Gdzie Nissan nie może tam tunerów pośle. Tuning minivanów ma się dobrze

Japoński tuner Dynasty zabrał się za trudny, ale popularny w Japonii temat, czyli dostawcze minivany. Nissan Caravan Alive GT-V wyszedł naprawdę ciekawie. Nissan mógłby coś takiego wypuścić jako pakiet "Nismo"

Nissan Caravan inspirowany GT-R? A w zasadzie dlaczego by nie? Japończycy znani są z "pakietowania" absolutnie wszystkich modeli na rynku. I z modyfikacji aut dostawczych, czy opartych na nich minivanów. Firma Dynasty postanowiła skorzystać z elementów stylizowanych na kultowego R35. I wyszło tak, że Nissan mógłby oferować ten model w swoich salonach. Miałoby więcej sensu niż niektóre modele Nismo. Szary bus nazywa się Nissan Caravan Alive GT-V.

Nissan Caravan Alive GT-V to bodykit z ostatniego GT-R Nismo

Minivan został przebudowany tak, aby przypominać ostatnie iteracje GT-R-a. Łącznie z kolorem i detalami nadwozia. Mamy więc szary lakier, czarne dokładki z czerwonymi wykończeniami oraz ciemne felgi.

Nissan Caravan Alive GT-V

Pakiet obejmuje agresywnie wystylizowany przedni zderzak, a w zasadzie dokładkę ze splitterem. Są też nowe progi, poszerzone nadkola, niewielkie skrzydło z tyłu oraz dyfuzor na tylnym zderzaku.

Wszystkie elementy są w czarnym połysku, a szary lakier ma przypominać ten znany z Nissana o nazwie Stealth Gray. Pozostawiono część chromów, ale przednie światła są przyciemnione. Uzupełnieniem jest nowy komplet siedmioramiennych felg. Modyfikację kończy nieco obniżone zawieszenie, które poprawia wizualnie tego dostawczego klocka.

Co za tym idzie, obyło się bez zmian mechanicznych. Samochód więc jedynie szybko wygląda. To oparte na ramie auto dostawcze w swojej najmocniejszej wersji osiąga 132 KM z 2,4-litrowego turbodiesla. Nie wątpimy, że jakimś programem można to poprawić. Napęd idzie przez siedmiobiegowy automat na tylną oś, a opcjonalnie można zamówić wersję 4x4. I chociaż w ten sposób zbliżyć się do prawdziwego GT-R.

Nissan Caravan Alive GT-V kosztuje ok. 370 000 jenów za kompletny body-kit. To mniej więcej 8 500 zł. Nie obejmuje to jednak felg, ani skróconych sprężyn zawieszenia.

Jestem pewien, że ten pakiet znajdzie wielu klientów. Wygląda nieźle, a Caravan jest naprawdę popularnym autem w Kraju Kwitnącej Wiśni. Modyfikacje tego typu aut są bardzo popularne, a na targach, czy w sklepach można znaleźć wiele elementów do tuningu aut dostawczych. Nie wątpię też, że Nissan, który oferuje Caravana od 2011 roku, nie przygarnąłby takiego pakietu. Póki co fabrycznie zostaje nam wersja Autech. Ta jednak nie jest aż tak spektakularna.