Na pohybel hejterom, Skoda Peaq zrobiła 940 kilometrów na ładowaniu. Tylko trzeba się nieco spocić

Skoda Peaq 90 może pochwalić się rekordem dystansu na jednym ładowaniu - pokonała 936 kilometrów bez wizyty przy ładowarce. Ale nie było to wbrew pozorom łatwe do osiągnięcia.

Skoda Peaq to nowy flagowy SUV czeskiej marki, wyposażony w napęd elektryczny. Czesi postawili tutaj na duży akumulator, ale jednocześnie skupili się na maksymalnej wydajności. Dowodem ma być właśnie ten rekord - choć trudno go nazwać wynikiem, który ktokolwiek powtórzy.

Powód? Trzeba się było solidnie zmęczyć aby osiągnąć taką wartość.

Skoda Peaq 90 przejechała 936 km na jednym ładowaniu. Jak to zrobiono?

Do próby wykorzystano seryjną Skodę Peaq 90. Samochód ma akumulator o pojemności 91 kWh brutto, z czego można wykorzystać realnie 86 kWh. Sercem jest tutaj 282-konny silnik, ulokowany przy tylnej osi.

Skoda wprowadziła tylko jedną zmianę. Uszczelniła klapkę portu ładowania, aby ograniczyć powstające w tym miejscu opory aerodynamiczne. Samo złącze też zaplombowano przed rozpoczęciem przejazdu.

Po przejechaniu 936 km komputer pokładowy wskazał średnie zużycie energii na poziomie 9,2 kWh/100 km. Załoga wykorzystała przy tym niemal całą dostępną pojemność akumulatora. Musieli się jednak mocno postarać.

Peaq osiągnął swój szczyt zajechał o 289 km dalej, niż deklaruje producent

Skoda obiecuje tutaj do 647 kilometrów zasięgu, przynajmniej według normy WLTP. Rekordowy przejazd wydłużył ten dystans o 289 kilometrów - czyli o blisko 45 procent.

Skoda Peaq rekord zasięg

Tak dużej różnicy nie udałoby się jednak uzyskać podczas zwykłej podróży. Skoda przeprowadziła próbę zgodnie z zasadami hypermilingu. Trasę dobrano z myślą o jak najniższym zużyciu energii, a kierowcy utrzymywali niewielką prędkość i podporządkowali sposób jazdy efektywności.

Nie jest to więc wycieczka z całą rodziną, klimą, muzyką i bagażami. Realnie więc wyciśnięcie nawet tych 640 kilometrów na autostradzie, jadąc 130 km/h, może być trudne.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy Skoda zabrała się za bicie rekordów. Nie tak dawno temu Miko Marczyk pokonał Superbem TDI ponad 2800 kilometrów. Zasadniczo, mając odrobinę chęci (i samozaparcia) można tutaj czynić cuda. Warto jednak pamiętać, że takie liczby nie będą raczej osiągalne w codziennej jeździe.

Jest jednak i dobra strona. Wynik poniżej 10 kWh w tym samochodzie sugeruje, że napęd dobrze zoptymalizowano. Tym samym Skoda Peaq powinna odwdzięczać się niskim zużyciem energii w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza w mieście.