Najbardziej zasłużony Chiron odchodzi na emeryturę. Ma blisko 80 000 km na liczniku

Nawet muły testowe muszą kiedyś odpocząć. Bugatti Chiron 4-005 odchodzi na emeryturę. Ten samochód zwiedził pół świata i przyczynil się do budowy legendy marki.

Myśleliście, że supersamochody nie mają mułów testowych? Nic bardziej mylnego. To Bugatti Chiron przechodzi właśnie na emeryturę po ośmiu latach i blisko 80 000 pokonanych kilometrów. Tak, ten samochód jest starszy niż sam "model", gdyż oficjalnie pokazano go dopiero w 2016 roku. Przez trzy lata jeździł pod dużym maskowaniem, a później stał się platformą testową dla różnych usprawnień i modyfikacji.

Chiron 4-005, czyli prototyp numer pięć

Kiedy większość prototypów pokonuje zaledwie kilkanaście tysięcy kilometrów (w przypadku takich modeli), ten był katowany niczym samochód dobrego handlowca. Bugatti zabrało go do USA, południowej Afryki i torturowało go w Szwecji. Ten samochód był także intensywnie dociskany do granic obrotomierza na torze Nardo, gdzie przeprowadzano próby tyczące się osiągów.

Ten samochód sprawdzano także w zupełnie inny sposób. Na przykład Bugatti musiało zweryfikować, czy system nagłośnienia dobrze radzi sobie w każdych warunkach - także przy wysokich prędkościach. W końcu płacąc miliony euro za taki pojazd oczekuje się odpowiednich możliwości - a te Chiron właśnie oferuje.

Chiron Bugatti Test

Teoretycznie takie auto powinno zostać zniszczone

Prototypy i muły testowe skrywają wiele sekretów. Są ręcznie poprawiane, zmęczone, składane byle jak i wyposażone w wiele rozwiązań, które łączą się z testową aparaturą. Nigdy więc nie wystawia się takich pojazdów na sprzedaż. No, prawie nigdy, gdyż trafiają się małe wyjątki.

Wszystko wskazuje jednak na to, że Bugatti ma inne plany dla tego auta. Podkreślana jest tutaj emerytura, co sugeruje, że auto wyląduje w jednym z magazynów marki lub koncernu. A wbrew pozorom takich może być kilka, a trzymane są w nich różne ciekawe pojazdy.

Czy ten najbardziej zmęczony życiem Chiron powróci jeszcze do akcji? Raczej nie - myślę, że będzie to pamiątka dla pracowników i jednocześnie najlepszy przykład na jakość ich produktów. W końcu pomimo blisko 80 000 km na liczniku silnik nie przeszedł jeszcze remontu, a wszystko trzyma się tutaj jednej całości. To sugeruje też, że Chiron mógłby być całkiem niezłym autem do pokonywania naprawdę długich dystansów. O ile oczywiście ktoś się na to skusi.