To nowy NSX, zrobiony przez Italdesign. Honda pobłogosławiła ten projekt
Jeśli masz wystarczająco gruby portfel, to w Twoim garażu może zaparkować całkowicie nowa Honda NSX. Odpowiada za nią Italdesign, a punktem wyjścia jest druga generacja tego auta.
To dość zabawna sytuacja. Dwie firmy z Włoch (Pininfarina i Italdesign) w tym samym czasie tworzą samochody, które noszą identyczną nazwę. Honda NSX jest tutaj wspólnym mianownikiem, ale w tym miejscu kończą się podobieństwa. Projekt Pininfariny to restomod pierwszej generacji, wyciskający z tego modelu maksimum możliwości.

Italdesign poszło w zupełnie innym kierunku. Bazą jest drugie wcielenie NSX-a, a celem było stworzenie samochodu nawiązującego do pierwowzoru. Efekt ich pracy jest naprawdę ciekawy.
Honda NSX po włosku, ale w nowoczesnym wydaniu. Inspirowano się tutaj homologacyjną wersją NSX-R GT
Druga generacja Hondy NSX (oraz Acury NSX) nie powtórzyła sukcesu pierwowzoru. Ten samochód przeszedł przez świat motoryzacji bez większego echa, co jest dość zaskakującym faktem. Osoby, które miały okazję sprawdzić ten model na drogach publicznych i na torze, bardzo chwalą to, co opracowali Japończycy. Mimo to NSX nigdy nie rozbłysł i pozostał w cieniu.
Teraz Italdesign wyciąga go ponownie na scenę - i daje mu nowy wizerunek. Włoskie studio opracowało całkowicie nowe nadwozie, które nawiązuje do pierwszej generacji. Zmieniono tutaj nie tylko wszystkie panele nadwozia, ale także przebudowano światła.
Pas przedni jest dość charakterystyczny wizualnie, ale bez wątpienia najbardziej rzucającym się w oczy elementem pozostaje spoiler. Duże skrzydło w typowym dla NSX-a stylu ma wkomponowane weń światła. Efekt wizualny jest naprawdę dobry.

Tajemnicą pozostaje to, ile takich samochodów Italdesign wypuści na drogi
Pierwszy egzemplarz ma kierownicę po prawej stronie i będzie gwiazdą targów w Tokio. Włosi podkreślają, że bazą jest tutaj gotowe auto dostarczone do firmy. Wszystko wskazuje na to, że mając odpowiednio gruby portfel i NSX-a w garażu można pozwolić sobie na taki zestaw modyfikacji. To by sugerowało, że w grę wchodzi także zbudowanie wersji z kierownicą po lewej stronie - w końcu Honda NSX II generacji występowała w Europie.
Na drogi wyjechało tylko nieco ponad 2900 takich samochodów. Ich ceny pozostają wysokie, a 3,5-litrowe V6 z układem hybrydowym może być bardzo ciekawą formą inwestycji pieniędzy.


