Generuje 2000 kg siły docisku przy 0 km/h na liczniku. McMurtry Spéirling Pure może zaparkować w Twoim garażu
McMurtry Spéirling Pure trafi do produkcji w liczbie 100 egzemplarzy. Elektryczny hipersamochód oferuje 986 KM, akumulator 100 kWh i ponad 2 000 kg siły docisku aerodynamicznego już przy... 0 km/h.
Po latach testowania prototypów i zgarnięciu ogromnej liczby rekordów, McMurtry Spéirling Pure wreszcie oficjalnie trafi na rynek. Szalony projekt z Wielkiej Brytanii zdaje się łamać prawa fizyki - ale w praktyce wykorzystuje szalone inżynieryjne rozwiązania po to, aby być piekielnie szybką maszyną.
Finalna wersja tego małego "pocisku" mocno zmieniła się względem prototypów. Mocy jest więcej, akumulator wyraźnie powiększono pod kątem pojemności, a osiągi mają być absurdalne.
McMurtry Spéirling Pure wykorzystuje wentylatory do generowania ponad 2 000 kg siły docisku
Brytyjski producent zachował charakter prototypu - ale całkowicie zmienił jego konstrukcję. Efektem jest samochód, w którym kluczową rolę odgrywa nie tylko elektryczny napęd o mocy 986 KM, lecz przede wszystkim unikalny system aktywnego generowania docisku.
Choć stylistyka produkcyjnego modelu bardzo przypomina prototyp, producent informuje, że około 95 procent elementów jest nowych. Zmiany objęły praktycznie wszystkie najważniejsze podzespoły.

Największą zmianą jest nowy akumulator o pojemności 100 kWh. Zastąpił on wcześniejszy zestaw o pojemności 60 kWh, co pozwoliło zwiększyć użyteczność samochodu podczas jazdy torowej. Teraz zasięg to około 40-50 kilometrów przy wykorzystaniu stu procent możliwości napędu. Jak na elektryka jest naprawdę niezły.
Inżynierowie przeprojektowali również silniki elektryczne, zmodyfikowali układ chłodzenia oraz dopracowali aerodynamikę nadwozia. Zmiany objęły także karbonowy monokok. Konstrukcja spełnia obecnie światowe standardy obowiązujące w sportach motorowych, a jednocześnie zapewnia kierowcy więcej miejsca w kabinie.
Moc trafia wyłącznie na tylne koła
McMurtry Spéirling Pure korzysta z dwóch silników elektrycznych napędzających wyłącznie tylną oś. Łączna moc systemowa wynosi 986 KM. Producent deklaruje, że samochód przyspiesza od 0 do 96 km/h w zaledwie 1,55 sekundy.
W przypadku tego modelu osiągi są jednak jedynie częścią całej konstrukcji, ponieważ głównym celem projektu było uzyskanie maksymalnej skuteczności na torze.
Tak jak wspomniałem, nowy akumulator pozwala przejechać od 40 do 50 kilometrów w tempie wyścigowym. Po zakończeniu sesji ładowanie ma trwać od 20 do 60 minut. Oczywiście wszystko zależy tutaj od stanu akumulatora w pojeździe i od mocy ładowarki.

McMurtry zastosował tutaj ciekawy patent. Do samochodu można dokupić "mobilny powerbank". To sporych rozmiarów akumulator na kołach, który zapewnia bardzo szybkie ładowanie pojazdu. Teoretycznie więc istnieje możliwość ładowania go w czasie sesji wyścigowych/na torze, a następnie ładowania pojazdu w przerwach.

System docisku jest tutaj ważniejszy niż cała aerodynamika. Nazywa się "Downforce-on-Demand"
Pod podłogą samochodu pracują dwa wentylatory, obracające się z absurdalnymi prędkościami, współpracujące z układem uszczelniających fartuchów aerodynamicznych. Zamiast czekać na wzrost prędkości, system aktywnie odsysa powietrze spod samochodu, generując docisk już w chwili postoju.
Producent deklaruje, że układ wytwarza ponad 2 000 kg docisku aerodynamicznego przy prędkości 0 km/h. To właśnie dzięki temu rozwiązaniu prototyp Spéirling wielokrotnie prezentowano podczas pokazów, w których samochód utrzymywał się odwrócony do góry kołami.
Zastosowanie dwóch wentylatorów pełni również funkcję zabezpieczenia. W przypadku awarii jednego z nich drugi nadal utrzymuje znaczną siłę docisku, pozwalając zachować kontrolę nad pojazdem. Według producenta system pomaga także szybciej wyhamować samochód po ewentualnym obrocie na torze.
Niesamowite jest to, że przeciąża sięgają tutaj 3 g
McMurtry podaje, że Spéirling Pure jest w stanie osiągać przeciążenia dochodzące do 3 g zarówno podczas pokonywania zakrętów, jak i podczas intensywnego hamowania. Wchodzimy więc tutaj na poziom najmocniejszych samochodów wyścigowych i niemalże bolidów Formuły 1.

Powstanie tylko 100 egzemplarzy. Szczęśliwcy mają dużo gotówki
Produkcja McMurtry Spéirling Pure zostanie ograniczona do 100 egzemplarzy. Brytyjski producent przewidział również możliwość zamówienia fabrycznego wsparcia technicznego dla właścicieli wykorzystujących samochód podczas imprez torowych.
Model będzie dopuszczony do startów między innymi w seriach GT1 Sports Club, Global Time Attack oraz europejskich zawodach Time Attack Masters.
Pierwszą publiczną prezentacją produkcyjnego wariantu Spéirlinga Pure będzie tegoroczny Festiwal Prędkości w Goodwood, po którym samochód pojawi się na Monterey Car Week. W Goodwood zapewne znowu podejmie próbę pobicia rekordu. Jest on raczej na wyciągnięcie ręki.
Tu trzeba mieć nie lada doświadczenie, aby wsiąść za kierownicę
Ja zapewne nie byłbym w stanie pojechać takim pojazdem nawet na 20%. Przy takiej sile docisku trzeba mieć też odpowiednio wyćwiczone ciało i szyję, by utrzymać głowę w jednym miejscu. Wrażenia muszą być kosmiczne, ale moim zdaniem jest to maszyna dla bardzo wąskiego grona odbiorców


