Mercedes odleciał! Jak macie wolne 10 milionów dolarów, też możecie

Gdy patrzę na stylistykę nowych modeli, nie mam wątpliwości, że Mercedes odleciał. Ale tym razem, zrobi to naprawdę, bo wraz z Airbusem stworzył... śmigłowiec.

No dobra, to trochę na wyrost. Bo jeśli chodzi o "stworzenie", to jest to ACH145, śmigłowiec Airbusa, znany też jako Eurocopter 145. Mercedes jednak dołączył go do portfolio swoich produktów dla bogatych. To ten sam segment co sygnowane apartamenty, czy wille. Wiele firm inwestuje w taką reklamę, czy też możliwość wyróżnienia się przez klientów, Mercedes również.

Jakby jednak nie patrzeć, jest to obecnie najdroższy Mercedes w ofercie, przynajmniej z tych, które są w stanie się poruszać.

Mercedes ACH145 oferuje dużo luksusu

Bo tak być musi. Klient, który mieszka w apartamencie Mercedesa, potem przesiada się do klasy S, by na lotnisku wsiąść do jej podniebnej wersji.

Niemniej Niemcy nie postawili na klasyczny luksus w stylu właśnie klasy S. Śmigłowiec ma luksusowe wnętrze inspirowane koncepcyjnymi Maybachami oraz... EQS. A myślałem, że ten koncept stylistyczny już wystarczająco się nie sprawdził.

Mamy więc designerskie fotele, drewniane wykończenia (włącznie z podłogą), aluminium oraz wyposażenie takie jak uchwyty na kubki czy kieliszki oraz chłodziarkę i dodatkowe schowki. A także mnóstwo trójramiennych gwiazdek. Naprawdę mnóstwo.

Mercedes

Klienci mogą wybrać jeden z sześciu wariantów kolorystycznych - Atlas, Meteor, Pheonix, Zenith, Polaris lub Solaris. Solaris jest bardzo żółty, a Phoenix, z żółtymi pasami i przeszyciami wygląda, jakby projektowało go AMG.

Oprócz tego jest oczywiście wariant siódmy, czyli w pełni personalizowane wnętrze. Które zapewne dodatkowo winduje cenę.

Mercedes ACH 145 może być skonfigurowany w wariantach od czterech do ośmiu pasażerów.

Technicznie jest to jednak standardowy, pięciowirnikowy, dwusilnikowy helikopter z zasięgiem na cztery godziny lotu z prędkością podróżną 254 km/h.

Oczywiście, ceny zaprezentowanego w Sao Paulo projektu objęte są tajemnicą. Jednak, jako że jest to druga edycja współpracy pomiędzy obydwiema markami, możemy spodziewać się, że kwoty oscylują wokół 10 milionów dolarów. To całkiem sporo, bo wersja standardowa, jakkolwiek by to nie brzmiało, jest wyraźnie tańsza. Według informacji z sieci, ACH145 prosto z fabryki kosztuje ok. 8,7 mln USD. No, ale bez gwiazdy nie ma... lotu?