Nissan Z po liftingu stanie się... starszy. Marka planuje jeszcze więcej retro odniesień

Tak, tak, Nissan Z zbliża się już do tego wieku, że wypadałoby zrobić lekki lifting. Japończycy postanowili, że auto będzie miało jeszcze więcej nawiązań do starych Nissanów.

Samochód, który wygląda dobrze, trzeba liftingować bardzo ostrożnie. Nissan Z nie zdążył się jeszcze opatrzeć na rynku (zwłaszcza w Europie, gdzie jest niedostępny), a Japończycy już szykują modernizację. Nie będzie to duża zmiana, aczkolwiek oparta na pięciu elementach. Każdy z nich jest ukłonem w stronę historii modelu i ma jeszcze bardziej przypominać o oryginalnym S30 (Fairlady Z/240Z).

Nissan Z dostanie nowy przód i zzielenieje

Najbardziej znaczącą zmianą jest lekko zmodyfikowany pas przedni. Oprócz tego, że ma jeszcze bardziej przypominać oryginalną "Zetkę". Nad nowym grillem pojawi się też logo "Z", zamiast Nissana. Bardzo to lubię w japońskich markach, kiedy linia modelowa ma swoje własne logo.

A propos nowego przodu. Twórcy są dumni, że udało im się go wkomponować bez straty parametrów chłodzenia, które jest niezmiernie ważne w aktualnej Z.

Nissan Z

Kolejną nowością są felgi. To kute dziewiętnastki, które dostarcza słynna marka Rays. Ich dziesięcioramienny wzór nawiązuje do nowszych modeli ZX, pochodzących z lat 80.

Pojawi się też nowy kolor o nazwie Shinkai Green Pearl Metallic. Bazuje on na oryginalnym zielonym lakierze z modelu S30, o nazwie Grand Prix Green. Dostępny będzie w odmianach Sport i Performance.

Ostatnie zmiany dotyczą specyfikacji wnętrza. Od modelu na rok 2027 będzie można zamówić tapicerkę łączącą czerń oraz beż. To również nawiązanie do wykończenia, które dostępne było w latach 70. No i będzie można złożyć piękną Zetkę w kompletacji "Green over tan", jednej z najbardziej eleganckich, jakie się da.

Auto w odświeżonej wersji powinno pojawić się w amerykańskich (niestety wyłącznie) salonach latem tego roku.

Co ciekawe, to nie koniec zmian. W odświeżonym Z Nismo pojawi się, o czym już informowaliśmy, ręczna skrzynia biegów. Najmocniejszy Nissan Z będzie miał też hamulce pochodzące z GT-R oraz przeprojektowane zawieszenie. Z kolei w zwykłym modelu zmianom projektowym poddano bak paliwa.

Uważam, że Japończycy idą w niezłym kierunku

Jeśli chodzi o "Zetkę", to Japończycy podchodzą do tego modelu z szacunkiem. Nowy model powoli zyskuje zwolenników, głównie wśród tych, którzy mieli okazję się nim przejechać. A tego typu, nieduże, ale znaczące z punktu widzenia historii zmiany są tym, co cenią pasjonaci.