Geely Galaxy Cruiser 700 "zawstydza" Bronco. Wygląda prawie tak samo, a ma ponad 1100 KM
Chińczycy pokazali swoją kolejną terenówkę. Geely Galaxy Cruiser 700 wygląda jednak bardzo znajomo. Za to ma mieć unikalne technologie.
Nową modą w Chinach są duże terenówki zdolne do pokonywania długich dystansów i przejeżdżania przez te regiony Państwa Środka, w których jeszcze nie słyszano o elektryfikacji. Chyba, bo jak podejrzewamy, nigdy nie wyjadą poza przedmieścia Szanghaju. Geely Galaxy Cruiser 700 należy właśnie do tej grupy. Właśnie poznaliśmy częściową specyfikację oraz wygląd.
No dobra, wygląd to już znamy.
Geely Galaxy Cruiser 700 wygląda jak miks innych aut, ale kusi technologią
Ja wiem, że w stylistyce kanciastych kiosków na dużych kołach trudno wymyślić coś nowego. Ale największy Galaxy Cruiser przypomina mieszankę Forda Bronco z Bronco Sport. Z kolei przednie, okrągłe lampy z ringami świateł DRL mocno przypominają Defendera.

Nie ma tu nic odkrywczego i znam parę innych chińskich dużych terenówek, które wyglądają znacznie ciekawiej i bardziej oryginalnie, np. Jetour G700, czyli terenówki FangChengBao.
Tradycyjnie dla Chińczyków, Geely mocno stara się przyciągnąć uwagę ekstremalnymi parametrami. Które chyba mają przykryć ten "skopiowany" wygląd.
Dlatego ta hybryda REEV/EREV ma korzystać z trzech silników elektrycznych generujących łącznie 1129 KM. Jeden silnik znajduje się z przodu, a dwa przy tylnych kołach. Są połączone mechanicznym sprzęgłem lepkościowym, pozwalającym na poprawę właściwości jezdnych w terenie.
Geely chwali się, że ich Galaxy Cruiser 700 ma współczynnik mocy do masy 392 KM/tonę. A to oznacza, że waży ok. 2 880 kg. To mniej od konkurencji.
Mimo tych parametrów i wymiarów, zaawansowana elektronika ma pozwolić mu przejść test łosia z prędkością 80 km/h bez większych problemów. W sumie dobrze by było.

Auto oczywiście wyposażone jest w lidar i komplet kamer, w tym w cyfrowe lusterko wsteczne. Czym Chińczycy się chwalą, ale w sumie nie jest to rewolucyjne urządzenie. Natomiast systemy ADAS opierać się będą na procesorze Nvidia AGX Thor o mocy obliczeniowej 700 TOPS. System pozwoli na autonomiczną jazdę w mieście oraz na autostradzie.
Sprzedaż pewnie nastąpi jeszcze w tym roku, bo konkurencja nie śpi. A zbliża się nowe Xiaomi, które również będzie chciało wyciąć kawałek z tego najmodniejszego tortu.


