Lewy zmienia barwy, sportowe samochody zamienia na SUV-y Chery

Skoro Wojtek Szczęsny jest twarzą Jaecoo, to czemu Robert Lewandowski miałby nie promować Chery? Polski piłkarz podpisał właśnie umowę z chińską marką.

Wojciech Szczęsny wraz ze swoją żoną promuję markę Jaecoo. Jak widać klubowy kolega pozazdrościł mu takiej fuchy. Chery oficjalnie ogłosiło, że nowym globalnym (to dość ważne słowo) ambasadorem marki został Robert Lewandowski. Informację przekazano podczas wydarzenia zorganizowanego w europejskim centrum operacyjnym producenta w Barcelonie.

Podczas ceremonii podpisano umowę partnerską pomiędzy obiema stronami. W wydarzeniu uczestniczył także Zhu Shaodong, Executive Vice President Chery International oraz dyrektor wykonawczy na Europę. Elementem inauguracji współpracy było symboliczne przekazanie kluczy do modelu Chery Tiggo 9 PHEV.

Robert Lewandowski wsiada w samochody Chery. To znak czasów

Chery podkreśla, że partnerstwo wpisuje się w globalną strategię marki oraz rozwój filozofii „For Family”. Producent prowadzi obecnie działalność w ponad 100 krajach i rozwija technologie związane z napędami alternatywnymi, inteligentną mobilnością oraz rozwiązaniami projektowanymi z myślą o rodzinach.

Według przedstawicieli marki współpraca z Robertem Lewandowskim ma "wspierać dalsze budowanie globalnej obecności Chery oraz promocję wartości związanych z bezpieczeństwem, przestrzenią i technologią".

Jakby nie patrzeć Chińczycy wybrali bardzo rozpoznawalną postać. Ilekroć byłem za granicą, w tym w Chinach, Lewandowski był tym, co kojarzyło się z Polską. Ewidentnie więc starannie dobrano odpowiedniego ambasadora do tej roli.
Spodziewajcie się więc, że Robert Lewandowski będzie Wam teraz wyskakiwać z każdego miejsca, a jego twarz będzie widoczna na wielu reklamach. Chery nie boi się agresywnej reklamy i stara się mocno promować swoje produkty. Tu dobrze też widać strategię chińskich koncernów.
Robert Lewandowski Chery
Zwróćcie uwagę - niemal wszyscy sięgają po znane twarze. Denza wspomaga się Danielem Craigem, a Jetour korzysta z teoretycznie znanego DJ-a, Alana Walkera (nie jest to jednak mój krąg muzyczny, więc nie mam bladego pojęcia, czy jest to znana persona).
Pewne jest jednak to, że kolejne miesiące i lata przyniosą wysyp tego typu kampanii ambasadorskich.
Dla Chińczyków jest idealna forma budowania świadomości wśród klientów, pokazując im, że ich idole wybierają samochody z Państwa Środka. Co za czasy...