Genesis wciąż się z nami droczy. Zróbcie w końcu ten samochód!
Nie tylko Magma GT. Przy okazji Le Mans pojawiły się też nowe prototypy Genesis X Gran Convertible. Koreańczycy lubią się z nami drażnić.
Jeśli w sieci pojawia się informacja "Genesis przygotował nowe auto koncepcyjne", to moja uwaga jest już kupiona. Koreańczycy tworzą auta, które niemal co do jednego postawiłbym u siebie w garażu. Tyle, że od kilku lat dopiero jeden model doczekał się przynajmniej deklaracji stworzenia. Genesis X Gran Convertible za to doczekał się nowych odmian, które pokazano przy okazji Le Mans.
Genesis X Gran Convertible zbliża się ku modelowi seryjnemu?
Kabriolet na bazie modelu G90 jest jednocześnie czymś abstrakcyjnym, jak i świetnym podkreśleniem, że koreańska marka chce nawiązać walkę z najlepszymi. Piękny, drogi i w zasadzie niepotrzebny model to sygnał "stać nas na stworzenie auta dla wymagającego klienta".
Pokazany w zeszłym roku Genesis X Gran Convertible należy do tej grupy, a i tak nie jest to pierwszy pomysł na to nadwozie. Tak naprawdę koreańska firma nęci nas przepięknymi prototypami takiego kabrioletu od 2022 roku.
I wciąż nic z tego!
Przy okazji startu w tegorocznym Le Mans pojawiły się dwie sztuki aut koncepcyjnych. Przeszły delikatne modyfikacje, co sugeruje, że firma wciąż pracuje nad dopracowaniem tych aut przed wypuszczeniem na drogi.

Auta wyglądają, jakby przezły kurację wzmacniającą. Straciły nieco elegancji na rzecz sportowej stylizacji. Jest znacznie więcej włókna węglowego, błotniki są poszerzone, a zderzaki mają agresywniejszą stylizację. Z tyłu pojawił się spoiler typu ducktail, a tylny zderzak jest zakończony czterema końcówkami układu wydechowego.
Oba auta zostały więc usportowione, aczkolwiek Genesis nie podaje, czy "tak ma być", czy to jedna z opcji, będąca stylizacją w stylu sportowej serii Magma. W jednym z aut pojawiły się nawet obręcze z pomarańczowymi akcentami, nawiązującymi do komunikacyjnego koloru najostrzejszej odmiany aut Genesisa.

Drugi Genesis X Gran Convertible jest znacznie bardziej szykowny z granatowym nadwoziem, złotawymi felgami i zielonkawym wnętrzem.
Auta wyglądają na "gotowce", ale marka nie chwali się parametrami technicznymi.
Ani, co najgorsze, jakimkolwiek terminarzem, jeśli chodzi o wprowadzenie ich do produkcji.
Tak się nie robi!


