Kolejna elektryczna Mazda ujrzała światło dzienne. To SUV, który jest niczym ramen

Tak, kolejna elektryczna Mazda szykuje się do debiutu na rynku. Wiemy jak wygląda, wiemy też czego można się po niej spodziewać.

Wiecie, że ramen nie jest japońskim daniem. Owszem, obecną formę przyjął w Japonii, ale dotarł do niej z Chin. Zresztą nazwa wywodzi się z mandaryńskiego słowa lamian, które odnosi się do konkretnego rodzaju makaronu. Ta analogia nie jest przypadkowa, gdyż ponownie mówimy o samochodzie z Chin, który dotarł do Japonii. Nowa elektryczna Mazda będzie projektem firmy Changan, niczym model 6e.

Japońska marka musi rozszerzyć ofertę aut na prąd. W Europie bez tego będą mieli duże problemy z osiągnięciem odpowiedniej emisji CO2 po trzyletnim okresie przejściowym. Mazda 6e i CX-6e, czyli nadchodzący SUV, są więc rozwiązaniem przejściowym, które ma być alternatywą dla autorskiego projektu. Ten powstaje, ale światło dzienne ujrzy najwcześniej w 2026 roku.

Tym samym najpierw na drogi wyjedzie elektryczna Mazda prosto z... Chin

Zapowiedziano ją już ponad rok temu za sprawą studyjnego modelu Arata. Bazą będzie tutaj platforma EPA1, a to oznacza, że pod nadwoziem mogą kryć się dokładnie te same baterie, co w 6e. Z kolei bazę stanowi Changan Deepal S07.

Oznacza to, że Mazda CX-6e (taką nazwę najprawdopodobniej zyska ten model) będzie mierzyła 4,75 metra długości, ponad 1,9 metra szerokości, a rozstaw osi sięgnie 2,9 metra. Bazowa wersja skorzysta z baterii o pojemności 68,8 kWh, zaś flagowy wariant może mieć większy akumulator oferujący 80 kWh. Tu jednak problemem jest chemia i moc ładowania - w większej baterii jest ona mizerna. Moc to 258 KM i trafia ona na tylne koła.

Mazda CX-6e

Wersji z range extenderem raczej nie ma się co spodziewać. Japończycy w Europie muszą skupić się na elektryfikacji, aby skompensować emisję CO2 w innych modelach. Jednocześnie nikt tutaj nie rezygnuje z sześciocylindrowych diesli w modelach CX-60 i CX-80. Gamę uzupełni za to niebawem nowa Mazda CX-5 w hybrydowym wydaniu, a w 2027 roku na rynek wjedzie cała gama silników spalinowych Skyactiv-Z. Te mają spełniać wszystkie wymagania nowych norm, w tym Euro 7. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość.