Czy to pierwsze auto z fabrycznym żyrandolem? To Mega lifting elektrycznego vana
Li Mega szykuje się do liftingu. Oryginalny minivan chińskiej firmy otrzyma po zmianach nową przestrzeń pasażerską. To jak remont mieszkania.
Lixiang, czyli Li Mega, póki co nie jest dostępne na europejskim rynku. Ale ten całkiem młody motoryzacyjny startup nieźle radzi sobie na rodzimym, wymagającym gruncie. Zwłaszcza w kwestii aut zelektryfikowanych. Sztandarowym przykładem jest tutaj Li Mega, samochód, który pewnie będzie wyglądał futurystycznie jeszcze kolejne 20 lat. A po dwóch latach w ofercie przyszła pora na lifting. Zgodnie z założeniem, ma stać się "domem daleko od domu".
Li Mega dostanie prawdziwy salon we wnętrzu
Z jakiegoś powodu ten mierzący niemal 5,4 metra van o oryginalnej bryle, ma stać się prawdziwym "drugim domem" dla kierowcy. Biorąc pod uwagę parametry techniczne, trudno uwierzyć np. w długie spędzanie czasu na ładowarkach. Zwłaszcza, że przy zastosowaniu akumulatora o pojemności 108 kWh (od CATL, a jakże) auto ma mieć naprawdę szybkie postoje na "dobicie". Producent nie podaje twardych danych, ale deklaruje, że w ciągu 10 minut uzyskamy do 500 km zasięgu. Przy nieco ponad 700 deklarowanych, według CLTC.
Zmiany po liftingu obejmą za to nieznaczny wzrost mocy - teraz dwa silniki elektryczne dostarczać będą 562 KM.
Ale, jak podkreśla założyciel marki, Xiang Li, wnętrze ma być "jak w domu".
W tym celu przeprojektowano kabinę. Fotele mają teraz dłuższe prowadnice, co pozwoli na większe ich rozsunięcie. Są też obrotowe, a na środku tego pięciomiejscowego auta można rozstawić pełnowymiarowy stolik.

Z jakiegoś powodu, za najważniejszą modyfikację w modelu po zmianach firma uznaje nowe oświetlenie sufitowe. Fakt, żyrandol w aucie to funkcja niespotykana. Aczkolwiek Japończycy wymyślili to już dobre 35 lat temu.
Ale faktem jest, postawili na kryształ, a nie na potężną, nowoczesną lampę, rozciągającą się przez cały drugi i trzeci rząd siedzeń. I to mimo doświetlenia kabiny przeszklonym dachem. Ma być jeszcze bardziej domowo i przytulnie.
Chyba w tym aucie po prostu lepiej siedzieć, niż nim jeździć, takie odnoszę wrażenie.
A ceny? W Chinach Li Mega obecnie kosztuje między 290, a 310 tysięcy złotych, w przeliczeniu z RMB. Nie jest to tanie auto.


