Elektryczny Ford Transit Custom dostał napęd "na cztery łapy". Klienci w górach są na celowniku

Ford E-Transit Custom debiutuje w nowej wersji, która ma napęd na cztery koła. Przy okazji wprowadzono też garść zmian w tym samochodzie.

W salonach niebawem zadebiutuje Ford E-Transit Custom z napędem na cztery koła. Amerykańska marka postawiła tutaj na szereg zmian: poza dodatkowym silnikiem, dostajemy też nowy akumulator. W ten sposób Ford chce przemówić do klientów zwłaszcza z regionów górskich, gdzie taki samochód potencjalnie może budzić największe zainteresowanie.

Ford E-Transit Custom AWD. Nowy akumulator, dużo mocy

Nowa konfiguracja wykorzystuje dwa niezależne silniki elektryczne. Jeden napędza tylną oś, drugi odpowiada za przednią. System nie korzysta z mechanicznego mechanizmu różnicowego. Każda jednostka pracuje oddzielnie i może przekazywać pełną moc na koła.

W najmocniejszej wersji układ generuje 630 Nm momentu obrotowego, czyli o ponad 50 procent więcej niż wariant z napędem na tył. Klienci wybiorą wersje o mocy 100 kW (136 KM), 160 kW (218 KM) lub 210 kW (286 KM).

Ford Transit Custom AWD Electric

Elektronika analizuje przyczepność nawet 50 razy na sekundę i w czasie rzeczywistym rozdziela moment między koła. System reaguje na zmiany przyczepności po obu stronach auta oraz między osiami.

W wersji AWD pojawią się tryby Slippery i Trail, które pomagają utrzymać kontrolę na śniegu, lodzie czy luźnym podłożu. Układ wspiera również stabilność w zakrętach i ogranicza nadsterowność oraz podsterowność.

Ford E-Transit Custom AWD zachowuje przy tym pełną funkcjonalność użytkową

Ładowność sięga 926 kg, a dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem wynosi 2300 kg. Napęd AWD trafi do różnych wersji nadwozia, w tym vanów, kombi, DoubleCab i MultiCab.

Jedną z najważniejszych zmian jest tutaj zasięg. Ford zwiększył pojemność użytkową akumulatora z 64 do 71 kWh. Zasięg w wersjach z napędem na tył wynosi do 373 kilometrów, a w odmianie AWD do 342 kilometrów.

Ford Transit Custom AWD Electric

Ładowarka DC o mocy 125 kW pozwala odzyskać 114 km zasięgu w 10 minut. Nie jest to moc rzucająca na kolana, ale według Forda ma być wystarczająca dla klientów. Uzupełnienie energii od 10 do 80 procent trwa około pół godziny, a po aktywacji modemu 5G i aktualizacji oprogramowania około 25 minut.

Ford twierdzi, że największe zainteresowanie tym wariantem będzie wśród klientów, którym potrzebny jest samochód z dobrą trakcją, przykładowo w górach. Zainteresowanie pojawiło się też ponoć ze strony producentów kamperów.