Lucid Cosmos ma zazielenić słupki marki na giełdzie. Będzie tani i wydajny, wygląda ciekawie
Pod koniec tego roku na drogi wyjedzie Lucid Cosmos - najważniejszy samochód tej amerykańskiej marki. Wiadomo, że punktem odniesienia dla producenta jest między innymi Tesla Model Y. Co wiemy o nadchodzącym aucie?
Ach te urzędy patentowe - dla producentów niezbędne, dla nas stanowiące fantastyczne źródło wiedzy. Niekiedy szkice prezentujące nowe auta pojawiają się zdecydowanie zbyt wcześnie. Tak było też i w tym przypadku - oto nowy Lucid Cosmos, czyli potencjalnie najważniejszy samochód tej marki.
Amerykański producent elektryków tworzy dobre produkty, ale na każdym traci absurdalne pieniądze. Mowa tu nawet o 170 000 dolarach na sprzedanym aucie. Jakim cudem więc ta marka jeszcze egzystuje? Wsparciem są pieniądze płynące z Arabii Saudyjskiej, która poprzez fundusz PIF inwestuje w ten projekt.
Cosmos ma być odbiciem dla Lucida - nowy produkt, bardzo zaawansowany i przede wszystkim przystępny cenowo. Teoretycznie, według zapowiedzi, ma być "wymierzony" między innymi w starzejącą się ekspresowo Teslę Model Y.
Lucid Cosmos wyjedzie na drogi jeszcze w tym roku. Powstanie w kraju, o którym w ogóle nie myśleliście
Lucid wiąże z modelem Cosmos ogromne nadzieje. To właśnie ten samochód ma otworzyć marce drogę do znacznie większej sprzedaży i pozwolić jej wyjść poza niszowy segment drogich modeli Air oraz Gravity.
Producent celuje w najpopularniejszą obecnie część rynku samochodów elektrycznych, przygotowując średniej wielkości crossovera, którego cena ma startować z poziomu około 50 tysięcy dolarów. Tym samym Cosmos stanie się bezpośrednim rywalem Tesli Model Y, a także nadchodzącego Riviana R2. W Europie kosztowałby zapewne około 250-300 tysięcy złotych.

Pod względem konstrukcyjnym nowy model wykorzysta wiele rozwiązań opracowanych dla większego Gravity. Sylwetka zachowa charakterystyczne proporcje typu cab-forward, z mocno przesuniętą do przodu kabiną pasażerską.
Projektanci postawili jednak na bardziej dynamiczną stylistykę. Mocno opadająca linia dachu, wyrazisty tył oraz duży spoiler przecinający tylną szybę mają nie tylko poprawiać wygląd samochodu, ale także wspierać aerodynamikę. Właśnie dlatego Lucid zapowiada współczynnik oporu powietrza Cd na poziomie zaledwie 0,22.
Zresztą wykorzystaliśmy szkice patentowe i z pomocą sztucznej inteligencji przekszatłciciliśmy je w grafiki prezentujące ten model. Moim zdaniem wielkich zmian tutaj nie będzie w finalnym wariancie.
Aerodynamika ma bezpośrednio przełożyć się na efektywność nowego Lucida
Producent zakłada, że Cosmos zaoferuje ponad 480 kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu. Ważnym elementem specyfikacji będzie także architektura 800V. Dzięki niej samochód ma odzyskiwać około 320 kilometrów zasięgu po zaledwie 14 minutach ładowania.
Dodatkowo Cosmos otrzyma funkcje dwukierunkowego przesyłu energii V2H oraz V2G, co pozwoli wykorzystać akumulator zarówno do zasilania domu, jak i oddawania energii do sieci.
Nowością będzie także całkowicie przeprojektowane wnętrze
Lucid odchodzi od rozbudowanego układu ekranów znanego z modeli Air i Gravity. W Cosmosie pojawi się pojedynczy, duży wyświetlacz rozciągający się przez znaczną część deski rozdzielczej.

Ten model dotrze "do nas" z Arabii Saudyjskiej
Lucid powoli rozwija skrzydła w Europie, ale obecnie działa tylko w wybranych krajach. Sprzedaż powoli idzie w górę, aczkolwiek jak wiadomo Air i Gravity to drogie samochody. Cosmos ma to zmienić i wyraźnie obniży punkt wejścia.
Produkcja Cosmosa ruszy jeszcze pod koniec 2026 roku w Arabii Saudyjskiej. Pierwsze egzemplarze trafią stamtąd na rynek amerykański. Nieco później ruszy montaż w Arizonie - i to z tego zakładu wyjadą samochody przeznaczone dla klientów ze Stanów Zjednoczonych. Te Europejskie powinny docierać do nas z Bliskiego Wschodu.

Jestem ciekaw, czy Lucid Cosmos będzie w stanie przebić się na rynku
To marka, która w oczach wielu osób jest nowatorska i nowoczesna, ale kojarzy się z bardzo wysokimi cenami. Sieć sprzedaży w Stanach jest już duża, ale w Europie na przykład Lucida kupicie tylko w wybranych krajach. Polski na mapie nie ma, ale wraz z debiutem modelu Cosmos może się to zmienić - wszak mniejszy i tańszy produkt ma szansę przyciągnąć uwagę.


