Dacia Bridger, czyli Fiat Panda na celowniku Francuzów. To może być hit
Dacia Bridger może być kolejnym tanim elektrykiem rumuńskiej marki. Ma wyglądać jak mała terenówka, oferować przestronne wnętrze i rzucić wyzwanie Fiatowi Grande Panda.
Renault stworzyło samochód, który teoretycznie nie powinien pojawić się w Europie – Bridger powstał z myślą o Indiach, gdzie ma być jednym z najważniejszych nowych modeli francuskiej marki. Zabawne jest jednak to, że jego koncepcja idealnie pasuje też do potrzeb europejskich kierowców. Francuzi najwyraźniej dostrzegli ten potencjał. Według informacji, któred przekazał Autocar, Bridger może trafić do Europy jako Dacia, oczywiście z napędem elektrycznym.
Co więcej, taki samochód mógłby zastąpić jeden z wcześniej planowanych modeli rumuńskiej marki, lub uzupełniłby ofertę najtańszych produktów.
Dacia Bridger ma mniej niż cztery metry długości. Mimo to oferuje naprawdę dużo miejsca
Renault pokazało Bridgera jako prototyp bliski produkcji seryjnej. Ten model ma zadebiutować w Indiach w przyszłym roku i zajmie miejsce poniżej tamtejszego Dustera. Jego stylistyka mocno nawiązuje do klasycznych terenówek (i jest naprawdę atrakcyjna wizualnie). Kanciaste nadwozie, masywne nadkola, pionowy przód i koło zapasowe na tylnej klapie przywodzą na myśl Suzuki Jimny.

Pod tym wyglądem kryje się jednak przede wszystkim praktyczny samochód miejski. Bridger ma mniej niż 4 metry długości, a jego prześwit wynosi 200 mm. Studyjny model stoi na 18-calowych felgach, które dodatkowo podkreślają jego terenowy charakter.
Najciekawsze są jednak proporcje wnętrza. Renault obiecuje w teorii aż 400 litrów pojemności bagażnika, głównie dzięki pudełkowatej sylwetce nadwozia. To więcej niż w większej Dacii Sandero, która w standardowej wersji benzynowej oferuje 326 litrów. Francuzi chwalą się również przestrzenią na tylnej kanapie, gdzie pasażerowie mają mieć 200 mm miejsca na kolana.
Bridger wykorzystuje platformę RGMP Small, opracowaną z myślą o niedużych samochodach na rynki międzynarodowe. Konstrukcja pozwala na zastosowanie napędów spalinowych, hybrydowych i elektrycznych. Renault zamierza wykorzystać wszystkie trzy rozwiązania, dostosowując ofertę do poszczególnych krajów.
Dacia potrzebuje samochodów elektrycznych, a Bridger może wpisać się w ciekawą przestrzeń
Rumuńska marka ma przed sobą spore wyzwanie. Jej oferta wciąż opiera się przede wszystkim na samochodach spalinowych, a elektryczny Spring nie wystarcza do znaczącego obniżenia średniej emisji CO2 całej gamy. Tymczasem europejskie wymagania zmuszają producentów do zwiększania udziału elektryków w sprzedaży.
Dacia zapowiedziała już, że do 2030 roku wprowadzi cztery samochody elektryczne. Nieoficjalnie wiadomo, że będą to Spring, Sandero, Sandero Stepway oraz czwarty, nieujawniony jeszcze model.
Pierwotnie to ostatnie miejsce miała zająć elektryczna odmiana nowej Dacii Striker. Brytyjski magazyn informuje jednak, że zrezygnowano z tego projektu. Teraz jednym z kandydatów do zastąpienia Strikera w elektrycznym portfolio jest właśnie Dacia Bridger.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby Dacii wykorzystać konstrukcję opracowaną już przez Renault. Oczywiście samochód wymagałby dostosowania do europejskich przepisów i oczekiwań klientów, ale jego podstawowa koncepcja jest gotowa.

Fiat Grande Panda i Citroën e-C3 mogą mieć nowego konkurenta
Elektryczny Bridger miałby rywalizować przede wszystkim z Fiatem Grande Panda w elektrycznym wydaniu i Citroenem e-C3. Oba samochody stawiają na prostotę, praktyczność i możliwie przystępną cenę. Dacia mogłaby zaproponować podobny zestaw cech, dodając do niego bardziej terenową stylistykę.
Ważną kwestią jest też miejsce produkcji. Europejski Bridger miałby powstawać na naszym kontynencie, co może przynieść Dacii dodatkowe korzyści, zwłaszcza w perspektywie homologacji M1E.
Unia Europejska pracuje bowiem nad przepisami, które mogłyby wprowadzić preferencje w rozliczaniu emisji CO2 dla samochodów elektrycznych produkowanych lokalnie. Szczególnie korzystne warunki rozważa się dla modeli o długości poniżej 4,2 metra. Bridger bez problemu mieści się w tym limicie.
W październiku, podczas salonu samochodowego w Paryżu, Francois Provost, szef grupy Renault, przyznał zresztą, że Bridger powstał dla Indii, ale ma szansę pojawić się również na europejskich rynkach.


