Takiego Fiata chcę oglądać. Grande Panda to naprawdę rewelacyjne auto
Fiat Grande Panda może i korzysta z "klocków" koncernu. Ale sposób, w jaki Włosi go zaprojektowali i dopracowali, jest fenomenalny. Ta Panda w teście wypada rewelacyjnie.
Nie mamy jeszcze pełnej wiosny, a limonkowy Fiat Grande Panda już zakwitł na naszym redakcyjnym parkingu i w sercach redaktorów autoGalerii.pl. Projekt zbudowany z "resztek" koncernowych okazuje się być dokładnie tym, czego włoska marka potrzebuje. Zwłaszcza, że wyróżnia się też wyglądem. Kanciasty Fiat, naszpikowany detalami, ma szanse na ten sukces, którego nie udało się osiągnąć budując gamę na "dmuchaniu pięćsetki".
Ale wygląd to nie wszystko. Trzeba jednak przyznać, że postarano się tutaj stworzyć coś, co przyciąga uwagę, ale szybko się nie znudzi. Fiat ma mnóstwo detali zarówno na nadwoziu, jak i w środku. Ekrany z koncernu PSA mają indywidualne grafiki i wpasowano je w zupełnie inną deskę rozdzielczą.

Zresztą, stylistycznie Grande Panda czerpie nie tylko z pierwszej generacji, ale również i z Lingotto, słynnej fabryki FIAT w Turynie, będącej ikoną architektury i designu. Słynny owalny tor testowy na dachu zakładu stał się wzorem dla panelu ekranów oraz konsoli środkowej. Nie wiem tylko, czy projektanci turyńskiego zakładu użyliby fortepianowej czerni. Niestety Fiat użył i w testowym egzemplarzu, z przebiegiem poniżej 10 tys. km cały "plac" między fotelami już był porysowany. To do poprawy. Reszta wnętrza mocno się broni - fakturami, kolorami (szkoda, że nie można mocniej spersonalizować Pandy), detalami i spasowaniem. Bo że jest plastikowo, to się domyślacie.
Fiat Grande Panda - w teście zaskakuje
Jak już wspomniałem, nie samym wyglądem jednak człowiek kupuje samochód. Duża Panda musi być też wygodna i dobrze jeździć.

Auto bazuje na Citroenie C3, który zbiera raczej mieszane opinie. Ta platforma ma jednak parę zalet i jedną z nich jest przestrzeń w środku. Jak na podniesionego hatchbacka segmentu B, mamy tu wystarczająco dużo miejsca dla czterech osób, a tylna kanapa zaskakuje wygodą. Nie tylko mieszczą się na niej wyżsi pasażerowie, ale i siedzą wygodnie, wysoko, z długim siedziskiem pod udami. Za nimi jest kufer, który może nie ma niskiego progu załadunkowego, ale za to uczciwe 410 litrów pojemności. Widziałem mniejsze bagażniki, które deklarowały większe pojemności. Tu jest naprawdę dobrze. Dla tych, co myślą o "elektryku" - tam jest o 50 litrów mniej.
Gdy usiadłem z przodu to na początku miałem wrażenie, że fotel jest nieco zbyt wąski, a brak regulacji zagłówka może przeszkadzać. Z każdym kilometrem jednak przekonywałem się do tego siedzenia - jest całkiem wygodne. I nie tak miękko jak w Citroenie. To lepsze dla pleców.
Aczkolwiek, choć auto ma spore zakresy regulacji, jest jak "klasyczny FIAT". Grande Panda faworyzuje osoby o dłuższych rękach. Ja bym dodał możliwość odsunięcia kierownicy jeszcze o centymetr, czy dwa.
Zwłaszcza, że układ kierowniczy ma bardzo duże przełożenie. Auto jest super zwrotne, ale trzeba się czasami mocno nakręcić tą designerską kierownicą. Na szczęście pracuje lekko, ale nie jest taka zupełnie "oderwana od kół" jak u niektórych konkurentów, np. z Chin, czy Korei.
Podobnie jest z zawieszeniem. Jest wysokie, samochód trochę się wychyla i niechętnie będzie brał udział w zawodach sportowych, ale bardzo przyjemnie wybiera nierówności. Nie nerwowo, za to skutecznie pochłania niedostatki nawierzchni.
Silnik ma nowe zalety, a skrzynia starą wadę
Grande Panda do naszego testu trafiła w odmianie Hybrid, która tak naprawdę hybrydą nie jest. Aczkolwiek "miękka hybryda" w wydaniu Stellantisu dość mocno wykorzystuje jednostkę elektryczną.
Reszta układu bazuje na odświeżonej jednostce 1.2. I, choć miałem do czynienia kilkukrotnie z tym silnikiem w ostatnich latach, w Pandzie pracuje... najrówniej. Jakimś cudem trzycylindrowy silnik nie jest tutaj aż tak warczący i wibrujący. Słychać niedobór cylindrów przy gwałtownym przyspieszaniu, ale to tyle. Do tego świetnie pracuje z układem hybrydowym.

Dzięki temu dynamika subiektywnie jest znacznie lepsza niż wskazują dane techniczne (11,2 sekundy do 100 km/h). Auto jest żwawe i chętnie przyspiesza, nawet poza miastem. W sumie byłem zaskoczony zestopniowaniem sześciobiegowej skrzyni automatycznej o dwóch sprzęgłach. Grande Panda potrafi w miarę (jak na 110 KM) przyspieszyć i utrzymać i prędkość, i nie jest głośna.
Serio, silnika nie słychać nawet na autostradzie. Oczywiście, słychać szum wynikający z aerodynamiki oraz z... relingów. Najgłośniej jest właśnie nad głowami pasażerów. Choć wciąż jest to samochód, który w swoim segmencie może być traktowany jako uniwersalny.
A przy tym naprawdę oszczędny. W mieście można spokojnie zmieścić się poniżej 5 l/100 km, choć przeciętnie auto zużywało 6 - 6,5 l/100 km. Podobnie było w trybie mieszanym. Z całego tygodnia z tym żółtym "Włochem", komputer pokazał mi 6,3 litra. Bak ma 44 litry, co pozwoli na blisko 700 kilometrów jazdy. No chyba, że w trasie, ale tutaj też nie ma dramatu. Mimo niewielkiego silnika, zużycie jest bardziej niż akceptowalne.
| Zużycie paliwa | Fiat Grande Panda Hybrid |
| przy 100 km/h: | 4,8 l/100 km |
| przy 120 km/h: | 6,3 l/100 km |
| przy 140 km/h: | 7,8 l/100 km |
| w mieście: | 4,6 - 7, 2 l/100 km |
Czy są więc jakieś wady?
Tak, przyznaję, że przeszkadza mi praca tej "dwusprzęgłówki". Panda nie ma wyboru trybów jazdy, a przekładnia automatyczna jest nastawiona właśnie na ekonomię i spokojną jazdę. Ma to swoje zalety (jest płynna i nie szarpie), ale czasem po dodaniu gazu, albo dohamowaniu przed skrętem, trzeba nieznośnie długo czekać na jakąkolwiek reakcję skrzyni. Brakuje jej takiego włoskiego "nerwu", charakterystycznego z dawnych aut. Takiej chęci dynamicznego zerwania się do szybkiej jazdy. A czasem po prostu irytuje.
Fiat za 100 tysięcy okazuje się niezłą ofertą
Z jednej strony jak widzę miejskiego hatchbacka za 100 tysięcy, to mam wrażenie, że "to nie może być dobre". Ale jak patrzę na ceny, to nagle okazuje się, że to nie jest zła oferta. Bo Grande Panda w specyfikacji La Prima, z dołożonym pakietem Zimowym (z ogrzewaną kierownicą) kosztuje 99 800 zł. Żółty lakier jest w gratisie. I ma na pokładzie większość rzeczy, które chcielibyśmy mieć w samochodzie tej klasy.

Fakt, nie ma aktywnego tempomatu i zaawansowanych systemów wspomagania jazdy. Żadnego mi nie brakowało. Ma fizyczne przyciski, ogrzewane siedzenia i sporo uprzyjemniaczy życia. Kamera cofania - jest . Czujniki parkowania - są. Ogrzewane lusterka, przesuwany podłokietnik, indukcyjna ładowarka - wszystko jest na miejscu. Do pełni szczęścia interfejsy telefonów mogłyby być bezprzewodowe. I mógłby być system bezkluczykowy. Ale nie będę się tego bardzo czepiał, bo to jednak auto segmentu B, i to spalinowe. Choć pewnie koncepcję wkładania grota kluczyka do stacyjki w aucie elektrycznym bym wyśmiał.
Fiat Grande Panda Hybrid - podsumowanie i opinia
Niemniej, trudno znaleźć mi w tym momencie tak kompetentny samochód za te pieniądze. Fiat wygląda świetnie, nie będzie się starzał, jest stylowy i ciekawy. Ale przede wszystkim, jest znacznie lepszy od wielu aut z tego samego koncernu. Jeździ płynnie, jest dobrze wyciszony, mało pali i ma wystarczają dynamikę. Wnętrze jest dość przestronne, a bagażnik spory. Zawieszenie zapewnia komfort, a Panda jest zwrotna.
To po prostu naprawdę udany miejski samochód. I jest bardzo włoski w stylu. Mam nadzieję, że to nowy początek dla Fiata i wraz z benzynową wersją 500-ki staną się naprawdę ważnymi elementami europejskiej kultury motoryzacyjnej.
| SILNIK | t. benz, R3, 12 zaw. |
|---|---|
| TYP ZASILANIA PALIWEM | wtrysk bezpośredni |
| POJEMNOŚĆ | 1199ccm |
| MOC MAKSYMALNA | 81 kW (110 KM) |
| MAKS. MOMENT OBROTOWY | 205 Nm |
| SKRZYNIA BIEGÓW | automatyczna, sześciobiegowa, dwusprzęgłowa |
| NAPĘD | przedni |
| ZAWIESZENIE PRZÓD | kolumny MacPhersona |
| ZAWIESZENIE TYŁ | belka skrętna |
| HAMULCE | tarczowe/tarczowe |
| OPONY | 205/55 R17 |
| BAGAŻNIK | 412/1366 l |
| ZBIORNIK PALIWA | 44 l |
| TYP NADWOZIA | hatchback |
| LICZBA DRZWI / MIEJSC | 5/5 |
| WYMIARY (DŁ./SZER./WYS.) | 3999/1763/1586 mm |
| ROZSTAW OSI | 2540 mm |
| MASA WŁASNA / ŁADOWNOŚĆ | 1349/426 kg |
| MASA PRZYCZEPY / Z HAMULCEM | 600/600 kg |
| ZUŻYCIE PALIWA | 5,1 l/100 km |
| EMISJA CO2 | 117 g/km |
| PRZYSPIESZENIE 0-100 km/h | 11,2 l/100 km |
| PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA | 160 km/h |
| GWARANCJA MECHANICZNA | 2 lata |
| GW. PERFORACYJNA / NA LAKIER | 12 lat/3 lata |
| CENA WERSJI PODSTAWOWEJ | (1.2 POP) 72 300 zł |
| CENA WERSJI TESTOWEJ | 97 800 zł |
| CENA EGZ. TESTOWANEGO | 99 800 zł |



