Silnik z Mustanga będzie sercem hipersamochodu. Ford odkrywa karty
Ford wchodzi do topowej kategorii hipersamochodów w serii WEC i IMSA. Amerykanie szykują auto zgodne z regulaminem kategorii LMDh, a jego sercem będzie silnik Coyote V8.
Ford wchodzi w motorsport z najwyższej półki. Współpraca z Red Bullem w Formule 1 to tylko jedna strona medalu. Amerykanie idą po więcej i wchodzą do klasy hypercar w serii WEC. Ich nowy samochód powstanie zgodnie z kryteriami kategorii LMDh. Partnerem jest tutaj sprawdzona ORECA, a sercem nowej maszyny będzie doskonale znany Wam silnik.
Ford wybrał swoje kultowe V8. To ono będzie sercem ich hipersamochodu
Ford, specjalnie na potrzeby tego samochodu, pracuje nad wersją o objętości skokowej sięgającej 5,4 litra. Ta konstrukcja bazuje na architekturze jednostki 5,0 Coyote i wywodzi się z jednostek używanych w wyścigowych Mustangach GT3 i GT4. Zespół z Dearborn odpowiada za projekt silnika i współpracuje bezpośrednio z Red Bull Ford Powertrains przy jego rozwoju.

Marka realizuje projekt samodzielnie, co ma zapewnić lepsze dopracowanie konstrukcji i możliwość transferu technologii do drogowych modeli. Jak podkreśla Dan Sayers, menedżer programu Ford Performance WEC Hypercar, Amerykanie chcą mieć pełną kontrolę nad zastosowanymi technologiami.
Nowy samochód jest już w fazie rozwoju. Ford zdecydował się na zbudowanie samochodu zgodnie z kryteriami kategorii LMDh. Za projekt podwozia odpowiada ORECA, wieloletni partner wielu firm i specjaliści od aut wyścigowych. Ford dostarczy jednostkę, zaś skrzynia biegów i układ hybrydowy są standardowe dla wszystkich aut LMDh.

Poznaliśmy też już skład kierowców
Ford ogłosił Sebastiana Priaulxa, Mike’a Rockenfellera oraz Logana Sargeanta jako kierowców związanych z programem LMDh. W sezonie 2026 Sebastian Priaulx i Mike Rockenfeller wystartują w European Le Mans Series w klasie LMP2, co pozwoli zespołowi zebrać dane i doświadczenie przed debiutem z nową maszyną.
Póki co ten sezon będzie też dobrą lekcją dla "błękitnego owalu". Wspólnie z Red Bullem opracowali silnik do bolidu Formuły 1, co będzie solidną lekcją techniki. Co więcej, Ford startuje cały czas w serii WEC i IMSA w kategorii GT3, gdzie wystawia Mustanga. Wiedza i doświadczenie także będą tutaj na wagę złota - zwłaszcza w kwestii obsługi samochodu.