Lexus IS żyje, ma się świetnie i chcielibyście go mieć. Wygląda bosko
Lexus IS skończył 13 lat, a mimo to na emeryturę mu nie spieszno. I dobrze, bo wygląda teraz rewelacyjnie.
Pewnie już o nim zapomnieliście, ale ma się świetnie i właśnie dostał nową wersję. Tak, to jest Lexus IS. Tak, jest w produkcji i ma ciekawe silniki. Do tego świetnie wygląda, zarówno z zewnątrz, jak i w środku.
Obecna generacja IS-a weszła do produkcji 13 lat temu - to nie jest żart. Od tego czasu przeszła trzy duże modernizacje, z których ostatnia przełożyła się na rewolucję w wyglądzie i w układzie jezdnym. Japończycy trzymają się przy tym dobrego przepisu - silnika ulokowanego wzdłużnie z przodu i napędu na tylne koła.
Jakby tego było, Lexus IS dalej ma V6 pod maską. I to wolnossące!
Amerykańska gama IS-a jest obecnie wyjątkowo prosta. Jeśli chcecie taki samochód, to jedyną opcją jest wersja IS 350, występująca w wersjach F Sport Design i F Sport.
Sercem jest tutaj wolnossące V6 o pojemności 3,5 litra, rozwijające 315 KM i 380 Nm. Tak, bez doładowania i hybrydy. Jak widać za oceanem wciąż są klienci na tak proste i sprawdzone auta.
Lexus daje też wybór pomiędzy dwoma rodzajami napędu. IS 350 może przekazywać moc wyłącznie na tylne koła. Wówczas dostaje 8-biegową automatyczną skrzynię. Alternatywą jest napęd na cztery koła, który połączono z 6-biegowym automatem.

Lexus IS stracił niestety wybitną wersję z V8 pod maską. IS 500 był wyjątkowym wynalazkiem
Do ubiegłego roku w ofercie pozostawał Lexus IS 500 F Sport Performance. Pod jego maską pracowało wolnossące V8, które znacie z takich modeli jak RC F, GS F, czy LC. 5-litrowa jednostka rozwijała 479 KM, współpracowała z 8-biegowym automatem i przekazywała moc na tylną oś.
Do tego na drogi wyjechała właśnie limitowana wersja w kolorze Envious Green
Lexus nazywa ją "Special Appearance Package", a bazą jest IS 350 F Sport. Lexus wykończył nadwozie nowym lakierem Envious Green i zestawił go z czarnymi 19-calowymi kutymi felgami BBS oraz czerwonymi zaciskami hamulcowymi. Standardem są również reflektory Triple-Beam LED i szyberdach.
Bez dopłaty dostaniecie także pakiet Handling z adaptacyjnym zawieszeniem, a w wariancie z napędem na tylne koła także mechanizm różnicowy Torsen o ograniczonym poślizgu. Brzmi to zachęcająco?
Zieleń pojawia się także w kabinie, choć tutaj ograniczono ją do przeszyć czarnej tapicerki NuLuxe z wstawkami Ultrasuede. Wyposażenie obejmuje między innymi system audio Mark Levinson, elektrycznie sterowaną roletę tylnej szyby, zestaw kamer i rozbudowane systemy wspomagające kierowcę.
Jeśli chcecie taki samochód, to... no cóż, będzie ciężko
Powstanie 350 egzemplarzy IS-a w tym wydaniu i wszystkie oczywiście trafią na rynek amerykański. Swoją drogą to dobry moment, aby rozglądać się za wersją IS 500 - warto ją ściągnąć do Europy, gdyż staje się pożądanym klasykiem.


