Ford GT Mk IV z absolutnym rekordem na Nurburgringu! To najszybsze auto bez wsparcia prądu

6:15.977! Jim Farley pewnie z dumą nalewa sobie bourbona. Ford GT Mk IV stał się trzecim najszybszym autem w historii pomiarów na Nurburgringu.

Ford właśnie pobił nowy rekord na słynnym niemieckim torze. Położony w górach Eifel obiekt wciąż jest obiektem odniesienia dla samochodów sportowych i świadectwem nie tylko umiejętności kierowcy, ale przede wszystkim, dopracowania samochodu do trudnych warunków panujących podczas długiego okrążenia. Ford GT Mk IV, który zadebiutował w 2022 roku, w swoim najnowszym wcieleniu zrobił prawdziwe zamieszanie, które na pewno napawa dumą włodarzy marki z "Błękitnym Owalem".

Ford GT Mk IV to najszybsze auto spalinowe na torze

I trzecie w historii pomiarów. Przed Fordem są tylko dwa modele. Jeden to całkowicie elektryczny Volkswagen ID.R, a najszybszym autem "w ogóle" jest hybrydowe Porsche 919 Hybrid Evo. Warto wspomnieć, że Porsche jest szybsze blisko o minutę. Ale Volkswagen już tylko o 10 sekund.

Niemniej GT Mk IV to auto wyłącznie spalinowe. Napędzane podwójnie doładowanym silnikiem V6 o pojemności 3,8 litra, i osiągającym ponad 820 KM. Auto od zwykłego Forda GT różni się... bardzo. Ma zbudowane od zera przez Multimatic podwozie z włókna węglowego, większy rozstaw osi, nadwozie "long tail" oraz przeprojektowaną aerodynamikę. Przy 240 km/h zapewnia docisk na poziomie 1 090 kilogramów.

Ford GT Mk IV

Nie jest to auto drogowe, ale było dostępne dla klientów, którzy chcieli mieć taką torową zabawkę w domu. Albo się nią ścigać. Co, jak widać, ma sens, bo Ford jest cholernie szybki.

Dodatkowego smaczku temu rekordowi dodaje fakt, że całkiem niedawno na tym torze pojawiła się Corvette ZR1X, również w klasie prototypów, czyli aut niedopuszczonych do ruchu drogowego lub przedprodukcyjnych. I również zrobiła rekordowe okrążenie.

Wolniejsze o pół minuty. Corvette Zrobiła 6:49.275. Imponujący wynik, zwłaszcza jeśli będzie utrzymany w modelu zupełnie drogowym.

Niemniej, Ford GT zrobił tutaj z niej "wiatrak", i choć autem dużo bardziej zaawansowanym, to w tym torowym "derby Detroit" nie ma większego znaczenia. Jim Farley się cieszy, a Mary Barra raczej niekoniecznie. Możemy spodziewać się rewanżu.

A u Forda czekamy na poprawione czasy Forda Mustanga GTD, bo były obietnice, że najmocniejsze wcielenie tego auta jest w stanie pojechać jeszcze szybciej.