- autoGALERIA
- NOWOŚCI
- Nowości i premiery
- Nowy Volkswagen Golf ma problem. Czas stanowi spore wyzwanie
Nowy Volkswagen Golf ma problem. Czas stanowi spore wyzwanie
Nowy Volkswagen Golf powstaje w spokojnym tempie. Niemcy szykują rewolucję, ale nie chcą jej popędzać. To słuszna decyzja.
Volkswagen w ostatnich tygodniach dosłownie sypie nowościami. Kilka chwil temu zadebiutowało ID. Polo GTI, wcześniej zwyczajne ID. Polo i ID. 3 Neo. W drodze są też kolejne nowości, w tym produkcyjny ID. Cross. Kolejny rok również przyniesie szereg debiutów, włącznie z odświeżonym ID.4, które ma zmienić nazwę na ID. Tiguan - o czym pisaliśmy już kilka miesięcy temu. W tym towarzystwie nowy Volkswagen Golf spadł na drugi plan. To zarazem dobra i zła informacja.
Kolejne wcielenie tego samochodu będzie rewolucją pod kątem napędu. Wykorzysta nową architekturę SSP, która będzie fundamentem kolejnych samochodów całej grupy Volkswagena. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, gdyż nie jest to projekt z priorytetem.
Całkowicie nowy Volkswagen Golf będzie elektryczny. Zobaczycie go najwcześniej za cztery lata
Thomas Schafer, szef Volkswagena, podczas konferencji Financial Times Future of the Car w Londynie potwierdził, że Volkswagen nie zamierza wprowadzać elektrycznego Golfa przed końcem dekady. Tu warto przypomnieć, że pierwotnie mówiło się o debiucie pod koniec 2028 roku.

Schafer podkreślił, że obecna oraz nadchodząca gama modeli elektrycznych jest wystarczająco szeroka, aby marka nie musiała spieszyć się z debiutem elektrycznego Golfa. Dla Niemców jest to paradoksalnie świetna sytuacja. Klienci także nie powinni być rozczarowani.
Pierwszeństwo mają nowości z gamy ID
Volkswagen chce najpierw mocniej wypromować nowe samochody z rodziny ID, które trafią na rynek jeszcze przed debiutem elektrycznego Golfa. Do gamy dołączy lada chwila ID. Polo, które będzie najbardziej przystepnym cenowo elektrykiem tej marki. ID.3 NEO ma cieszyć wydajnością, a ID. Cross wypełni lukę pomiędzy ID. Polo i ID.4.

Wyzwaniem jest nowa platforma SSP. To kluczowy element układanki
Jak dobrze wiemy platforma SSP nie jest łatwym projektem dla tego koncernu. Właśnie na niej ma bazować elektryczny Golf. Projekt SSP od początku napotykał jednak problemy rozwojowe. Platforma miała zadebiutować już w tym roku, ale złapała gigantyczne opóźnienie. Obecnie pierwsze samochody korzystające z SSP mają pojawić się dopiero w 2028 roku.
Volkswagen zapowiada, że SSP będzie ogromnym krokiem naprzód względem obecnych modeli MEB. Nowa architektura ma oferować instalację 800V, nową generację akumulatorów oraz bardziej zaawansowane oprogramowanie rozwijane wspólnie z Rivianem.
Nowa platforma ma też pomóc w osiągnięciu większej rentowności samochodów elektrycznych. Oliver Blume wcześniej zapowiadał, że SSP pozwoli zbliżyć koszty produkcji aut elektrycznych do modeli spalinowych.
Najpierw Audi i Porsche, później Volkswagen - tak wygląda hierarchia
Thomas Schafer potwierdził również, że Volkswagen nie będzie pierwszą marką koncernu korzystającą z platformy SSP. Debiut nowej platformy przypadnie markom premium. Jako pierwsze auta na SSP pokaże Audi oraz Porsche. Dopiero później technologia trafi do Volkswagena.
Najważniejsze jest to, że nowy Volkswagen Golf nie wyprze wersji spalinowej. Ta przejdzie gigantyczny lifting i przeprowadzi się do Meksyku
Nowy elektryk zajmie fabrykę w Meksyku, zaś obecna ósma generacja przejdzie gruntowny lifting. Będzie to w zasadzie niemal nowy samochód, z szeregiem ciekawych rozwiązań. Za produkcję odpowiedzialny będzie zakład w Meksyku.
Uważam, że strategia Volkswagena, opóźnienie debiutu nowego Golfa i przeznaczenie dodatkowego czasu na dopracowanie tego samochodu to świetna decyzja. Niemiecki koncern nie może pozwolić sobie na kolejną kosztowną wpadkę. Do tego wyważona strategia, która zakłada zachowanie w ofercie samochodów spalinowych, jest dokładnie tym, co trzeba było robić od dawna. Szkoda tylko, że Unia Europejska "dołożyła" wszystkim koncernom, stawiając je w trudnej sytuacji.
Redaktor naczelny i właściciel portalu autoGALERIA.pl, związany z serwisem od 2016 roku. Autor blisko 6 000 publikacji, specjalizuje się w testach, opiniach i relacjach motoryzacyjnych, często nadając im osobisty i podróżniczy charakter. Pasjonuje się nietypowymi, emocjonującymi samochodami oraz włoskimi i słoweńskimi krajobrazami, co często przewija się w jego tekstach. Prowadzi także kanał YouTube „Kuchno Rides!”, gdzie w swobodnym stylu komentuje świat motoryzacji.


