Lancia walczy o przetrwanie. Oczywiście, szykuje się nowy SUV i słynna nazwa z historii

Z bólem patrzymy na to, że Lancia "nie chce umrzeć". Kolejne pomysły totalnie nie wypalają. Lancia Gamma jest następnym. Nowy SUV jest już fazie testów.

Nie jest niczym dziwnym, że w Stellantisie nie dzieje się dobrze. Przebłyski marki nie przykryją braku pomysłu na rozwój. Na przykład Lancii. Ta marka, choć żal to mówić, powinna zostać zamknięta, bo nikt nie wie co z nią zrobić. Ale koncern chce o nią walczyć. Nazwą wyjętą ze starych katalogów oraz SUV-em. Lancia Gamma przechodzi testy, na których złapali ją koledzy z Carscoops. Co wiemy o nowym modelu marki?

Lancia Gamma może dzielić podzespoły z... DS

Jest takie powiedzenie "wiódł ślepy kulawego". I jakoś naturalnie mi się ono nasunęło jak dotarłem do informacji, że nowa Lancia Gamma ma bazować na aucie francuskiej marki, która po ciekawym starcie, raczej spada w zapomnienie.

Tymczasem właśnie szykuje się do debiutu samochód, który będzie korzystał prawdopodobnie z platformy modelu DS No8. Będzie też powstawał w tej samej fabryce w Melfi we Włoszech.

Choć na początku planowany był jako samochód stricte elektryczny, jest duża szansa, że finalnie zadebiutuje również w wersjach spalinowych. Platforma STLA Medium na to pozwala, a szanse na sprzedaż kontrowersyjnej stylistycznie Lancii wyłącznie w wariancie elektrycznym są nieduże. Niestety, jak się domyślacie, pewnie bazowym silnikiem będzie 1.2 mHEV o mocy 145 KM, taki sam jak w Grandlandzie.

Na zdjęciach zamaskowanego egzemplarza możemy zauważyć nieco bardziej klasyczną sylwetkę, raczej bliższą np. Alfa Romeo Stelvio. Ale auto ma wyraźnie przód inspirowany Ypsilonem. Co trudno uznać za zaletę. Choć, musimy przyznać, że w maskowaniu nie razi aż tak bardzo.

Planowana jest też wersja usportowiona. Lancia Gamma HF miałaby być autem elektrycznym, o mocy ok. 375 KM, z napędem AWD. Auto w topowej specyfikacji będzie miało akumulator o pojemności 97 kWh.

Lancia Gamma

Ciekawym pomysłem jest "zabranie" nazwy Gamma. Ten model oferowany był w latach 1976 - 1984 jako fastback oraz coupe. To ostatnie jest słynne ze swojej urody oraz wyjątkowo paskudnej konstrukcji, która utrudnia utrzymanie go jako klasyka. O awaryjności nie wspominając.

SUV Lancii to ciąg dalszy planu ratowania marki. W tym roku pojawi się Gamma, a w 2028 ma do nich dołączyć Delta. I sami nie wiemy, czy trzymać kciuki, przy tych pomysłach.

A zdjęcia zamaskowanego egzemplarza możecie obejrzeć na Carscoops.com.