Chińczycy skopiowali Chińczyków kopiujących Ferrari. A kto to zaprojektował? Nie interesujcie się
To jest hit: Chińczycy skopiowali Chińczyków, a Ci pierwsi zapatrzyli się na Ferrari. Ba, Luxeed RX, przynajmniej według marki, jest dziełem "byłego designera Ferrari". Ale o kim mowa? Nie interesujcie się za bardzo.
Okej, tego jeszcze nie grali. Przed Wami Luxeed RX, który wygląda jakby znajomo, nieprawdaż? Dużo w nim cech z Xiaomi YU7 i tym samym z Ferrari Purosangue. Chińska marka chwali się jednak czymś, czym chyba nie powinna. A chodzi o kwestię projektanta.
Zacznijmy jednak od podstaw. Marka Luxeed należy do najmłodszych producentów samochodów w Chinach. Powstała w ramach projektu Harmony Intelligent Mobility Alliance (HIMA), czyli sojuszu tworzonego przez Huawei wraz z kilkoma producentami samochodów.
Za produkcję modeli Luxeed odpowiada koncern Chery, a Huawei dostarcza technologie związane z elektroniką pokładową, systemami multimedialnymi, łącznością i zaawansowanymi systemami wspomagania kierowcy.
Luxeed funkcjonuje obok innych marek należących do HIMA, takich jak Aito, Stelato czy Maextro. Każda z nich ma własną pozycję rynkową, jednak wszystkie korzystają z technologicznego zaplecza Huawei. Teraz do gamy dołącza nowy model RX, czyli duży elektryczny SUV, który producent określa mianem FUV (Fashion Utility Vehicle).
Luxeed RX ma być modny i wydajny. Jest z nim jednak jeden problem
To naprawdę duży SUV - choć zdjęcia tego nie zdradzają. Nadwozie ma 5020 mm długości, 2007 mm szerokości oraz 1585 mm wysokości. Rozstaw osi to dokładnie 3000 mm.

Takie wymiary stawiają ten model w gronie największych elektrycznych SUV-ów dostępnych na rynku. Szczególnie imponująco prezentuje się szerokość przekraczająca dwa metry oraz rozstaw osi, który powinien przełożyć się na dużą ilość miejsca w kabinie.
Przy kwestii designu zaczyna się zamieszanie. Luxeed twierdził, że ten model zaprojektował designer Ferrari
Flavio Manzoni ewidentnie nie przypomina sobie dorabiania na boku, choć może podczas jakiejś wizyty w Chinach zostawił w pokoju hotelowym wczesne szkice Purosangue, kto wie. W każdym razie Luxeed wprost nawiązuje do Ferrari, w co nie wierzy marka z Maranello.
Ba, PR w Chinach poprosił o przedstawienie tożsamości domniemanego designera. I wiecie co? Luxeed nabrał wody w usta i niczego nie zdradził. Zaraz okaże się, że designerem była sztuczna inteligencja, do której zwracano się per "Flavio".
W każdym razie: jest tu Purosangue, jest tu YU7
Przód samochodu wyróżniają bardzo wąskie reflektory LED. Umieszczono je wysoko, dzięki czemu optycznie poszerzają nadwozie. Poniżej znalazł się sportowo stylizowany splitter oraz czarny element pełniący funkcję grilla.
Projektanci zastosowali również czarne osłony progów, które kontrastują z lakierem nadwozia i wizualnie obniżają sylwetkę. Tylne błotniki mają mocno zaznaczone przetłoczenia, co dodatkowo podkreśla szerokość auta.
Tył otrzymał charakterystyczny dla marki Luxeed pas świetlny łączący obie lampy. Nad klapą bagażnika umieszczono niewielki spoiler, który wzmacnia sportowy charakter modelu.
Dokumentacja opublikowana w Chinach pokazuje, że klienci będą mogli wybierać spośród kilku konfiguracji stylistycznych. Producent przewidział różne wzory obręczy kół, w tym bardzo nietypowy wariant z fioletowymi ramionami. Dostępne będą również zaciski hamulcowe w kolorze żółtym, czerwonym oraz srebrnym.
Do wyboru będą dwie wersje napędowe. Topowa odda w ręce kierowcy blisko 600 KM
Podstawowy wariant otrzyma silnik elektryczny napędzający tylne koła, który generuje 372 KM. Dla klientów oczekujących wyższych osiągów przygotowano odmianę z dwoma silnikami elektrycznymi i napędem na wszystkie koła. Łączna moc układu wynosi 586 KM.

Najmocniejsza wersja osiąga 250 km/h, co jest całkiem niezłym wynikiem jak na chińskiego elektryka - wbrew pozorom większość samochodów z tego kraju "zatrzymuje się" przy 180 km/h.
Akumulatory dostarczą dwie firmy
Producent nie ujawnił jeszcze pojemności akumulatorów. Wiadomo natomiast, że w obu wariantach zastosowane zostaną baterie litowo-jonowe NMC.
Podstawowa wersja wykorzysta akumulator dostarczany przez CATL. Wersja flagowa otrzyma baterię produkowaną przez CALB. Na szczegółowe dane dotyczące zasięgu, zużycia energii oraz parametrów ładowania trzeba jeszcze poczekać.
Ja zadaje sobie jedno pytanie: kiedy Chińczycy, nawet zatrudniając znanych stylistów (a nie zmyślając), zaczną tworzyć ciekawe wizualnie samochody? Luxeed RX jest przecież... wszystkim i niczym jednocześnie
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że nawet te znane nazwiska nie są w stanie tam zdziałać zbyt wiele. To wygląda tak, jakby brief z zarządu wyglądał zawsze tak samo: zrób samochód, który wygląda jak produkt X, ale dodaj nasze cechy z produktu Y.
Gdzie w tym styl, gdzie charakter? Widocznie w Chinach miejscami wciąż jest pokazywanie się w czymś, co wygląda "podobnie" do zachodnich aut.


