Stara Toyota może być jak nowa. Przynajmniej w Japonii, gdzie będzie można ją doposażyć o nowe funkcje

Toyota oferuje nowy program dla właścicieli starszych modeli. Można je zmodyfikować tak, aby miały więcej nowszego i lepszego wyposażenia. Fabrycznie, z gwarancją.

Toyota nie przestaje zaskakiwać. O ile wielu producentów liczy tylko na to, że szybko zmienisz swój model na nowszy, to japoński hegemon zakłada, że swoim samochodem będziecie jeździć długo. A jeśli długo, to będzie on wymagał pewnego unowocześnienia, bo zamarzy Wam się nieco więcej, niż kiedyś. Albo kupiliście "biedną" wersję, która nie do końca Wam pasuje.

Na razie usługa obejmuje kilkadziesiąt modeli Toyoty, Lexusa oraz serii GR, przy czym poza Hiace, większość obejmuje modele nie starsze niż 2011 rok. Wszystkie modyfikacje odbywają się jednak w ASO marki i otrzymują gwarancję.

Toyota oferuje głównie akcesoria, ale nie tylko

Nie łudźcie się jednak, że możecie wyposażyć swojego starego Lexusa w nowoczesną nawigację z CarPlay, czy coś w tym stylu. Choć może to będzie kolejny krok.

Póki co jednak oferta jest dość szeroka i obejmuje zarówno zwykłe akcesoria, tak popularne w Japonii (np. osłony na boczne szyby), jak i elementy wyposażenia. Podoba mi się opcja wymiany kierownicy na nową, skórzaną, także podgrzewaną. Po wielu latach nawet zadbany samochód będzie miał wytarty wieniec. A dodatkowe podgrzewanie zawsze się przyda.

Toyota

W niektórych modelach pojawia się możliwość wymiany ekranu na większy, wiele ma też możliwość fabrycznej podmiany portów USB typu A na USB-C. 

Dla kilku modeli pozwolono na automatyczne uruchamianie z aplikacji, pojawiły się też nowe grille, kołpaki, czy np... szybsze drzwi automatyczne. To dla modelu Alphard. Są np. też nowe pasy bezpieczeństwa i elektrycznie otwierana klapa dla RAV4.

W dziale GR Sport możemy postawić na nowocześniejsze amortyzatory, czy hamulce. Toyota GR Yaris z kolei może przejść solidną kurację odświeżającą. W jej skład wchodzi zmiana mapy, podniesienie momentu obrotowego, reakcji na gaz oraz rozkładu mocy pomiędzy osie.

Z jednej strony może się wydawać, że to tylko akcesoria. Ale w niektórych przypadkach, to naprawdę zmiana funkcjonalności i zamiana "starszego samochodu w nowszy". W dobie powszechnego planowanego postarzania produktów brzmi to co najmniej osobliwie. Mam jednak wrażenie, że japoński oddział Toyoty wie co robi. Japończycy lubią takie rzeczy, lubią modyfikacje i lubią swoje samochody.

Miło by było, jakby takie "retrofity" trafiły też i do nas. Ale i tak czekamy na te nowoczesne multimedia w Toyotach.

A z całą listą możecie zapoznać się tutaj.