Hyundai IONIQ 6 ma zupełnie N-ową twarz. A to N-ie wszystko
Koreańczycy poprawili najsłabszy element tego samochodu - czyli pas przedni. Hyundai IONIQ 6 debiutuje z nową twarzą i z garścią większych i mniejszych poprawek. Jest też bardzo szybka N-iespodzianka.
Czas na koreański festiwal nowości. Hyundai wyciągnął z kapelusza wiele nowości, a ta jeszcze dla nas szczególnie interesująca. Dlaczego? Otóż ich aerodynamiczny sedan o bardzo kontrowersyjnej stylistyce zyskał nowy wizerunek. Hyundai IONIQ 6 2025 ma zupełnie inny pas przedni i garść innych modyfikacji. Co się tutaj zmieniło i czy mamy też poprawki w układzie napędowym?
Hyundai IONIQ 6 ma teraz przód, który wreszcie pasuje do tylnej części nadwozia
To nie był i nie jest samochód, który podoba się szerokiemu gronu odbiorców. Koreańczycy świadomie postawili na odważny design, mocno polaryzujący, ale i intrygujący. Najważniejsze było tutaj uzyskanie bardzo aerodynamicznej linii nadwozia, która wpłynie na niższe zużycie energii.
Odświeżony IONIQ 6 ma nowy pas przedni, z wąskimi ledowymi światłami w formie pikseli i niżej ulokowanymi światłami mijania/drogowymi. Koreańczycy w ten sposób nawiązali też do stylistyki tyłu, a całość jest dużo bardziej spójna.
Warto też dokładnie przyjrzeć się jednej z czterech pokazanych fotografii. Jeśli wytężycie wzrok, to zauważycie tam Hyundaia IONIQ-a 6 N. Topowa wersja dołączy do gamy tego modelu i zapewni 650 KM w dość szalonym wydaniu. Spodziewajcie się dużego spoilera na pokrywie bagażnika, a także dużo bardziej wulgarnego nadwozia.
Wróćmy jednak do zwykłego IONIQ-a 6. Co nowego znajdziemy w środku?
Tutaj zmiany ograniczyły się do kształtu kierownicy, a także do grafik multimediów i zegarów. Przeprojektowano też tunel środkowy, na którym przesunięto nieco lokalizację przełączników do sterowania szybami. Mamy także dodatkowe gniazda USB-C.
Koreańczycy nie chwalą się zmianami "pod nadwoziem"
Tu spodziewajcie się więc kalki z IONIQ-a 5, gdzie mamy teraz baterię 58 kWh i 84 kWh. Standardowe wersje RWD będą oferować do 230 KM, zaś model AWD około 325 KM. Ofertę zamknie zapowiedziany Hyundai IONIQ 6 N. Tu jednak na premierę ewidentnie musimy jeszcze poczekać, choć są to już raczej tygodnie, a nie miesiące.
Koreańczycy na pewno będą liczyć na lepsze wyniki sprzedaży, zwłaszcza w Europie, gdzie samochody na prąd stają się teraz bardzo ważne. Choć teoretycznie Unia Europejska dała producentom trzyletni okres przejściowy, to w praktyce już teraz muszą "ciąć" emisję, aby nie płacić wysokich kar.