na system, który ma "zaglądać pod samochód", czy nie kryje się tam jakieś zwierzątko.

To w sumie bardzo nietypowe rozwiązanie, bo mało który producent prowadzi rozwój swoich technologii w takim kierunku. Aczkolwiek, nie wykluczamy że chiński gigant wykorzysta te technologię również zupełnie w innym celu.

BYD patentuje sposób na inwigilację podwozia samochodu

Wbrew pozorom, kamerka pod podwoziem nie jest tutaj wystarczająca, choć patent opiera się właśnie na zdjęciu.

Zaparkowany samochód po wyłączeniu wykonuje obraz widoku pod sobą. Następnie, w określonych odstępach czasowych, wykonuje kolejne obrazowania i szuka anomalii. Opatentowany algorytm wykrywa sekcje obrazu, które różnią się od poprzednich wykonanych zdjęć i zawęża analizę właśnie do tych sektorów. To pozwala na ograniczenie mocy obliczeniowych.

Zawężone fragmenty następnie są analizowane pod kątem tego czym są. Czy to przedmioty rozpoznawalne, czy jednak żywy organizm, jak reaguje i jak się zachowuje. Te informacje następnie przekazuje kierowcy.

BYD

BYD podkreśla, że tego typu analizy wcale nie są proste do stworzenia. Obraz pod samochodem to nie tylko brud (który może przykurzyć kamery) ale też różne powierzchnie, cienie, podłoże o zmiennych fakturach, a także elementy konstrukcyjne samochodu, które zaburzają czytelny obraz. Tradycyjne kamery wykrywające ruch bardzo często sobie nie radzą, widzą "fantomowo" lub nie odróżniają jakiegoś zwykłego ruchu powietrza, roślin, czy turlających się śmieci od np. zwierzęcia ukrytego gdzieś za kołem.

Dlatego właśnie system nie opiera się na "klasyfikacji obiektów", tylko wcześniej na izolowaniu anomalii co ma zmniejszyć ryzyko błędu.

Nasze zwierzolubne serca czują dużą więź z tym projektem i automatycznie widzimy naprawdę sensowne zastosowanie tego w nowych samochodach. Nie tylko zresztą dla bezpieczeństwa zwierzaków.

Taki system skutecznie byłby też w stanie zidentyfikować kunę, a te coraz częściej dobierają się do samochodowej elektryki. Zawsze będzie łatwiej później zidentyfikować awarię, mając wiedzę, że zwierzak grasował pod autem.

Póki co chiński patent BYD dotyczy technologii, bez konkretnego planu wdrożenia tego do samochodów. Liczymy jednak, że nie jest to tylko projekt dla zajęcia czasu inżynierów BYD.