Era kopiowania w Chinach nie ma końca. Ten samochód to idealny przykład. Kreatywność? Zero
Przed Wami samochód, który wygląda dokładnie tak samo, jak wszystko dookoła: oto Haval HX.
Ach, Wielki Mur Chiński w świecie motoryzacji słynie z jednej rzeczy: pecha. W Europie szybko się wypalili, w Chinach też muszą uznać wyższość konkurencji. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas inwestują w nowe modele. Szkoda tylko, że wyglądają dokładnie tak samo, jak produkty... konkurencji.
Jeśli widzieliście ostatnio jakiegokolwiek nowego terenowego SUV-a z Chin, to… już mniej więcej wiecie, czego się spodziewać po Havalu HX.
Duży, kanciasty i „inspirowany” wszystkim naraz. Oto Haval HX
Nowy Haval HX wpisuje się w specyficzny trend, który króluje w Chinach. Mamy tutaj masywną, pudełkowatą sylwetkę, kwadratowe reflektory, prosty grill i solidny zderzak. Do tego dochodzą grube słupki, wyraźnie zaznaczone nadkola i klasyczne detale „terenowe”.
Inspiracje są bardzo widoczne. Z jednej strony czuć klimat Defendera, z drugiej pojawiają się nawiązania do BYD YangWanga U8, zwłaszcza w dwukolorowym lakierze i ogólnej prezencji. Tył? Prostokątne lampy LED, drzwi otwierane na bok i koło zapasowe na klapie. Czyli dokładnie to, czego oczekujesz po „nowoczesnym” SUV-ie udającym klasyczną terenówkę.
Jest to hybryda z dwulitrowym silnikiem
Pod nadwoziem znajdziemy architekturę GWM One. Na start Haval HX pojawi się jako hybryda plug-in. Układ obejmuje silnik 2.0 turbo (cztery cylindry), dwa silniki elektryczne, napęd na cztery koła i 4-biegową skrzynię automatyczną.

Producent nie podał jeszcze pełnej mocy systemowej, ale układ zapowiada się na coś więcej niż tylko „ekologiczny dodatek”. Moc ma grać tutaj pierwsze skrzypce
Jak przystało na nowy model z Chin, HX dostanie szeroki pakiet systemów wspomagających. Na dachu widać LiDAR, co sugeruje zaawansowane funkcje jazdy autonomicznej. To już w tym kraju standard
Na pokładzie znajdzie się system Navigate On Autopilot, działający zarówno w mieście, jak i na autostradach. Do tego dochodzi autonomiczne parkowanie. Standard 2026 roku, bez tego dziś nie da się walczyć o uwagę klientów.
Premiera jeszcze w tym roku
Debiut rynkowy zaplanowano na trzeci kwartał roku. Początkowo HX trafi na rynek chiński, ale wszystko wskazuje na to, że pojawi się też poza nim.
I tu pojawia się kluczowe pytanie: czy kolejny „bardzo podobny do wszystkich” SUV z Chin ma szansę przebić się na innych rynkach, np. w Europie? Haval ma zaplecze technologiczne i finansowe, więc nie można go lekceważyć. Ale jedno jest pewne: w tym segmencie robi się naprawdę tłoczno, a indywidualny charakter staje się towarem deficytowym.


