Powrócił pierwszy w historii drogowy McLaren. Nie, nie jest to F1

McLaren odtworzył model M6GT, pierwszy drogowy samochód w historii marki. Powstał na bazie oryginalnych rysunków, zdjęć i form nadwozia Bruce'a McLarena.

Myśleliście, że historia drogowych McLarenów rozpoczyna się od legendarnego modelu F1? Błąd. Wcale tak nie było. Już pod koniec lat sześćdziesiątych Bruce McLaren opracował swoje pierwsze auto drogowe. Był to McLaren M6GT i powstał pod okiem samego twórcy marki.

Nigdy nie trafił do produkcji (choć planowano trzy sztuki), ale teraz marka odtworzyła go z niezwykłą dbałością o szczegóły, korzystając z oryginalnej dokumentacji, historycznych zdjęć i zachowanych form nadwozia.

Bruce McLaren miał ogromne ambicje, a McLaren M6GT był na to dowodem

Nowozelandzki konstruktor i kierowca wyścigowy był niesamowitym talentem. Miał smykałkę do mechaniki, doskonale radził sobie za kierownicą i wiedział jak prowadzić solidny biznes. Po latach spędzonych w garażu ojca (miał własny serwis), a potem po rywalizacji w barwach Coopera, postawił na własną działalność.

Od początku nie ograniczał się jednak wyłącznie do rywalizacji na torach. Sam projektował samochody, rozwijał nowe rozwiązania techniczne i szukał sposobu na przeniesienie wyścigowej technologii do samochodów przeznaczonych do codziennego użytkowania.

McLaren M6GT 2026

Tak narodził się pomysł stworzenia pierwszego drogowego McLarena. Miała to być wyjątkowa konstrukcja. Mowa o samochodzie, który zachowa charakter maszyny wyścigowej, ale jednocześnie będzie mógł legalnie poruszać się po drogach publicznych.

McLaren M6GT był pierwszym prawdziwie drogowym autem tej marki

Punktem wyjścia stał się wyścigowy McLaren M6A. Na jego bazie opracowano model M6GT, który miał otworzyć przed marką zupełnie nowy rozdział. Plan zakładał budowę zaledwie trzech egzemplarzy.

Jeden z nich służył samemu Bruce'owi McLarenowi jako prywatny samochód. M6GT był w pełni homologowany do ruchu drogowego i właśnie dlatego można uznać go za pierwszy prawdziwie drogowy model tej marki, choć nigdy nie trafił do seryjnej produkcji.

Projekt zakończył się na etapie prototypów. Po śmierci Bruce'a McLarena w 1970 roku dalszy rozwój programu przerwano, a historia M6GT na wiele lat zeszła na dalszy plan. Dopiero McLaren F1 sprawił, że marka ponownie zaistniała na rynku samochodów drogowych.

McLaren odtworzył M6GT wykorzystując oryginalne materiały z lat sześćdziesiątych

Po ponad pół wieku dział McLaren Special Operations postanowił przywrócić ten wyjątkowy samochód do życia. Uznano, że jedyną drogą jest skorzystanie z oryginalnych rozwiązań, aby "nowy" projekt był wiernym odwzorowaniem oryginalnem M6GT.

Inżynierowie sięgnęli po oryginalne rysunki konstrukcyjne, archiwalne fotografie oraz zachowane formy nadwozia. Podwozie wykorzystane do odbudowy pochodzi z oryginalnego wyścigowego McLarena M6A, a nowe elementy karoserii wykonano z historycznych form przygotowanych jeszcze w latach sześćdziesiątych.

Co więcej, przy rekonstrukcji zachowano również wiele oryginalnych metod produkcji. Dotyczy to nawet elementów mocujących całe nadwozie. Zastosowano kopułowe nity zgodne z historyczną specyfikacją oraz części wykonane według imperialnych wymiarów stosowanych w Wielkiej Brytanii przed przejściem na system metryczny.

Jednym z największych wyzwań okazało się wykonanie przedniej szyby. Oryginalny element został dokładnie zeskanowany, a następnie na jego podstawie wyspecjalizowana firma przygotowała nowe przeszklenie.

DNA tego samochodu jest w pełni oryginalne

Za napęd odpowiada benzynowy silnik Chevrolet Small Block V8 o objętości skokowej wynoszącej 5,7 litra, rozwijający około 370 KM. Moc trafia na koła za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów. Jednostka zachowała charakterystyczne głowice cylindrów typu "camel hump", które były jednym z wyróżników oryginalnego samochodu.

Całość wykończono lakierem Colnbrook White. To kremowy odcień nazwany na cześć lokalizacji pierwszego zakładu McLarena. Fabryka znajdowała się pod ścieżką podejścia do londyńskiego lotniska Heathrow - zresztą oryginalne budynki (pierwszy i drugi zakład) wciąż istnieją, choć są mocno przebudowane.

Równie wiele uwagi poświęcono wnętrzu. Zielona tapicerka nawiązuje do pierwszego bolidu Formuły 1 McLarena, modelu M2B z 1966 roku. Kabina zachowała prosty charakter oryginału. Znalazły się w niej winylowe fotele, podstawowe analogowe wskaźniki oraz drewniana gałka zmiany biegów wykonana z orzecha.

McLaren M6GT 2026

McLaren M6GT - tylko jedna sztuka opuści halę MSO

McLaren przygotował wyłącznie jeden egzemplarz odtworzonego M6GT. Samochód oficjalnie zadebiutuje podczas tegorocznego Festiwalu Prędkości w Goodwood.

Dla McLarena to oczywiście bardzo ważny moment i piękny powrót do korzeni. Zaskoczyło mnie, że Brytyjczycy wciąż posiadają oryginalne formy dla tego modelu. To tylko pokazuje, że obecnie w Woking kryje się wiele skarbów z całej historii tej marki.